Warto się wybrać na wycieczkę i skorzystać z jednej z wielu ścieżek rowerowych albo pieszych. Dzięki odnowionemu i zmodernizowanemu w 1997 roku miejscowemu browarowi można tu także spróbować niezłego piwa; tutejszy chleb w płynie będzie miłą odmianą po wielkomiejskich piwach koncernowych.
Browar Janów Lubelski Historia janowskiego piwowarstwa zaczyna się w roku 1907, kiedy z inicjatywy obywateli Janowa Lubelskiego spółka Janowski Browar Udziałowy zaczyna warzyć i sprzedawać piwo. Wielkim skarbem i źródłem sukcesu – dosłownie i w przenośni – była bliskość znakomitego zdroju wody mineralnej, bez której tutejsze piwa nie znalazłyby tak wielkiego uznania u miejscowych piwoszy. W latach 30. wielką estymą darzono zwłaszcza „Janowskie Jasne”. Ten pierwszy „obywatelski” zakład zniszył wybuch wojny światowej. Udało się jednak ocalić od zagłady wyposażenie i aparaturę piwowarską. W zrujnowanym browarze zaczęli początkowo gospodarzyć Niemcy, lecz już w 1942 roku, dzięki działalności przedwojennych udziałowców: Hipolita Kędry i Aleksandra Muchy, wznowiono warzenie złocistego napoju. Zakład pozostał w ich władaniu aż do lat 50. Obaj panowie musieli się mocno gimastykować, by nie ulec nacjonalizacyjnym zapędom państwa i by sprostać niewydajności rynku surowcowego. Upaństwowienie przyszło ostatecznie na początku lat 60., a sam browar po 1975 roku włączono do nowo uruchamianych Zakładów Piwowarskich najpierw w Łańcucie, a potem w Leżajsku. W latach 80. podupadł i pozostał w cieniu leżajskiego molocha. Piwo lano jedynie w beczki, a nawet myślano o zaprzestaniu jego produkcji. Po upadku komunizmu do walki o odzyskanie spuścizny po spółce Janowski Browar Udziałowy stanęli potomkowie jej właścicieli. Po kilku latach starania te zostały uwieńczone sukcesem (1997). Sami jednak spadkobiercy nie byli w stanie udźwignąć kosztów koniecznych remontów, modernizacji i technologicznych inwestycji.