fot. Rafał Szczepanik/Globtroter
W końcu dochodzimy do celu. Po powrocie do domu znajomy spytał mnie, jaka była moja pierwsza myśl na biegunie. Świadomość dołączenia do ekskluzywnego grona zdobywców? Duma? Otóż nie. To była radość, że jutro wezmę pierwszy od blisko trzech tygodni prysznic.












