czas lokalny: 3:45:05
Stambuł to miasto-pomost łączące Europę i Azję, Zachód i Wschód, cywilizację i egzotykę. Część europejską z azjatycką łączy most Atatürka. Kierowcy i piesi mogą za kilka tureckich lirów skorzystać z mostu, aby przemieścić się nad Bosforem. W Stambule nie można odpocząć, za dużo jest do zwiedzania. Hagia Sophia to wspaniała bazylika „Mądrości Bożej”, stojąca na najwyższym wzgórzu miasta, już trzecia na tym samym miejscu. Pierwotnie wzorowana na bazylice Grobu Pańskiego w Jerozolimie, w XVI w. stała się meczetem. Naprzeciw bazyliki stoi meczet Ahmed Camii zwany Błękitnym Meczetem od turkusowo-niebieskich fajansowych płytek. Jedyny na świecie z 6 minaretami, dlatego w Mekkce dobudowano siódmy. Potężne kolumny z szarego marmuru nazywa się nogami słonia. Inną bajeczną budowlą jest pałac Topkapi Saray, dawna rezydencja sułtanów. Tutaj żyli otoczeni setkami niewolników, eunuchów, konkubin i faworyt z haremu. Przez prawie 400 lat stąd rządzono imperium osmańskim, które w XVI-XVII w rozciągało się od Węgier po Kuwejt, od Afryki Północnej po Kaukaz. Można nacieszyć oko klejnotami ze skarbca imperium osmańskiego - cztery komnaty jak z groty Alladyna! Wieczorem oddech od zabytków zapewnia bujne życie nocne: kluby i lokale z egzotyczną atmosferą i tańcem brzucha.
Grzechem jest być w Stambule i nie wstąpić na Kryty Bazar - największe orientalne targowisko na świecie (4 tys. sklepów pod jednym dachem!). Trzeba coś wytargować. Ogólny harmider i rozgardiasz oraz sporo produkowanej seryjnie tandety. Warto zajrzeć na uliczkę złotników i antykwariuszy.
Wybrzeże Egejskie jest modne, ale zatłoczone i często nieefektowne. Najpiękniejszą miejscowością letniskową w południowej części jest Bodrum. Wzdłuż wybrzeża egejskiego od Troi do Halikarnasu rozłożyły się wioski rybackie i zachowały się pozostałości po wielkich niegdyś antycznych miastach. Tu znajdują się ruiny Pergamonu (obecnie Bergama), w którym była jedna z największych bibliotek świata antycznego. Nieco dalej na południe znajduje się Izmir, miejsce narodzin Homera. W Izmirze (starożytnej Smyrnie) został skazany na przysłowiowe męki Tantal. Zachodnie wybrzeże Turcji zdobią ruiny Efezu i Miletu. Nawet krótka obecność w tych miejscach powoduje, że nagle przypomną się wszystkie lekcje z mitologii, a w głowie ożyją herosi i boże igrzyska.
Na Efez (po turecku: Seldżuk) warto poświęcić cały dzień. To dobrze zachowane starożytne greckie miasto. Szczególnie, że Troja, Pergamon i Milet rozczarowują. Efez przyćmiewa rozmiarami i bogactwem, spełnia sny turystów o antycznej przygodzie. Trzeba wiedzieć, że stała tu świątynia Artemidy, jeden z siedmiu antycznych cudów świata! Świątynię Artemidy podpalił (ponoć tej nocy, kiedy urodził się Aleksander Wielki) szewc Herostratos. Podpalacz przyznał się na torturach do czynu i dodał, że uczynił to dla nieśmiertelnej sławy. Cel osiągnął, bo znamy jego imię, mimo iż i mieszkańcom i historykom zabroniono je wymawiać.
