Artykuły
Drukuj   A A A

Błoto dla zuchwałych Poznaj Świat

Poznaj Świat | 2009-08-25 11:14:00

W Malezji nie ma zimy. W grudniu zaczyna się za to pora deszczowa, która zamienia kraj w kałużę. Czasem – w bajoro, albo nawet w gigantyczne bagno. I na ten właśnie moment czekają miłośnicy przedzierania się samochodami przez błoto: uczestnicy Rainforest Challenge.

Malezyjski rajd uznawany jest za najtrudniejszą imprezę przeprawową na świecie. I słusznie! To, co dzieje się w dżungli podczas pory deszczowej przypomina biblijny potop. Woda jest wszędzie: a to pod postacią mgły, a to deszczu, błota o kolorze kawy z mlekiem, chmur. Jest nawet w hermetycznie zapakowanym jedzeniu. A jednak wszyscy się pocą, bo temperatura w tropikalnej dżungli to średnio 30 stopni.

Oczywiście – w nowoczesnych miastach, takich jak choćby pnąca się do nieba stolica – Kuala Lumpur, ulewy nikomu nie przeszkadzają. Asfaltowe ulice mają studzienki ściekowe, a w domach, eleganckich hotelach, sklepach i fantastycznych biurowcach cichutko działa klimatyzacja. Tam czujesz się świetnie! Ba! Chętnie wybrałbyś się na plażę, by wskoczyć do ciepłej wody oceanu i podziwiać kolorowe okazy fauny i flory. Ale uczestnicy Rainforest Challenge nie po to zjeżdżają tu z całego świata, by wylegiwać się na leżakach nad brzegiem morza. Wyruszając w mokry las, chętnie zrezygnowaliby na kilka dni z wody.

Tęsknota za błotem
Skąd pomysł, by przedzierać się przez deszczową dżunglę? No, miłośników off-roadu zawsze nosiło po świecie za sprawą słynnych rajdów Camel Trophy. Kiedy więc zabawy pod znakiem wielbłąda się skończyły, zapanowała w terenowym świecie pustka. Nie na długo. Niejaki Luis Wee, Chińczyk z Malezji, fan off-roadu, skrzyknął do Malezji organizatorów Camel Trophy z całego świata i w 1996 roku zorganizował pierwszy rajd przeprawowy przez zalane deszczem lasy, które dały nazwę całej imprezie. Ta wzbudziła zachwyt wśród amatorów topienia samochodów w błocie. Zachwyt tak wielki, że nikt nie wyobraża sobie, by Challenge zniknął z kalendarza off-roadowego. Zresztą – rajd kwitnie: ma oficjalną opiekę resortu sportu i turystyki Malezji, zainteresowanie miejscowych mediów i poparcie biznesu. Bo taka impreza to świetny interes. Do Malezji zjeżdżają „szaleńcy” z całego świata, taszcząc ze sobą kontenery z autami, sprzętem, obsługą techniczną i Bóg wie, czym jeszcze. Trzeba ich ugościć, przygotować trasę, zorganizować transport, obsługę medyczną, serwis prasowy. No, i oczywiście rozrywkę.
REKLAMA
Oficjalne wydanie internetowe "POZNAJ ŚWIAT"

Poprzednia Strona
1 2
Następna Strona
Ocena
OCEŃ WIADOMOŚĆ:
ŚREDNIA OCENA:
Już głosowałeś! Twój głos został zaliczony

Opinie (1)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

[2009-07-08 21:09] ~rysia

jak to w ogóle mozna sportem nazwac, skoro nie uzywa sie swoich mięśni? tylko zatruwa powietrze spalinami.


kierunek:
standard:
wyjazd:
cena:
wyszukiwanie szczegółowe
wylot z:
ico
przylot do:
ico
data wylotu:
data powrotu:

pasażerowie (maksymalnie 9 osób):

dorośli:
młodzież:
dzieci:
niemowlęta:
  • 1
  • 2
  • 3
otoWakacje.pl
Oferty dnia
Wycieczki
10.06.2012 5648 zł
04.06.2012 2337 zł
30.05.2012 6071 zł
31.05.2012 4555 zł
więcej
Wycieczki
Samoloty Hotele
Katowice - Novotel Centrum ****
159 zł
Wrocław - Etap ***
105 zł
Gdańsk - Mercure Hevelius ****
241 zł
Wrocław - Novotel ****
209 zł
więcej
Hotele
Oferty Turystyczne
Zakupy
Porównywarka cenPorównywarka cen