Nam Young-ho 1 listopada ukończył swoją pieszą wędrówkę po Chinach. W ciągu 19 dni pokonał 450 kilometrów.













-Po pierwsze gdyby Księżyc był widoczny tak wielki to nie byłyby dostrzegalne kratery które widać na zd. -Po drugie:zwróćcie uwagę na cienie drzew-wygląda na to że jest południe (słońce wysoko świeci nad horyzontem co widać po długości cieni) a księżyc w tej fazie zachodzi bardzo wcześnie -o tym samym świadczy kolor nieba-jest bardzo jasne co też nie wchodzi w grę z rana jest ciemniejsze gdy zachodzi księżyc w tej fazie
Nie tlomacz rodakom, bo oni wszystko wiedza. Ja tez widzialem, ale nie mowie, bo przeciez rodak WSZYSTKO WIE. Nawet widzialem ksiezyc "odpoczywajacy" na grani gor Skalistych. Cudowne wrazenie, ale nie mialem wtedy aparatu. Nigdy wiecej nie udalo mi sie zobaczyc takie ujecie.
Zgadzam się z tobą,sam interesuję się astronomią ale uważam że zdjęcie jest skadrowane (wycięte i dopasowane komputerowo itd.) Bo chociaż Księżyc o wschodzie wydaje się być większy to nie na tyle aby było widać kratery gołym okiem,sam mam teleskop i fotografuję księżyc ale do kadrowania muszę znaleźć dobry program a sam przekonam się że takie zdjęcia może zrobić każdy ;)POZDRAWIAM
Tak się pisze. A co do operacji z aparatem podczas robienia zdjęcia księżyca to bajka. Można by było o tym mysleć kiedy poza księżycem nie byłoby nic widać. A przecież przy powiększeniu domy i drzewa różnież byłyby takie duże. Jeżeli już ktoś nie wierzy to prędzej może myśleć o fotomontażu a nie przybliżeniu. Ale ja byłem świadkiem takiego zjawiska. Niesamowite przeżycie..
To jest złudzenie optyczne. Średnica kątowa Ksieżyca jest zawsze(no prawie - orbita eliptyczna) taka sama ale jeżeli jest on wysoko nad horyzontem to sie wydaje malutki. Kiedy jest blisko horyzontu i są na linii horyzontu przedmioty, których rozmary znamy, to wtedy wydaje się wielki. Rzadko mozemy to oglądać bo najczęćciej nie zwracamy uwagi na Ksieżyc blisko linii horyzontu (lub jest on załonięty przez budynki). Słońce też jest duże przy horyzoncie. I czerwone. I Ksieżyc jest też czerwony podczas całkowitego zaćmienia. Przydałoby sie trochę fizyki i astronomii w szkole. Ale zankomici reformatorzy obcięli ile sie dało!
Meerge jak bys troche dokładniej popatrzył na zdjęcie to pewnie bys zauważył, że zdjęcie zrobione jest za dnia a co za tym idzie słonce tworzy te cienie a nie księżyc... A jeszcze dokładniej to księżyc odbija światło słońca i jeśli go widać za dnia to nie ma on szans ze światłem pochodzącym od tego drugiego... Takze najbardziej prawdopodobne jest użycie długiego obiektywu lub poprostu złudzenie optyczne... Jest to tak jak gdy widzi się gigantyczny księżyc w otoczeniu budynków (które są o wiele mniejsze niż księzyc), a gdy wyjdzie się poza miasto to przestrzeń "przytłacza" naszego naturalnego satelitę i wraca on do normalnych rozmiarów... Nasze oczy nie są doskonałe i da je się bardzo łatwo oszukać... pozdrawiam
wp jak zawsze ma problemy z pisownia ale tak to jest jak pracuja tam ludzie po samych podstawowkach
Dajcie mi aparat z obiektywem za kilka tysięcy złotych i mogę wam robić w bezchmurną noc podczas pełni kilkadziesiat takich fotek. Nie jest sztuką zrobic taką fotkę aparatem za kilka tysiecy. Sztuką to jest zrobic takie zdjęcie jak ja robię. Luneta+telefon komórkowy to jest sztuka, a nie aparatem za 5 tys. Także sztuką nie jest złapanie nieruchomego domku na tle księżyca, ale sztuką jesz zlapanie lecącego samolotu, poruszajacego sie z predkoscia 1macha na tle księżyca. To jest wyczyn.
w aparacie
Meerge, zapewne zaobserwowales, ze zdaza się ze ksiezyc i słonce sa w dzien-tak tez jest i na tym zjeciu, stad cien drzew, radze dokształcic się ;) pozdrawiam