Przedstawiamy subiektywny przewodnik po najbardziej rozczarowujących wakacyjnych celach, stworzony na podstawie opinii naszych internautów. Zobacz gdzie na pewno nie powinieneś jechać na wakacje!
jak dla wizniow caly czas to samo w dodatku w miernych warunkach hotelow 5*
Byliśmy tam dwa razy, i nie mamy powodów do wstydu, wręcz przeciwnie jesteśmy zadowoleni. W styczniu są idealne warunki do wypoczynku, temperatura pow. 26.stC woda w basenach podgrzewana, wolne leżaki przy basenach i piaszczystej czystej plaży to normalka. Turystów o tej porze roku znacznie mniej niż w okresie letnim, no i koszt takiej imprezki śmiesznie niski, 1400zł z pełnym wypasem przez 7 dni. Moim zdaniem to kusząca oferta. Są też niestety minusy, przelot trwa 4godz.20nin w jedną stronę ;( Trzeba też przed ostatecznym wyborem hotelu w którym będziemy mieszkać spożywać posiłki i korzystać z jego infrastruktury dobrze się zastanowić, i poczytać opinii tych którzy już tam byli, w przeciwnym razie minusy mogą dominować nasze wspomnienia z Egiptu.
nie jest to raczej temat do dumy, ale cóż tam. zazwyczaj gdy miałam okazję wyjechać typowałam morze śródziemne, albo nieco odleglejsze miejsca. Z plażami bywało różnie w sezonie miejsca popularne zawsze były oblegane więc traciły swój urok. dlatego zawsze poszukiwałam jakiegoś skrawka plaży na uboczu. często dopytywałam się osób lokalnych o ich rekomendacje. prawie zawsze kierowali mnie w nieco odleglejsze miejsca nieznane z przewodników tłumom. efekt satysfakcja!
aż ciezko patrzeć na te przepelnione plaze. Czy mozna odpoczywac w takim tłumie?zdecydowanie wole polską plaze w Gąskach k. Kołobrzegu albo najlepiej jeszcze jakąś dziką, bez turystycznego zaplecza. W kraju znajdzie się też wiele ciekawych miejsc a zamiast brudnych i wszedzie jednakowych hoteli mozna znaleźć niedrogie, za to gustownie urządzone apartamenty.
byłem już na plażach w Turcji, Grecji, we Włoszech i Portugalii i spośród tych miejsc na żadnym nie znalazłem tak pięknych szerokich i dzikich plaż jak np. na półwyspie Helskim i w innych mniej popularnych nadmorskich miejscowościach polskich. Gdybym miał jechać za granicę tylko i wyłącznie po to, żeby leżeć na plaży to jedyne miejsce, które moim zdaniem może równać się z naszym wspaniałym dzikim wybrzeżem są zachodnie dzikie plaże Portugalii. Nasze plaże są naprawdę cudowne, szczególnie tam gdzie nie dociera tak dużo ludzi. Z czystością morza różnie bywa, ale w zeszłym roku nie dość, że woda nie była jakoś straszliwie zimna, to do tego przez większość okresu była naprawdę dość czysta i klarowna. Jeżeli mam jechać za granicę to tylko po to, żeby zwiedzać, ponieważ jeśli chodzi o plażowanie to najlepiej wypoczywam nad polskim morzem.
spędziłam tam fantastyczne wczasy - konkretnie souzopol i neseber i jestem zachwycona
Włóczyłem się 2 tyg.Coś pięknego. Zero turystów, masa zabytków i przepięknie. Wypożycz samochód.Rewela.
Byłem w Grecji 3 razy i nie podobało mi się w ogóle! Rodos to chyba najgorsza wyspa należąca do Grecji, gdzie zwiedzania jest jeden dzień i nic nie ma więcej do roboty jak leżeć plackiem. Kreta też nie zachwyca, chociaż tu już więcej rzeczy można zwiedzić lecz nie ma żadnych innych rozrywek. Jeśli chodzi o Ateny to sytuacja jest pewnie różna, mnie one nie zachwyciły. Polecam Egipt - Hurghada (czy jakoś tak), Bułgarię - złote piaski, Włochy POŁUDNIOWE!(np Sycylia)
w 100% sie zgadzam. riviera olimpijska sklada sie z paru tanich kurortow..i nie byloby tu nic zlego, pomimo tego ze dookola wioskowatych miasteczek rozciagaja sie stare, sypiace sie budynki i pola. plaze sa brudne, niezadbane. jesli chodzi o rozrywke to jedynie Paralia na moze 3 miejsca w ktorych mozna sie pobawic..ale dyskoteki sa niczym w porownaniu do prawdziwej imprezy. w wiekszosci tych miasteczek mozna posiedziec na plazy, pospacerowac, zjesc cos w knajpie na deptaku i posiedziec w pubie..jesli w ogole jest. bieda
Kto takie głupoty wypisuje?Ja byłam tam i nie narzekam . Za to u nas na plaży jest syf i tłum ludzi .Woda czarna a w niej pływające śmieci co do wc to nie ma przy plaży a jeśli są to tak śmierdzi że każdy omija z daleka.