Komentarzy częściej mogłam się domyśleć niż je usłyszeć. W Syrii, nieraz wspierano mnie gestem „super” i uśmiechem. Czasem jednak pierwsza musiałam przełamać barierę, to znaczy swoim uśmiechem zachęcić innych, aby się uśmiechali. Ludzie odbierali mnie na zasadzie zjawiska, czegoś, co widzą po raz pierwszy. Duży, nowoczesny motocykl i kobieta w roli kierowcy. To rzadko spotykane na syryjskich drogach. Nieznane - często budzi niepokój. Musiałam pokazać im, że to „nieznane” czyli ja, ma dobre intencje. Gdy zatrzymywałam się na poboczu szukając czegoś w przewodniku, wielokrotnie słyszałam pytanie „Czy potrzebujesz pomocy? Wszystko ok?”.
- A komunikacyjna "masakra", drogowy chaos w krajach arabskich, np. w Turcji: klaksony, gdzie trudno znaleźć miejsce na drodze i nie obowiązują żadne przepisy...Trudno zapanować nad załadowanym, ważącym 240 kg motocyklem i znaleźć dla niego i dla siebie miejsce w tej pędzącej szarańczy samochodów i małych motocykli! Wszystko było bardzo nieprzewidywalne. Uświadomienie sobie tej nieprzewidywalności, poddanie się jej - to chyba najlepszy sposób na to, aby wyjść z opresji cało. Ważne jest nastawienie. Na początku odpuszczałam, chciałam wszystkim ustępować pierwszeństwa, w środku wściekając się, że tak mnie traktują. Potem za namową tureckiego motocyklisty, nabrałam pewności siebie w tych ulicznych potyczkach. Trzeba podejść do tego, jak do zabawy, mimo że czasami robi się niebezpiecznie i człowiek, w którymś momencie robi się mokry, i tylko czeka, z której strony oberwie.
- Na forach motocyklowych zbierasz wyrazy szacunku od "zarażonych motocyklami", "wąchaczy spalin", niuchaczy wydechowych" i innych. Cytuję: "Jestem pod wielkim wrażeniem tej skromnej i drobnej dziewczyny. Mało jest osób o tak sprecyzowanych celach i z taką konsekwencją w ich realizacji. Szacun jak byk!" – pisze Internauta. Zdarza się, że ścigasz się z facetami na motorach?Na forach internetowych zbieram wyrazy szacunku, ale też dostaję nieźle po głowie… Dlatego słowa wsparcia są dla mnie ważne. Czasem może chciałabym się pościgać z facetami, ale boję się dużej prędkości. Może za bardzo przewiduję, co może złego się wydarzyć.
- A co z fioletowymi balerinkami? - na motor nie włożysz. Zapytam o modę motocyklową, o ciuchy motocyklowe dla kobiet, które podkreślają kobiecość, wcięcie w tali, fajny kolor, design... Jak się ubierasz ma motor? ;-) Piszesz w swojej książce: "kolejne lato bez sukienek, dekoltów, odkrytych ramion" (chodzi też o obwarowania kulturowe w krajach arabskich). O, balerinki na motocyklu nie przejdą;) Na szczęście coraz więcej jest ubrań motocyklowych zaprojektowanych z myślą o kobietach. Staram się jednak przedkładać kwestię bezpieczeństwa nad pozostałe. Chociaż jadąc w słoneczny dzień motocyklem, czasami żal tego lata i sukienek. W podróż zawsze jedną sukienkę zabieram. Ale z plecaka wyciągam rzadko. Nie eksponując ciała unika się dwuznacznych sytuacji.