|
|
| Wiadomość wydrukowana ze stron: turystyka.wp.pl | |
Polska turystyka podziemna oferuje ponad 75 sztolni, jaskiń, piwnic, lochów i kopalni. Co roku są one zwiedzane przez ponad 5 milionów turystów – donosi „Rzeczpospolita”.
Podziemne atrakcje co i rusz prześcigają się w nietypowych ofertach, dzięki temu pod powierzchnią ziemi możemy wysłuchać koncertów, szukać skarbów, przeżyć nalot bombowy, a nawet… wziąć ślub.
– Samą Kopalnię Soli w Wieliczce odwiedza milion osób, a rocznie wszystkie polskie podziemia grubo ponad 5 milionów osób – mówi „Rzeczpospolitej” Janusz Chmura, prezes Polskiego Towarzystwa Ochrony Zabytków Podziemnych Hades-Polska i pracownik naukowy Wydziału Górnictwa i Geoinżynierii AGH, zajmującego się zabezpieczaniem i adaptacją podziemi w Polsce.
Jak wynika z danych umieszczonych w przewodniku autorstwa działacza Stowarzyszenia Polskich Podziemnych Tras Turystycznych, na terenie Polski możemy znaleźć 75 komercyjnych podziemnych obiektów. I tak oto mamy do wyboru 22 jaskinie, 21 różnego rodzaju kopalni, 20 obiektów pomilitarnych, 5 średniowiecznych zespołów piwnic i składów miejskich oraz 7 innych obiektów, takich jak elektrownie, krypty i groty. Gdybyśmy zechcieli zwiedzić jedną atrakcję dziennie, musielibyśmy przeznaczyć na to 2,5 miesiąca.
Z danych Stowarzyszenia Polskich Podziemnych Tras Turystycznych wynika, że wszystkie podziemne atrakcje odnotowały w tym roku zwiększenie liczby turystów. Jedynie sztolnie pouranowe w Kowarach odnotowały lekki spadek z 96 tys. do 90 tys.