Ich liczba stale maleje. Są o krok od całkowitego wyginięcia
Pingwiny Humboldta, znajdujące się głównie na chilijskim wybrzeżu, są blisko całkowitego wyginięcia. Eksperci podkreślają, że mimo ponownego zaklasyfikowania jako gatunek zagrożony, liczebność tych ptaków nadal się zmniejsza.
Pingwiny peruwiańskie, znane również jako pingwiny Humboldta, żyją głównie wzdłuż zachodniego wybrzeża Ameryki Południowej, przede wszystkim w Chile. W ostatnich dekadach liczba tych ptaków dramatycznie spadła z ok. 45 tysięcy do mniej niż 20 tys. To niepokojąco niskie liczby przyciągnęły uwagę organizacji ochrony przyrody.
Eksperci alarmują
Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN) klasyfikuje pingwina peruwiańskiego jako gatunek narażony na wyginięcie. Ostatnie informacje z chilijskiego Ministerstwa Środowiska potwierdzają, że sytuacja jest poważna, co zwiększa potrzebę działań ochronnych.
Przyczynami alarmującego spadku populacji są głównie komercyjne rybołówstwo, utrata siedlisk, zanieczyszczenie oraz zmiany klimatu. - Jeśli te zagrożenia nadal będą się utrzymywać, to gatunek ten prawdopodobnie za jakiś czas stanie się krytycznie zagrożony, a z tej kategorii jest już o krok do całkowitego wyginięcia - powiedział agencji Reuters Guillermo Cubillos, biolog morski z chilijskiego zoo.
Niedoceniany afrykański raj. W listopadzie 30 st. C i słońce
Paulina Arce, weterynarz specjalizująca się w leczeniu tego gatunku pingwinów, podkreśla, że dotychczasowe środki ochronne nie przynoszą oczekiwanych efektów. Jej zdaniem, same ponowne klasyfikacje nie wystarczą, potrzebne są rzeczywiste działania w terenie.
Zwierzęta giną z powodu ograniczenia dostępu do pożywienia i uwięzienie w sieciach rybackich. Te czynniki działają destrukcyjnie na liczebność pingwinów.
Pingwiny peruwiańskie
Te ptaki nie należą do najpotężniejszych. Długość ich ciała osiąga zazwyczaj do 70 cm, ważą zaś ok. 4-5 kg. Większość czasu spędzają w przybrzeżnych wodach. Żywią się głównie rybami, choć nie pogardzą także kalmarami. Poza sezonem lęgowym jednorazowo spędzają w wodzie średnio nawet 60 godzin, zanim wrócą na ląd na odpoczynek. Natomiast podczas sezonu lęgowego, który trwa od marca do grudnia, wyprawy morskie są krótsze. Średnio spędzają tam ok. 22-23 godzin.
Źródło: Reuters/TVN24