Trwa ładowanie...
d1njqap

Czy w Egipcie jest bezpiecznie?

W związku z katastrofą Airbusa A321 należącego do rosyjskich linii czarterowych Kogalymavia, który 30 października rozbił się na pustyni w północnej części Półwyspu Synaj, po raz kolejny pojawiają się pytania o bezpieczeństwo podróży do Egiptu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Czy w Egipcie jest bezpiecznie?
(Nataliya Peregudova - Fotolia.com)
d1njqap

W związku z katastrofą Airbusa A321 należącego do rosyjskich linii czarterowych Kogalymavia, który 31 października rozbił się na pustyni w północnej części Półwyspu Synaj, po raz kolejny pojawiają się pytania o bezpieczeństwo podróży do Egiptu. Zaledwie trzy dni przed tą tragedią, dr Wojciech Szewko wyjaśniał w studiu Wirtualnej Polski, na czym polega zagrożenie na terenie tego kraju - Pytanie, czy znajdziemy się w tej nieszczęśliwej setce, czy też nie - mówił, pytany o zagrożenie turystów w kurortach.

Samolot, na którego pokładzie znajdowali się w większości rosyjscy turyści wracający do Petersburga z wakacji w Sharm el Sheikh, spadł na pustynię w pobliżu miasta Al-Arisz - jest to obszar dużej aktywności organizacji terrorystycznych. Zginęły wszystkie 224 osoby przebywające na pokładzie. Przyczyna katastrofy jest ustalana. Chociaż egipska filia dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie podała, że to ona doprowadziła do katastrofy, władze egipskie na razie przyjmują wersję o usterce technicznej. Minister lotnictwa cywilnego Egiptu Mohammed Hosam Kamal abu el-Cheir powiedział, że załoga samolotu nie wysyłała sygnału SOS. Natomiast Międzypaństwowy Komitet Lotniczy MAK podał 1 listopada, że "maszyna rozpadła się na części jeszcze w powietrzu".

d1njqap

- Tuż po katastrofie samolotu Państwo Islamskie przyznało się do "uziemienia" maszyny - mówi Wirtualnej Polsce dr Wojciech Szewko, ekspert ds. stosunków międzynarodowych, zajmujący się analizą poczynań Państwa Islamskiego. - Nie mówią oni o zestrzeleniu maszyny. Jednak biorąc pod uwagę oficjalną informację, że rozpadła się ona w powietrzu, można założyć, że przyczynił się do tego tzw. czynnik ludzki, czyli np. wniesiona bomba czy zaplanowana usterka samolotu. Większość aktów terroru, do których przyznało się Państwo Islamskie w przeszłości, było rzeczywiście przez nich przeprowadzonych. Możemy tu mówić o 80-90 proc. prawdziwych informacji tego typu - dodaje.

Linie lotnicze omijają Synaj
Jeszcze w dniu katastrofy, jako pierwsze linie lotnicze Lufthansa oraz Air France-KLM ogłosiły, że ich samoloty będą omijać egipski półwysep Synaj *w oczekiwaniu na wyjaśnienie powodów tragedii rosyjskiego Airbusa A321. Ostatniego dnia października zmiany w trasach swoich samolotów wprowadziły również rosyjskie linie lotnicze *Aerofłot *wprowadziły 31 października . Od 1 listopada także samoloty przewoźników *Air Arabia, Emirates i Flydubai, wszystkie ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, latają w korytarzach omijających egipski półwysep.

Metrojet flight #7K9268 disappeared over Egypt 23 min after departure from Sharm el-Sheikh

https://t.co/RlcJTpDHwI pic.twitter.com/Pb2IrXElTk

d1njqap

— Flightradar24 (@flightradar24) October 31, 2015

Ostrzeżenia polskiego MSZ i brytyjskiego Foreign Office
Zgodnie z komunikatem polskiego MSZ, ze względu na zagrożenia zamachami terrorystycznymi, które mogą być kierowane także przeciwko turystom, do 26 października cały kraj był objęty trzecim stopniem zagrożenia, czyli nie podróżuj. Resort wydał w tym dniu aktualizację tej informacji. W stosunku do wyjazdów grupowych odbywanych wyłącznie drogą lotniczą bezpośrednio do miejscowości turystycznych położonych po stronie afrykańskiej nad Morzem Czerwonym (Hurghada, El – Gouna, Safaga, Marsa Alam) oraz Sharm el-Sheikh na Półwyspie Synaj zmniejszył poziom zagrożenia do "ostrzegamy przed podróżą". Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza, również ze względów bezpieczeństwa, wszelkie wyjazdy grupowe lub indywidualne poza wyżej wymienione ośrodki.

Brytyjskie Foreign Office określa cały Egipt jako kraj o wysokim ryzyku zamachów terrorystycznych. Jednak tereny na wschód od Nilu oraz kurort Sharm el Sheikh nie są traktowane jako miejsca niebezpieczne i zostały wyłączone z ostrzeżenia przed podróżą. Południowa część Półwyspu Synaj oznaczona jest jako teren, na który powinno się jeździć tylko w sytuacjach koniecznych, natomiast północ półwyspu to według brytyjskiego wywiadu miejsce, które bezwzględnie powinno być omijane.

udm/ik

d1njqap

Podziel się opinią

Share

d1njqap

d1njqap