Bez skosztowania specjałów lokalnej kuchni nie da się poznać kraju, który odwiedzamy. Jednak nie wszystkie potrawy, szczególnie te egzotyczne, są dobre dla naszego żołądka. Brytyjska firma farmaceutyczna Lloydspharmacy postanowiła przebadać ten problem i stworzyła ranking krajów, w których turyści są najbardziej narażeni na problemy żołądkowe. Oto pierwsza piątka!
if/sc
Weź udział w naszym konkursie i wygraj super wycieczki!













A ja mam w Polsce nieustające problemy żołądkowe , a w Egipcie nic. Jem wszystko, w tym w ulicznych knajpach i nic. A turyści myjący zęby w wodzie z butelki najczęściej mają zemstę :-)
i to wszystko pomimo przestrzegania wszystkich zasad,nawet zęby płukałam wodą min.,jadłam tylko w hotelu.jedynie dzieci nie miały biegunki ale dlatego,że nie smakowało im tamtejsze jedzenie(prawie bez mięsa),żywiły się tylko zupami(pycha!),ryżem,hot dogami i hamburgerami,czasem owoce z puszki(podobno świeże też powodują zemstę).Mi ewidentnie szkodziły surówki,wszelkie świeże warzywa i owoce.
2 tyg.przed wyjazdem brałam prebiotyki,a biegunkę+nudności dostałam już 2godz.po zjedzeniu pierwszego posiłku,wzięłam Antinal(egipski nifuroksazyd)i jak lepiej się poczułam to go odstawiłam.I to był błąd,bo na 12ty dzień miałam "faraona do kwadratu" i trafiłam do lekarza(zastrzyki!),podobno mimo poprawy należy go brać do końca pobytu.
nie mam pojecia co robiono tam złososiem , ja zygalam cała noc
ja w Egipcie wyladowałem na pogotowiu z moim żoładkiem dopiero po zastrzyku mi przeszło. W Polsce przed wyjazdem przez 10 dni żona mi dawała probiotyk i nic to nie dało. Jedynie dziecko nam nie zachorowało (na szczescie)
dostaniecie sraczki i będziecie siedzieć na tronie jak Faraon
Byłem w Tunezji i nie spotkałem się ani z jedną osobą (z różnych hoteli), która by miała problemy żołądkowe.
Byłam w Tunezji i Egipcie. Nic mi nie było.Wręcz przeciwnie brałam Alax.
nie pic wody z tamtejszych kranow i gitara. to nie jest kwestia jedzenia, przypraw itp. turysci czesto sie zapominaja albo nie wiedza.
Od 10 lat nie slayszalem aby turysci w Tajlandii miewali biegunki. Czasem - raz na pare miesiecy! Ale zeby 27% toc to jest paranoja graniczaca z kretynizmem. Chyba ze badanie zlecone zostaly przez firmy Tureckie, celem wywolania czarnego PRu! Brawo niezewodni dziennikarze! Kazda brednie przekujecie w doniesienie - byle kasa sie sypala.