Dopóki w latach 70-tych XIX wieku Schliemann nie rozpoczął wykopalisk archeologicznych, uważano ją za wytwór wyobraźni Homera, była trochę jak legendarna Atlantydą. A jednak Schliemann odkopał prawdziwe ruiny i znalazł skarb króla Priama. Obecnie Troja rozczarowuje. Spod ziemi wychylają się tylko zarysy murów. Jest za to drewniany koń trojański, wybudowany przez współczesnych na podstawie opisu Homera. Olbrzymia figura stoi u wejścia, a turyści tak jak niegdyś Odyseusz i jego 10 towarzyszy, mogą ukryć się w jej wnętrzu.
Wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego od Marmaris do Antakyi czeka na turystów jeszcze więcej kurortów niż nad Morzem Egejskim, w których kąpać się i opalać można bez umiaru. Cieszą widoki: odizolowane zatoczki wśród urwistych skał. Kto chce trochę pozwiedzać może się wybrać do Alany, stoi tam imponujący zamek na wzgórzu.
Kapadocja to kraina we wschodniej części Anatolii Środkowej. To księżycowy krajobraz wulkaniczny i klasztory wykute w skałach. Ten surrealistyczny, baśniowy krajobraz, między Urgüp a Nevsehir: grzyby skalne z kapeluszami i tufowe stożki, w których wykuto domy, wyrzeźbiła sama natura deszczem i wiatrem. Z małą pomocą dłuta w ręku człowieka. Wizytówką Kapadocji jest Göreme. Można zamieszkać tam w jednym z licznych pensjonatów - wydrążonych pieczarach, które z okienkami wyglądają jak ogromne kopce termitów. W czasach Bizancjum pustelnicy wykuwali w skałach samotnie. Mnisi łączyli się w większe grupy i kuli świątynie ozdabiając je freskami przedstawiającymi postaci świętych i sceny biblijne. Pierwsi chrześcijanie chronili się przed rzymskimi i arabskimi prześladowcami w podziemnych miastach. Rozbudowali istniejące już podziemia troglodytów.
Pamukkale można przetłumaczyć jako „Bawełniana Forteca”, są to wapienne baseny wyżłobione w skale. Przedziwne kredowe tarasy stworzyły gorące źródła o temperaturze 35 stopni, których wapienny składnik wytrąca się, gdy woda wytryska z wnętrza ziemi pod dużym ciśnieniem, a następnie ulega gwałtownemu ochłodzeniu na powierzchni. Przez wieki bryły wapnia gromadziły się na brzegach tarasów tworząc małe niecki, w których zbierała się bulgocząca woda. Patrząc w górę można zobaczyć bajkowy widok. Kaskadę białych stalaktytów zwisających z niecek, iskrzących w słońcu na tle intensywnie niebieskiego nieba.
Konya w skrócie to miasto Mevlany, wirujących derwiszów, seldżuckej architektury i dywanów. A bez skrótów pobyt w Konyi może przeciągać się niepokojąco długo. Bo Konya wciąga. Sprzedawcy przed sklepami zagadują i zapraszają. Nawet próbują coś sprzedać, ale przed prezentacją towaru oferują herbatę, grają i śpiewają. Pewnie to ma zrobić wrażenie i skusić turystów do zakupu. Ale w sumie jest całkiem przyjemne. Poza tym miasto jest raczej wolne od turystycznego zgiełku, ma swój własny rytm, daje orientalny spokój. Najlepiej wybrać się w piątek (czyli muzułmańską niedzielę), wówczas Konya jest odświętna.
W XIII wieku mieszkał w Konyi najsłynniejszy islamski mistyk - Mevlana Celaleddin Rumi, założyciel zakonu wirujących derwiszów. Modlitwą derwisza był rytualny taniec symbolizujący jedność człowieka i Boga. Zakonnicy wirowali w rytm muzyki bębna i zwiewnego dźwięku trzcinowej piszczałki nawet przez dwanaście godzin. Z prawą ręką wzniesioną ku górze, a lewą ku dołowi kręcili się wokół własnej osi, wierząc w katharsis i zrzucenie ziemskich więzów przez taniec. Ataturk rozwiązał zakon w 1923 roku w ramach świeckich reform. Każdego roku w grudniu odbywa się festiwal derwiszów ku czci zmarłego Rumiego.
