Kiedy przyjeżdża się tutaj pociągiem, tuż przed samą stacją podróżni mijają otoczone wodą wzgórze o geometrycznym kształcie. Zaraz potem torami ułożonymi na dnie głębokiego rowu pociąg wjeżdża na peron z napisami „Gdańsk Główny”.
Widok kwadratowej górki intrygował mnie od dzieciństwa, ilekroć wracałam pociągiem do rodzinnej Gdyni. Po latach, kiedy zamieszkałam w Gdańsku, odkryłam, że regularne wzgórze to zabytkowy bastion świętej Gertrudy. Za nim kryją się kolejne, tworząc szeroki wał, oblany wodą, który zygzakiem otacza miasto. Fragment zachodniej fosy dziś służy jako kolejowa magistrala.
To miejsce stało się jedną z moich magicznych przestrzeni Gdańska. To pomnik historii. Mimo że znajduje się nieopodal uczęszczanych szlaków, rzadko odwiedzany jest przez turystów. W Polsce nie ma takiej drugiej budowli, a i w Europie jest ich niewiele.
Na Dolne Miasto, gdzie opływ Motławy i ziemne wały wciąż bronią dostępu do miasta, można wybrać się szlakiem targów. Wymagające ochrony bogactwo królewskiego Gdańska brało się z handlu, czego dzisiejszym świadectwem są nazwy tutejszych placów: Targ Rakowy, Sienny, Drzewny, Rybny, Węglowy....
Gdańskie naj...
Przy Węglowym trzeba się zatrzymać. Wiele tu zabytkowych budowli z różnych epok. Przede wszystkim Wielka Zbrojownia z początków XVII w. Niedawno pieczołowicie odrestaurowana budzi zachwyt wspaniale zdobioną fasadą, z powodu której zabytek wyróżniany jest jako klejnot światowej architektury.
Z finezją zdobień Zbrojowni kontrastuje przysadzista sylwetka czternastowiecznej, gotyckiej Baszty Słomianej. Nieco młodszy jest znajdujący się nieopodal późnogotycki dwór Bractwa Świętego Jerzego. Jednak w tej części Targu Węglowego dominuje przede wszystkim Wieża Więzienna, kiedyś miejskie więzienie, dziś siedziba Muzeum Bursztynu. Przed wiekami budowla współtworzyła zespół bram wiodących do najbardziej reprezentacyjnej części miasta – na ulicę Długą i jej przedłużenie – Długi Targ. To tędy wjeżdżali do Gdańsk znamienici goście, wśród których bywali także polscy królowie. Na pamiątkę ich wizyt szlak ten nazwano „królewskim”.
Na Długiej i Długim Targu zawsze tłok, niemal każda kamienica – starannie odbudowana po wojennej zagładzie miasta – jest śladem jego bogatej historii. Wędrując od Bramy Złotej do Zielonej, nie można ominąć Ratusza Głównego Miasta i Dworu Artusa z największym renesansowym piecem świata. Przed dworem stoi jeden z gdańskich symboli – fontanna Neptuna.
Zostawmy ten tłum i spod Bramy Złotej skręćmy w lewo, na ulicę Piwną, nad którą dominuje zwalista sylweta bazyliki Najświętszej Marii Panny – największej ceglanej budowli świata.
Piwna kusi, by się zatrzymać w którejś z licznych kafejek lub restauracji. W niektórych stoliki wystawiono na słynne gdańskie przedproża – tarasy otoczone balustradą, zakończoną głową smoka lub węża, czyli żygaczem, kryjącym w sobie rynnę. Przedproża stanowią o urodzie najpiękniejszej gdańskiej uliczki – Mariackiej. Z Piwnej to tylko dwa kroki.
Wyspa Spichrzów
Wielojęzyczny tłum jeszcze kłębi się na Zielonym Moście, gdzie turyści zadzierają głowy i pilnie wsłuchują się w słowa przewodników wyjaśniających, że Zielona Brama to przykład niderlandzkiego renesansu. Stąd też najlepiej prezentuje się kolejny symbol i rekord Gdańska – Żuraw – największy dźwig średniowiecznej Europy.