Ethel Macdonald - superbabcia na rowerze
Teraz Azja
78-letnia Amerykanka zwiedza na rowerze Europę i Stany Zjednoczone. Przejechała już ponad 16 tys. km i nie zamierza przestać.
Pochodząca z Montany (USA) matka, babcia i prababcia zaczęła jeździć na rowerze dopiero w 1979 roku, gdy po rozwodzie przeniosła się za miasto, a jednoślad stał się jej głównym środkiem transportu. Pierwszą „prawdziwą” rowerową wyprawę odbyła wiele lat później – w 2003 r. Na dwóch kółkach samotnie zwiedziła już m.in. Francję, Portugalię, Holandię, Niemcy, Belgię, Irlandię Skandynawię i rodzinną Amerykę Północną. Ostatnio zabrała się również za Azję – na początku 2017 spędziła 8 dni, pedałując przez wyspę Mindoro na Filipinach.
Tanie podróżowanie
Emerytowana nauczycielka francuskiego ma na koncie ponad 16 tys. przejechanych km. „Zazwyczaj pokonuję blisko 1,6 tys. km w ciągu trzech do czterech tygodni” - mówiła w rozmowie z CNN. „Od 13 lat robię co najmniej jedną lub dwie takie wycieczki w roku”. Na szlaku Ethel korzysta z portali Warm Showers i Couchsurfing, dzięki czemu, jak sama tłumaczy, oszczędza kupę kasy, ale też poznaje fascynujących ludzi.
Towarzysz rower
Dlaczego MacDonald postanowiła podróżować sama? „Lubię robić to, co lubię, bez konieczności oglądania się na kogokolwiek. Cenię poczucie, że jestem swoim własnym szefem” – tłumaczy kobieta. Zastrzega jednak, że w swoich wojażach nigdy nie jest sama – zawsze przecież towarzyszy jej rower. Najczęściej to różowy składany Brompton, ale w odwodzie ma jeszcze jeden zestaw dwóch kółek.
Holandia i Dania - rowerowe raje
Które europejskie kraje, w opinii Amerykanki, mają najlepsze warunki dla amatorów jednośladów? „Na pierwszym miejscu postawiłabym Holandię i Danię, potem Niemcy. Te dwa pierwsze są wręcz stworzone dla rowerzystów, Niemcy nie są aż tak dobre, ale kierowcy aut są bardzo świadomi i uprzejmi. Na dalszej pozycji wytypowałabym Francję i Belgię. Kocham Francję, wszystko tu jest piękne, jednak Belgia ma chyba więcej udogodnień dla rowerzystów. Natomiast całe francuskie wybrzeże Atlantyku jest świetne do pedałowania”.
Wkrótce Kuba
Dla każdego, kto chciałby pójść w ślady MacDonald, ale nie ma odwagi albo wystarczająco dużo zapału, kobieta ma jedną radę: „Po prostu to zrób”. Sama zamierza wkrótce wybrać się na Kubę, która ze względu na zmianę sytuacji politycznej stała się bardziej dostępna. 78-latka zaznacza jednak, że ponieważ wkrótce stuknie jej „osiemdziesiątka”, więcej czasu zamierza teraz poświęcić na zwiedzanie niż „nabijanie” kolejnych kilometrów.