Warto pójść do hamam - łaźni tureckiej. Nie ma nic bardziej relaksującego niż masaż i parne, wyłożone marmurem i kryte kopułą wnętrze.
good
uwaga lokowanie produktu
Turcja jest piękna. byłam tam na objazdówce. zwiedziłam bardzo dużo. Kapadocję z jej niezapomnianym krajobrazem, Pamukkale, Troję Efez. Konye. Długo by wyliczać. Piękny kraj, pyszne jedzenie. byliśmy na wycieczce z Alfa Starem. wykupiliśmy sobie opcję 7+7 i po tygodniu zwiedzania kolejne dni spedziliśmy leniuchując na plaży.to były super wakacje.
Bardzo polecam kurort Marmaris. Miałam okazję spędzić tam 2 cudowne tygodnie w pięciogwiazdkowym hotelu Maritim Hotel Grand Azur. Na terenie obiektu mieliśmy do dyspozycji restauracje, lobby bar, pool bar, beach bar, mini market, internet, łaźnie turecką, łaźnie parową, saunę a nawet fryzjera. Oczywiscie basen, brodzik dla dzieci, zjeżdżalnię, a nawet basen kryty. Na miejscu był lekarz oraz pielęgniarka, opiekunka do dzieci, wypożyczanie samochodów. W hotelu prowadzone były dzienne animacje. Wszystkie pokoje z łazienkami, bardzo czyste z klimatyzacją. Jeżeli chodzi o sport to chodziłam na fitness, siłownię, były darty, tenis stołowy. Wyżywienie w formie HB, bardzo smaczne śniadania i obiadokolacje. Syte i smaczne posiłki, desery, świeże owoce, soki, wszystkiego pod dostatkiem. AlfaStar zadbało o duży wybór wycieczek fakultatywnych także naprawdę dużo zobaczyłam, jeździłam na wielbłądach i co najważniejsze niesamowicie odpoczęłam. Teraz też przydałby mi się taki wyjazd.
Osobiście uwielbiam Turcję. Uważam, że to wspaniały kraj z bardzo bogata kulturą. Byłam tam na wycieczce objazdowej. Przez tydzień jeździliśmy i zwiedziliśmy na prawdę bardzo dużo. Nasz przewodnik z alfy opowiadał niesamowicie ciekawe historie. Do tego maja wspaniałą kuchnię. Bardzo smakowało mi tam jedzenie. Maja fenomenalne przyprawy, nawet trochę przywiozłam ze sobą do Polski. Uważam, że to bardzo interesujące miejsce a do tego wycieczki nie są drogie, każdy powinien choć raz tam polecieć ;)
turcja oczywiście że turcja lepsza, w cenie jednej wycieczki zoabzcysz i grecje i turcje-z turcji sa wycieczki na kos lub rodos, ja wybieram sie do turcji zatoka kaynar koło bodrum za miesiąc
Ja teraz rozważam własnie wyjazd albo do Turcji albo do Grecji.Jak myslicie ,które z tych miejsc jest warte tego aby odwiedzic je jako pierwsze?
Ja byłam w Turcji 3 razy ,2 razy z Itaki ,1 raz Orbisu żadnych problemów . Gorąco polecam znakomity wypoczynek woda słońce pyszne jedzenie grzeczni i uczynni Turcy .Polecam .
Niezapomniana przygoda.Nasz wycieczka trwała dwa tygodnie.Nie było czasu na plażowanie,ale nie żałuję.Kapadocja powaliła nas na kolana.Pammukale również.Polecam wszystkim mikłośnikom wspanialych ciekawostek.

|
Wrocław
- Novotel
****
|
209 zł |
|
Kielce
- Ibis
***
|
139 zł |
|
Wrocław
- Etap
***
|
105 zł |
|
Katowice
- Novotel Centrum
****
|
159 zł |
|
|
| więcej | |