Cykle/Gwiazdy
Drukuj   A A A

Olga Frycz wśród Masajów

Itaka&Gala Podóże w stylu gwiazd | 2011-02-21 15:55:00

Olga Frycz wybrała się do Kenii z ITAKA&GALA PODRÓŻE W STYLU GWIAZD. Pierwszy kontakt z Czarnym Lądem i z drugim co do wielkości portowym miastem Afryki, jakim jest Mombasa, przyprawia o zawrót głowy. Uderzają nas gorące fale powietrza, olśniewający blask słońca, gwar na ulicach, bajecznie kolorowe ptaki, które kłębią się nad głowami w gęstwinie drzew uginających się od ciężaru egzotycznych owoców.

Miasto założyli w XVI w. przybysze z Portugalii i od tamtej pory mieszają się wpływy kultury arabskiej, afrykańskiej, indyjskiej i europejskiej. Słyszymy więc śpiew muezzina nawołującego do modlitwy, a z oddali dobiegają odgłosy bębnów i afrykańskiego disco. Wszystko toczy się tu według zasady „Hakuna matata”, czyli w wolnym tłumaczeniu: „Nie przejmuj się niczym”. Zastosowaliśmy się do tej zasady i rozgościwszy się w hotelu, delektowaliśmy się świeżo wyciskanym sokiem z melona i mango i obserwowaliśmy kołyszące się na fali łódeczki rybaków. Wokół baraszkowały małpy, a trawa była pokryta opadającymi z drzew przekwitłymi kwiatami magnolii.

Zobacz galerię z wyprawy Olgi Frycz

Musieliśmy zbierać siły, bo czekała nas nie lada wyprawa. Wyruszyliśmy pod najwyższy szczyt Afryki – Kilimandżaro – do miejsca, które rozsławił film „Pożegnanie z Afryką” z Robertem Redfordem i Meryl Streep. Do hoteliku w samym sercu malowniczego Parku Narodowego Tsavo trafiliśmy nocą. W gęstwinie krzewów było gwarno jak w dzień. To zwierzęta wychodziły do wodopoju.

REKLAMA
Rankiem uzbrojeni w aparaty fotograficzne ruszyliśmy na nasze pierwsze safari. Kiedy zza drzew wyłoniła się żyrafa, nie mogliśmy powstrzymać okrzyku radości. Po horyzont ciągnęła się sawanna, a przed nami widać było ośnieżony szczyt Kilimandżaro. „Teraz czuję Afrykę – westchnęła Olga. – Bardzo lubię takie bezkresne przestrzenie”. O zachodzie słońca zobaczyliśmy stado słoni. Te wielotonowe kolosy, z których każdy zjada dziennie ok. 170 kg liści i traw, majestatycznie i delikatnie przeszły koło naszego jeepa. W pewnym momencie jeden słoń odłączył się od stada i powędrował w przeciwnym kierunku. Okazało się, że byliśmy świadkami bardzo ważnego momentu – młody słonik wchodził w dorosłe życie. „Oglądam wiele filmów przyrodniczych, ale kiedy takie rzeczy dzieją się na naszych oczach, to robi piorunujące wrażenie” – szepnęła Olga. Zamilkliśmy, bo obok nas przemknęła hiena. Dopiero kiedy z wody wyłonił się hipopotam, podkuliła ogon i pognała dalej. Po tych doświadczeniach rejs po rzece Ramisi, oglądanie lasów namorzynowych, pelikanów i orłów było już czystą przyjemnością. Na koniec nasze zmysły ukoiła kąpiel w oceanie oraz popijanie mleczka z orzechów kokosowych, które chłopcy z miejscowej wioski strącali z palm.

Kolejnym etapem podróży były wioski masajskie. Kiedy Masajowie wybiegli nam na powitanie, stanęliśmy osłupiali, zachwyceni ich strojami i ozdobami. Chwyciliśmy się za ręce i odtańczyliśmy szalony taniec. Olga została poinstruowana, jak ma się leczyć korą z drzew, ponieważ Masajowie, gdy tylko dowiedzieli się, że jest aktorką, otoczyli ją niebywałą czcią i szacunkiem. Jeden z Masajów o imieniu Butu życzył jej, by zagrała w amerykańskim filmie. Sam doskonale wiedział, gdzie leży Polska. „Przyjeżdżamy tutaj z przekonaniem, że Afrykanie nic o nas nie wiedzą. A oni są spragnieni wiedzy i kładą wielki nacisk na edukację. To, że mają sandały z opon samochodowych, o niczym nie świadczy. Poczułam z nimi ogromną wspólnotę” – mówi Olga. „Nigdy nie zapomnę tego momentu, kiedy po długiej rozmowie Butu wziął mnie za rękę i krzyknął: »Run, run with me, Olga!«. Zapragnęłam być wolna jak on”. I dodaje: „Wyjeżdżałam na tę wyprawę trochę przerażona i w gruncie rzeczy niechętna Afryce. Teraz nie wyobrażam sobie, żebym tu nie wróciła”. Na jej nadgarstku widać kolorową bransoletkę z koralików. Pamiątkę z wioski Masajów. Od Butu.

Tekst: Ewa Rus
 
Ocena
OCEŃ WIADOMOŚĆ:
ŚREDNIA OCENA:
Już głosowałeś! Twój głos został zaliczony

Opinie (18)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

[2011-10-17 20:08] ~;p

ciekawe czy z nimi tez si


[2011-05-13 20:08] ~Kika

wielka lipa!!!! nic ciekawego!!!!!!


[2011-03-31 08:08] ~E.

Wielkie mi rzeczy. Olga Frycz w Kenii? Czy już można posikać się z wrażenie czy jeszcze mam poczekać? Olga Frycz niech się weźmie do roboty.


[2011-03-30 19:07] ~Buba

wypadła.To nie jest tło dla niej!


[2011-03-30 10:10] ~tola

"Olga Frycz w Keni! - zobacz" Autorowi tytułu z pewnością przydałby się słownik ortograficzny, nawet maleńki...


[2011-03-29 23:11] ~ja

Ola wśród Masajów a Lenin wśród swoich.


[2011-03-29 17:05] ~Asia

Też mam zdjęcia z Masajami - wielkie rzeczy, ale jakoś nikt o mnie nie pisze.


[2011-03-29 16:04] ~POLAK

jak się to komuś nie podoba, to niech spada. Szacun dla pani Olgi


[1944-05-25 13:01] ~Mariusz

A ta Olga to kto to jest? Nowa Martyna Wojciechowska czy jak?


[2011-03-27 17:05] ~skaut

ja mysle ze autor nie musi wracac do podstawowki, bo on tam ciagle jest. siodmy rok w II klasie.


kierunek:
standard:
wyjazd:
cena:
wyszukiwanie szczegółowe
wylot z:
ico
przylot do:
ico
data wylotu:
data powrotu:

pasażerowie (maksymalnie 9 osób):

dorośli:
młodzież:
dzieci:
niemowlęta:
  • 1
  • 2
  • 3
otoWakacje.pl
Oferty dnia
Wycieczki
08.06.2012 1549 zł
01.06.2012 6396 zł
11.06.2012 776 zł
07.06.2012 5296 zł
więcej
Wycieczki
Samoloty Hotele
Gdańsk - Mercure Hevelius ****
241 zł
Katowice - Novotel Centrum ****
159 zł
Wrocław - Novotel ****
209 zł
Wrocław - Etap ***
105 zł
więcej
Hotele
Oferty Turystyczne
Zakupy
Porównywarka cenPorównywarka cen