Trwa ładowanie...
holderName
x-news

Lud Toraja, czyli życie dla śmierci w Indonezji

Martyna Wojciechowska odwiedziła indonezyjską wyspę Sulawesi. Mieszka tam lud Toraja, którego członkowie przez całe życie przygotowują się na swój pogrzeb. - To jest zarezerwowane tylko dla pewnej określonej grupy społecznej - powiedziała podróżniczka, która wyjaśniła, że śmierć i obrzędy związane z pogrzebem są najważniejszym wydarzeniem w życiu całej rodziny i potrafią kosztować majątek. Tym, co wyróżnia lud Toraja, jest podejście do samej śmierci. Dla nich ktoś, kto umarł, wciąż żyje, ale jest chory.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Lud Toraja, czyli życie dla śmierci w Indonezji
(Shutterstock)
holderName

Martyna Wojciechowska odwiedziła indonezyjską wyspę Sulawesi. Mieszka tam lud Toraja, którego członkowie przez całe życie przygotowują się na swój pogrzeb. - To jest zarezerwowane tylko dla pewnej określonej grupy społecznej - powiedziała podróżniczka, która wyjaśniła, że śmierć i obrzędy związane z pogrzebem są najważniejszym wydarzeniem w życiu całej rodziny i potrafią kosztować majątek. Tym, co wyróżnia lud Toraja, jest podejście do samej śmierci. Dla nich ktoś, kto umarł, wciąż żyje, po prostu jest chory.

Sulawesi, bardziej znana pod nazwą Celebes, znajduje się na Oceanie Spokojnym. Jedenasta co do wielkości wyspa na świecie należy do Archipelagu Malajskiego i Wielkich Wysp Sundajskich. Torajowie zamieszkują prowincje Celebes Południowy i Celebes Zachodni.

holderName

Populacja wynosi 1,1 mln osób, z czego 450 tys. żyje na górzystych terenach prowincji Południowy Celebes. Do początku XX wieku byli praktycznie odizolowani od świata, królowały wśród nich wierzenia animistyczne. Później przybyli do nich pierwsi misjonarze z Europy. Obecnie główną religią jest chrześcijaństwo. Świat usłyszał o ludzie Toraja w latach 70., gdy zrobiono z niego ikonę indonezyjskiej turystyki. Od tego czasu życie Torajów siłą rzeczy bardzo się zmieniło, choć wiele ich tradycji zachowało się do dziś.

Tongkonan, fot. Fabio Lamanna - Shutterstock

Lud słynie z budowy charakterystycznych domów ze spiczastymi dachami, nazywanych _ tongkonan _, kolorowych rzeźb w drewnie oraz przede wszystkim z nietypowych obrzędów pogrzebowych. Te ostatnie stanowią ważne wydarzenie dla całej społeczności - zwykle gromadzą setki ludzi i trwają kilka dni.

holderName

Ceremonia często odbywa się kilka tygodni, miesięcy, a często nawet kilka lat po śmierci. W tym czasie rodzina zmarłego zbiera fundusze na pogrzeb, który jest wyjątkowo kosztownym przedsięwzięciem. Torajowie wierzą, że po śmierci czeka ich życie pozagrobowe. Przejście do nowego świata - _ Puya _, czyli "ziemi dusz" - nie odbywa się jednak szybko, jest powolnym procesem. Dusza zmarłego oczekuje na podróż w zaświaty na ziemi, wyrusza dopiero wtedy, gdy ciało zostanie pochowane.

Groby ludu Toraja, fot. Rafal Cichawa - Shutterstock

- Torajowie *organizują pogrzeby bliskich nawet kilka lat po ich śmierci. W tym czasie zabalsamowane *zwłoki przechowywane są w rodzinnym domu, a zmarły traktowany jest jak ciężko chory. Dzieci przychodzą opowiadać mu o swoich problemach, a małżonkowie przynoszą posiłki - powiedziała w wywiadzie dla WP Anna Jaklewicz. - Sam pogrzeb to niezwykle huczne wydarzenie, obchodzone z większą pompą niż wesela. Jego nieodzownym elementem jest rytualny ubój bawołów – świętych zwierząt, których dusze pomagają przejść duszy zmarłego w zaświaty i dostać się do raju. Im więcej bawołów, tym droga zmarłego bezpieczniejsza. To właśnie zgromadzenie funduszy na zakup bawołów, które osiągają niewiarygodne ceny, zajmuje najwięcej czasu. Kiedy rodzina jest już gotowa, wyznacza datę uroczystości, zamawia tau tau – figurę wykonywaną na podobieństwo zmarłego, na podstawie zdjęć, a wokół domów buduje bambusowe pawilony dla gości - dodała Jaklewicz.

holderName

Czytaj wywiad z Anną Jaklewicz: Indonezja - sekrety piątej płci

Są trzy metody pochówku - trumnę składa się w jaskini, w wyrzeźbionym w skale grobie lub wiesza na urwisku. Wśród Torajów wciąż żywy jest także rytuał _ Ma'Nene _. Co roku w sierpniu ciała zmarłych są... myte i ubierane w nowe szaty.

Rytuał Ma'Nene, fot. Fabio Lamanna / Shutterstock.com

holderName

ik/udm

holderName

Podziel się opinią

Share
holderName
holderName