Najwyższe konstrukcjeJaka jest najwyższa budowla w Polsce? Mało kto zna odpowiedź na to wydawałoby się proste pytanie. W latach osiemdziesiątych odpowiedź była bardziej oczywista. W Konstantynowie, niedaleko Płocka, stała wówczas najwyższa konstrukcja na świecie - maszt radiowy. Miał 646 metrów wysokości i dzięki temu Polskie Radio było słyszalne nawet dla Polonii w Kazachstanie, a także w Iraku, Iranie, Afryce Północnej i ponoć w Ameryce. Do 2008 roku, kiedy w Emiratach Arabskich stanął mega-wieżowiec Burj-Dubaj, była to najwyższa konstrukcja kiedykolwiek postawiona przez człowieka. Była, ale nie jest. W 1991 roku maszt padł ofiarą spektakularnej fuszerki. W wyniku zaniedbań podczas remontu pękły tymczasowe liny podtrzymujące i konstrukcja zwaliła się na ziemię.
Dużo lepiej trzyma się drewniana wieża radiowa w Gliwicach. Ta sama, która była świadkiem prowokacji nazistów w przeddzień II Wojny Światowej. Wieża ma 111 metrów wysokości i jest do dziś najwyższą drewnianą budowlą na świecie. Najwyższą konstrukcją w Polsce jest natomiast maszt telewizyjny w Olsztynie. Ma 365 metrów wysokości. Całkiem wysokie są kominy wielu elektrociepłowni, choćby w Jaworznie, Kawęczynie, czy Kozienicach - mają po 300 metrów. A budynek? No cóż, może się zdziwicie. Najwyższy w Polsce nie jest żaden nowoczesny drapacz chmur, żadne Trade Tower, Sky Tower, czy Sea Tower, ale stary poczciwy Pałac Kultury i Nauki. Ma 230 metrów wysokości. Niedawno zyskał dodatkową atrakcję - potężne zegary na każdej ze ścian, po 6 metrów średnicy. To największe zegary w Europie.
Żywe muzeum piernikaŻywe Muzeum Piernika w Toruniu to wciąż działająca piernikarnia z XVI wieku. To jedyne takie miejsce w Europie. Muzeum znajduje się na piętrze zabytkowego spichrza. Zwiedzający nie tylko mogą obejrzeć jak wyrabia się tradycyjne toruńskie pierniki, ale też wziąć udział w ich powstawaniu. W historycznym toruńskim wnętrzu, pośród zapachów imbiru, kardamonu i innych przypraw goście muzeum przesiewają mąkę, ucierają korzenie, kształtują ciasto, wreszcie gotowy wypiek zjadają lub zabierają ze sobą na pamiątkę.
Tradycje wypieku pierników są wyjątkowo bogate. Już w średniowieczu Toruń walczył z Norymbergą o miano europejskiego lidera w wytwarzaniu pierników. Pierwsze wypieki robił Niclos Czan już w 1380 roku. Do popularnego ciasta na mące i miodzie dodał korzennych przypraw i tak powstały pierniki. Przyprawy były wówczas sprowadzane aż z Indii, i dlatego pierniki były przysmakiem dla wybrańców. Koneserem toruńskich pierników był Fryderyk Chopin. W listach do kolegi pisał, że choć widział w mieście zacne zabytki: gotyckie kościoły, ratusz, fortyfikacje, nawet słynna krzywą wieżę, to jednak najbardziej zachwyciły go właśnie pierniki.