Dopiero latem 1410 roku i później ponownie w sierpniu 1422 roku wojska polskie zdobyły zamek. Po tym ostatnim zwycięstwie zburzono ważniejsze elementy fortyfikacji. Krzyżacy nie zdążyli zamku odbudować, gdy w 1454 roku zajęli go zbuntowani przeciw nim mieszczanie. Do 1460 roku zamek często zmieniał właścicieli – raz był w rękach polskich, raz w krzyżackich. Rządzili nim rycerze polscy, czescy i niemieccy, którzy za zasługi dla swoich panów otrzymywali twierdzę we władanie.
Po 1466 roku zamek – będący własnością królów polskich – stał się siedzibą starosty. Kolejni zarządcy podnieśli zamek z upadku i szczęśliwie doczekał roku 1611, kiedy to osiadła na nim Anna Wazówna. Z jej inicjatywy krzyżacką twierdzę przekształcono w renesansową rezydencję – z tak charakterystyczną attyką.
Po niej rządy objęły kolejne damy z rodu Wazów: Konstancja Austriaczka – druga żona Zygmunta III Wazy, jej córka Anna Katarzyna, a na koniec Cecylia Renata (zm. 1644) – żona Władysława IV. Po panowaniu królewien na zamku przyszły czasy władania rodów m.in. Szczawińskich, Lubomirskich i Denhofów. Nie były to spokojne lata – wojny szwedzkie, wojna północna i wojna siedmioletnia. Wszystkie one otarły się o zamkowe mury, zostawiając na nich swoje piętno.
Zamek jednak trwał. Dopiero armia napoleońska zdewastowała dawną rezydencję królewien, zamieniając ją na lazaret. Wybuch I wojny światowej przerwał podjęte tu prace zabezpieczające. Powojenna odbudowa zamku trwała z przerwami blisko 20 lat (1947–1967). Po jej zakończeniu zachwyca widok zewnętrzny, bo wnętrza w znacznej mierze przekształcono na potrzeby muzealne i hotelowe.
PTTK Zarząd Oddziału Zamek
NoclegZamek golubski słynie z hucznych imprez. Tu w lipcu odbywają się turnieje, na które przybywa rycerstwo z całej Europy – w 2006 roku odbędzie się jubileuszowy 30 turniej. Gdy trafi się do recepcji golubskiego zamku, to jak najszybciej chciałoby się stamtąd uciec.
Wystrój jak z czasów wczesnego PRL nie zachęca do wstąpienia w progi twierdzy. Tych, którzy się tym nie zrażą i zdecydują się zamieszkać tutaj, czeka miłe rozczarowanie. Co prawda pokoje domu turysty nie zachwycają swoim wystrojem, ale już w pokojach hotelowych można śmiało spędzić kilka dni. Niedawno zostały one gruntownie odnowione i wyposażone w nowe meble. Eleganckie, wygodne, w niczym nie przypominają mebli zdobiących zamkowe komnaty. Nie są jednak przypadkowe – zrobiono je specjalnie dla tego hotelu.
Tylko widoki z zamkowych okien pozostały niemal niezmienione. Są piękne, tak jak to było przed wiekami. Polecane dania: sałatka szopska, kołduny w barszczu, zrazy wieprzowe z ziemniakami i sosem kurkowym.