Discovery Channel: Jak wspominasz realizację programu „Bracia Marley w Afryce” i współpracę ze swoimi rodzeństwem? Rywalizowaliście między sobą czy wszystko przebiegało zgodnie?Ziggy Marley: Potrafimy ze sobą współpracować, choć bardzo się różnimy. Ja angażuję się w rzeczy związane z przygodą. Z kolei mój brat Rohan nie lubi biwakować i przygoda nie pociąga go tak jak mnie. A Robbie jest najbardziej „cichy” z naszej trójki, więc wspólna praca była bardzo ciekawym doświadczeniem. Podróż pokazała różnice naszych charakterów. Ja np. lubię surowe warunki, a Rohan woli wygodę. W trakcie podróży zaprzyjaźniliśmy się z paroma osobami i jeden odcinek trasy Rohan kończył jadąc Rolls Royce’m. A ja czułem, że powinniśmy być na motocyklach i znosić wyboiste drogi. Więc starałem się przekazać mu swoje nastawienie. Generalnie jesteśmy fajnymi braćmi, potrafimy śmiać się razem, dlatego nie było wielu sytuacji zmuszających nas do kłótni. Ale oglądający program na pewno zobaczą różnice między nami.
Discovery Channel: Dlaczego wybraliście motocykle jako środek transportu po Afryce?
Ziggy Marley: Wszyscy trzej jesteśmy fanami motocykli, bo jazda nimi jest bardzo duchowym doświadczeniem. Podróż motocyklem sprawia, że stajesz się otwarty na to, co cię otacza i ludzi, których mijasz. To daje możliwość przeżywania podróży bardziej intensywnie, niż gdy jedzie się autem. Kiedy chcieliśmy się zatrzymać – robiliśmy to i nawiązywaliśmy rozmowę ze spotkanymi ludźmi. Motocykl pozwala na wolność w podróżowaniu, a właśnie tego chcieliśmy podczas naszej wyprawy po Afryce.
Discovery Channel: Zdecydowałeś się też na produkcję filmu dokumentalnego o swoim ojcu. Jaka część biografii Boba Marley była do tej pory tajemnicą?Ziggy Marley: Film dokumentalny, nad którym pracuję, prawdopodobnie ukaże się w przyszłym roku. To, co próbujemy zrobić, to pokazać bliżej życie naszego ojca. Wielu ludzi na całym świecie go podziwia i jestem przekonany, że zasługują, by poznać go z innej strony. Ten dokument robimy dla ludzi, którzy chcą poznać Boba Marleya nie tylko jako artystę, ale także jako człowieka. I wierzę, że jesteśmy w stanie to osiągnąć.