Tradycyjnie Hrvastka powitała nas lodowatym powietrzem i deszczem (w górach był śnieg, z ust leciała para, a my pedałowaliśmy...) Pomimo to zwiedziliśmy Jeziora Plitwickie (podobnie jak mrowie Niemców i Japończyków...) i udaliśmy się na południe do ukochanego przez na w poprzedniej wyprawie Gospića.
Zobacz pozostałe galerie z wyprawy:
target="_new">Wąską drogą przez Czarnogórę
target="_new">Albania. Miasta, ludzie i turyści
target="_new">Grecja...czyli, która Macedonia prawdziwą jest
target="_new">Kosowo - pozytywne zaskoczenie
target="_new">Bośnia i Hercegowina - pośród zielonych gór












