Cykle/Gwiazdy
Drukuj   A A A

Turcja ze Stefano Tarrazziono

Itaka&Gala | 2011-07-07 11:19:00

Tuż przed wyjazdem do Turcji kolega wysłał mi linka z tureckimi anegdotkami. Jedna z nich brzmiała tak: najnowsze badania wskazują, że trzech na dziesięciu Turków żyje w stresie, pozostałych siedmiu przeniosło się do Londynu. Od razu wiadomo, że ci naukowcy nie pili nigdy prawdziwej kawy po turecku, bo kto jej spróbuje, ten do Londynu pojedzie jedynie na shopping. 

„Ale mocarz” – krzyknął Stefano po pierwszym łyku tego nieziemskiego trunku. „Po takim kopie to można tańczyć do rana”. Jak powiedział, tak zrobił, a my razem z nim.

Tak zaczęła się nasza turecka przygoda. Stop. Nasza turecka przygoda zaczęła się  jakieś 16 godzin wcześniej, kiedy usłyszeliśmy głos muezina nawołującego do modlitwy.

Śpiewał barytonem, wzruszająco, szczerze, nawet jak na 5 rano. Kolejne miłe wspomnienie do rejs statkiem po Morzu Śródziemnym na wyspę Kekova, gdzie podziwialiśmy ruiny zatopionego miasta, jedząc cudowne tureckie arbuzy. Stefano oczywiście nie dał  się długo prosić, żeby na statku zrobić nam krótki kurs tańca. Krótki? Skończyliśmy nad ranem.

REKLAMA
W końcu dobiliśmy do miasta Demre, którego biskupem w IV w.n.e. był św. Mikołaj. Tak, ten sam, który niby pochodzi z Laponii i ma zaprzęg reniferów. Proszę państwa cała prawda o Mikołaju jest taka, że urodził się w Azji Mniejszej i miał duże stado wielbłądów. Ale reszta o cudach i prezentach się zgadza.     

Mimo wszystko największe wrażenie wywarła na nas Kapadocja, historyczna kraina w Anatolii. Naturalne rzeźbienia w skałach tufowych sprawiły, że całe miasto wygląda niczym dzieło hiszpańskiego mistrza Gaudiego. Wszyscy staliśmy długo z otwartymi ustami, oglądając ten przepiękny księżycowy krajobraz.

Dopiero tamtejsze lody z mleka koziego zamknęły nam je. Otworzył ponownie chlebek świętojański, a konkretnie opowieść o jego cudownej, nadprzyrodzonej mocy. Panowie od razu zaczęli go rzuć, a panie zrobiły spory zapas dla swoich partnerów. Czy działa? Pewna starsza Turczynka sprzedająca orzechy laskowe uśmiechnęła się do nas figlarnie, zapewniając, że tak. Zapytaliśmy się jej, jak jest po turecku dziękuję, powiedziała coś w stylu „czesze kure”.

A więc czesze kure, Turcjo, czesze kure!!!!!

Marta Kordyl
 
Ocena
OCEŃ WIADOMOŚĆ:
ŚREDNIA OCENA:
Już głosowałeś! Twój głos został zaliczony

Opinie (7)

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

Pozostało znaków: 4000

[Pokaż regulamin]

REGULAMIN

[2011-08-14 13:01] ~Basia:)

tesekuler:) wymowa - teszekuler:)


[2011-07-26 16:04] ~szoker

Juz sie zygac chce tym stefano otwieram szafe stefano wlaczam obojetnie jaki program stefano ja pierdziele promuja pacana rowno wszedzie


[2011-07-24 17:05] ~WAGA

Czyżby Stefano stał się czołowym wywiadowcą polskim?


[2011-07-24 15:03] ~atro

każdy ma do niego prawo a być w Turcji z takim tancerzem jak Stefano to sama przyjemność ...


[2011-07-18 13:01] ~ktoś

Jak mu się tam podoba to niech sobie tam zostanie kogo to interesuje w pizdu spadajcie


[2011-07-14 18:06] ~Kita

czesać kury to można w Polsce, ale "dziękuję" w języku tureckim to: TESEKKUR EDERIM ("s" z ogonkiem i "u" z kropeczkami). Takie rzeczy należałoby sprawdzić, są dostępne w każdym przewodniku...


[2011-07-12 18:06] ~Ewa z Bodrum

Pyszny, ale co najwyżej można go ŻUĆ, bo raczej RZuć się nie da.


kierunek:
standard:
wyjazd:
cena:
wyszukiwanie szczegółowe
wylot z:
ico
przylot do:
ico
data wylotu:
data powrotu:

pasażerowie (maksymalnie 9 osób):

dorośli:
młodzież:
dzieci:
niemowlęta:
  • 1
  • 2
  • 3
otoWakacje.pl
Oferty dnia
Wycieczki
14.06.2012 6490 zł
12.06.2012 6018 zł
03.06.2012 1310 zł
10.06.2012 5648 zł
więcej
Wycieczki
Samoloty Hotele
Wrocław - Etap ***
105 zł
Wrocław - Novotel ****
209 zł
Katowice - Novotel Centrum ****
159 zł
Kielce - Ibis ***
139 zł
więcej
Hotele
Oferty Turystyczne
Zakupy
Porównywarka cenPorównywarka cen