Podróż samolotem może zamienić się w koszmar. Nie chodzi nam o strach przed lataniem, czy częste turbulencje. Wystarczy, że usiądziemy obok niewłaściwej osoby. Brytyjskie biuro podróży Travelocity, przeprowadziło ankietę, w której pytało obok kogo najbardziej nie chcemy siedzieć w samolocie. Sprawdź wyniki.













1. Na długich trasach ciężko wytrzymać w butach siedząc wiele godzin. Niestety trafił mi się pasażer, któremu okrutnie cuchnęły nogi. Gość nie powinien ściągać butów, albo mieć przy sobie zapasowe skarpetki i w toalecie się odświeżyć. Może ciasno, ale jest woda, mydło i ręczniki. 2. Dzieciak(ok.6 l)wrzeszczał prawie 7 godzin. Wrzeszczał bo chciał się napić, siedzieć przy oknie, bo... no właśnie -bo chciał. A mamuśka albo spała z zatyczkami w uszach, albo oglądała sobie film, oczywiście w słuchawkach. Zero reakcji! 3. Żarłoki, to istny kataklizm (nie mówię tu o otyłych). Ale jak się taki pasażer NAŻRE, to musi iść do kibelka. Nie ma rady. Fajnie jak idzie raz. Mus to mus. Gorzej jak przepycha się raz po raz, po czym natychmiast po powrocie zaczyna żreć na nowo. Jak jesteś szczęśliwcem, to może wszystkie sprawy załatwi w toalecie. A jak nie, to umili ci podróż sadząc bąki. Uważam, że wyjąwszy sytuacje szczególne (niemowlę, upośledzony), nic nie usprawiedliwia braku manier.
W tym celu po uprzednim zaopatrzeniu się w susz, piwo i bletki Mariusz po mistrzowsku zwija tubę dozując tytoń w/g starej sprawdzonej recepty. Rulony wychodzące spod ręki Mariusza to równowaga smaków i aromatów. Nie bez znaczenia jest miejsce, skąd wystartujemy; winno być ono w miarę wygodne, wypełnione lekką muzyką, z dala od pewnej grupy osób kręcących się zwykle bez celu, a które to z racji przynależności do tej grupy ubierają się na niebiesko. Zanim wsiądziemy na pokład warto zjeść konkretnie by oszczędzić sobie wyczerpujących krucjat po śmierdzących starym tłuszczem nocnych barach. W trakcie lotu wskazane jest wychylenie 2-3 browarów. Bon voyage
to najgorsi "towarzysze podróży", mniej więcej tacy jak komentujący poniżej (lub powyżej) a koleś co chciał zamordować dziecko to chyba jakiś dezerter z OZ w psychiatryku
Dziecak!!! nie da sie wyczymać tak wrzeszczą wrrrrr
z tego wychodzi ogólnie 101 % a nie 100% :P
raz jak lecialam do Tunezjii to myslalam ze mnie szlag trafi-siedzial za mna bachor i co roz kopal mnie w oparcie bo tak sie wiercil-malo tego wystawial nogi na moj podlokietnik-szczyty wszystkiego ze ci rodzice nie reagowali-glupie bachory
W tym celu po uprzednim zaopatrzeniu się w susz, piwo i bletki Mariusz po mistrzowsku zwija tubę dozując tytoń w/g starej sprawdzonej recepty. Rulony wychodzące spod ręki Mariusza to równowaga smaków i aromatów. Nie bez znaczenia jest miejsce, skąd wystartujemy; winno być ono w miarę wygodne, wypełnione lekką muzyką, z dala od pewnej grupy osób kręcących się zwykle bez celu, a które to z racji przynależności do tej grupy ubierają się na niebiesko. Zanim wsiądziemy na pokład warto zjeść konkretnie by oszczędzić sobie wyczerpujących krucjat po śmierdzących starym tłuszczem nocnych barach. W trakcie lotu wskazane jest wychylenie 2-3 browarów. Bon voyage
A ja ostatnio bylam bardzo mile zaskoczona. Usiadla obok mnie Pani z malym dzieciaczkiem na kolanach (okolo 9-12 m-cy) i trzyletnia corka. Zaraz na poczatku dziewczynka miala powiedziane, ze teraz trzeba byc grzecznym i zachowywac sie cicho aby nie przeszkadzac innym i dziewczynka caly lot ogladala sobie ksiazeczki, a jak o cos pytala mame to szeptem. Drugi dzieciaczek prawie cala droge spal a jak nie spal to mama go umiejetnie zabawiala, tak ze nie przeszkadzal innym. Wielki SZACUNEK dla tej Pani.
jak się ktoś zesra w samolocie
najgorsi to Polacy:) mówię to z usmiechem i wszyscy Ci , którzy lataja wiedzą o co chodzi:) klaskanie przy ladowaniu itp,,, okropne też są osoby, które non stop chodzą, wstają, wyjmuja bagaz podręczny no i dzieci, zwłaszacza krzyczace i rozpuszczone!