WP Turystyka

 
 
Polecane
Tematy

Największa dziura w Ziemi

Najlepszy kandydat na największą dziurę w Ziemi to Rów Mariański na zachodnim Pacyfiku. Dno rowu leży 10910 metrów poniżej poziomu morza i jest to największe zagłębienie skorupy ziemskiej. Ale nie jest to najgłębsze miejsce na Ziemi.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
(Jupiterimages, Fot: WP)

Najlepszy kandydat na największą dziurę w Ziemi to Rów Mariański na zachodnim Pacyfiku. Dno rowu leży 10910 metrów poniżej poziomu morza i jest to największe zagłębienie skorupy ziemskiej. Ale nie jest to najgłębsze miejsce na Ziemi.

Mt. Everest głębin

Na najwyższym szczycie Ziemi, Mt. Everest, stanęły już tysiące ludzi. Najgłębsze miejsce oceanu osiągnęło dotąd jedynie dwóch śmiałków. Sierżant marynarki wojennej USA Don Walsh i inżynier, badacz głębin, Jacques Piccard. W 1960 roku opuścili się na dno w batyskafie Trieste. Do zanurzenia użyli balastu z żelaznych kulek, a wynurzenie zapewniał zbiornik z lżejszą od wody benzyną. Kabina batyskafu musiała być naprawdę solidna. Na dnie ciśnienie było ponad 1000 razy większe niż na powierzchni oceanu. Na każdy centymetr kwadratowy poszycia statku woda naciskała z siłą ponad 1 tony. Obaj badacze byli zaskoczeni, gdy za oknami pojazdu zobaczyli pływające swobodnie ryby i krewetki. Ale mimo ekstremalnej głębi Rów Mariański nie może zasłużyć na miano największej dziury w Ziemi. No bo co to za dziura, której nie widać z powierzchni. A ponadto to nie jest najgłębsze miejsce na Ziemi. Musimy szukać gdzie indziej.

Polska wielka dziura

Najniższe naturalne zagłębienie na lądzie znajduje się w okolicach Morza Martwego na granicy Izraela i Jordanii. Tyle tylko, że ta depresja to jakieś śmieszne 400 metrów poniżej poziomu morza. No i żadna to dziura, skoro ląd obniża się bardzo powoli, niezauważalnie.

Znacznie większe wrażenie robi choćby polska „wielka dziura”. To wyrobisko kopalni odkrywkowej węgla brunatnego w okolicy Bełchatowa. Dziura ciągnie się na długości 25 km na linii Kamieńsk - Kleszczów - Szczerców. Z wybranego wykopu usypano nieopodal sztuczne wzniesienie, Górę Kamieńską, która osiągnęła 386 metrów i stała się największym wzniesieniem na Niżu Europejskim od Paryża po Ural (przewyższa opisywaną w atlasach Wieżycę na Kaszubach). Dziura w Bełchatowie jest największą wykopaną dziurą w Europie, ale to o wiele za mało na rekord. Warstwa wybranej Ziemi to zaledwie nieco ponad 200 metrów.

Największe kopalnie odkrywkowe to naprawdę niezłe dziury. W kopalni diamentów w Mirnyj na Syberii zieje regularna kolista otchłań o głębokości 500 metrów, a kopalnia miedzi w Bingham Canyon w USA jest głęboka aż na 1200 metrów!. Nad takimi czeluściami zakazuje się lotów helikopterom, gdyż wiry powietrza mogą je „wciągnąć” i doprowadzić do katastrofy. Jeszcze głębsze są kopalnie szybowe. Kopalnia złota Tau Tona w RPA ma 3,6 kilometra. Praca tam staje się prawie niemożliwa z uwagi na wysoką temperaturę. Im niżej, tym temperatura Ziemi jest wyższa. Na najniższych poziomach kopalni osiąga 60 stopni. Konieczna jest klimatyzacja. Cóż, opłaca się. Z Tau Tona pochodzi około 50% wydobywanego na świecie złota. Ale nawet najgłębsze kopalnie to wciąż za mało na światowy rekord głębokości.

Na samo dno

Może więc największej dziury powinniśmy szukać w jakiejś jaskini? Albo kanionie? To dość obiecujące tropy. Jaskinie potrafią być ogromne. System podziemnych jaskiń Mammoth Cave w stanie Kentucky w USA rozciąga się na długości aż 587 kilometrów. Najgłębszą jaskinią na świecie jest natomiast jaskinia Krubera (inaczej Wronia) mającą 2191 metrów głębokości. To taki trochę więcej niż odwrócony Kasprowy. Jaskinia leży w Gruzji, w regionie Abchazji. Została spenetrowana głównie przez Ukraińców, Rosjan i Polaków. Całkiem możliwe, że kolejna wyprawa odkryje jeszcze głębsze części jaskini, na razie nie wiadomo na pewno gdzie jest koniec korytarzy.

Polacy byli też odkrywcami najgłębszego kanionu świata. W 1981 roku wyprawa prowadzona przez Piotra Chmielińskiego przepłynęła kajakami kanion Colca w peruwiańskich Andach. Obliczenia pokazały, że kanion ma 4160 metrów licząc od szczytów do koryta rzeki. To 2 razy więcej niż Wielki Kanion rzeki Kolorado. Niedawno doliczono się, że jeszcze głębszy jest kanion Cotahuasi, także w Peru. Pomiary kanionów budzą jednak wątpliwości. No bo czy liczyć od krawędzi? Czy od otaczających kanion szczytów? I jak daleko odsuniętych od rzeki?

Wyprawa do środka Ziemi

Ale wszystkich innych kandydatów do tytułu najgłębszej dziury świata bije dziura na rosyjskim półwyspie Kolskim, niedaleko Murmańska. Dziura ma mało wyszukaną nazwę SG-3. Jest to sztuczny odwiert, zresztą… nieudany. W 1970 roku Rosjanie rozpoczęli projekt z ambitnym założeniem przewiercenia się przez skorupę ziemską do niższych warstw. Liczyli, że uda się to osiągnąć po 15 kilometrach. Wiercili mozolnie przez 24 lata. W końcu poddali się. Skala trudności zaskoczyła wszystkich naukowców. I nie chodzi tu o słabość rosyjskiej myśli technicznej. Amerykanie poddali się na dużo mniejszych głębokościach. Ostatecznie coraz twardsze skały i szybszy niż zakładano wzrost temperatury, która osiągnęła 180 stopni, zatrzymał pracę wielkiej „wiertarki”. Nie przewiercono skorupy. Późniejsze badania sejsmiczne dowiodły, że jej grubość w tym miejscu sięga 35 kilometrów.

Największa dziura w Ziemi obrazuje jedną z największych porażek ludzkości. Jądro Ziemi leży 6378 kilometrów poniżej powierzchni. To niewiele, w przybliżeniu tyle co z Warszawy do Nowego Jorku. Ale podróż do środka Ziemi jest wciąż nierealna. 12 kilometrów osiągniętych w odwiercie SG-3 to tak jakby dojechać ledwie do rogatek Warszawy. Paradoksalnie - łatwiej nam było dolecieć na Księżyc i spenetrować najdalsze zakątki Układu Słonecznego niż zapuścić się w głąb naszej planety. Ledwie zadrapaliśmy naskórek.

Tekst: (M.R.)

Polub WP Turystyka
Trwa ładowanie
.
.
.
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Podziel się na Facebooku