WP Turystyka

 
 
Polecane
Tematy
wp

Maroko jest bardziej niż spoko

Oczywiście możesz tu przyjechać, żeby poleżeć na plaży, ale znacznie lepszym pomysłem jest ruszenie się z hotelu i zobaczenie chociaż niewielkiej części z olbrzymiej liczby olśniewających atrakcji, jakie oferuje Maroko. W tym kraju nic (z wyjątkiem lenistwa) nie stoi na przeszkodzie, by rankiem popływać oceanie, po południu zanurzyć się w uliczki egzotycznych suków, a pod koniec dnia oglądać zachód słońca na wydmach Sahary.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Maroko jest bardziej niż spoko
(Shutterstock.com, Fot: saiko3p)

Jak można spokojnie leżeć nad basenem, wiedząc, że niedaleko skrywają się skarby Marrakeszu, ożywcze gaje palmowe, legendarne studia filmowe i beduińskie osady na skraju największej pustyni świata? Tym bardziej, że odległości pomiędzy największymi atrakcjami Maroka wcale nie są przerażające. Dlatego, choć wiele biur podróży oferuje w tym kraju wakacje stacjonarne, z odpoczynkiem w hotelu (nawet za 1200 zł za tydzień!), w tym przypadku szczególnie polecamy objazdówki.

wp

Lądowanie zazwyczaj odbywa się w Agadirze. To najpopularniejsza wśród turystów i najbardziej sprzyjająca wypoczynkowi część kraju. Nie bez powodu – może się poszczycić ponad 300 słonecznymi dniami w roku, 10 km złocistych plaż, szpalerami palm oraz świetną bazą hotelową. A także licznymi i świetnie przygotowanymi polami golfowymi i doskonałymi warunkami do uprawiania sportów wodnych. Agadir to jednocześnie to świetna baza wypadowa do Marrakeszu, będącego kwintesencją Maroka i jedną z jego najlepszych wizytówek.

Shutterstock.com
Podziel się

Na trasie do Czerwonego Miasta możemy popodziwiać Góry Antyatlasu, najstarsze pasmo na tym obszarze, niezwykle malownicze,. choć surowe. Pod żadnym pozorem nie powinniśmy też ominąć Warzaratu – filmowej stolicy Maroka. To tu, w założonym w 1983 r. studiu filmowym „Atlas” były kręcone takie hollywoodzkie hity jak „Gladiator”, „Mumia” czy „Gwiezdne Wojny”. Dopiero gdy dokładnie obejrzymy filmowo-pustynno-górzyste scenerie, możemy z czystym sumieniem udać się do… nie, jeszcze nie Marrakeszu. Po drodze czeka nas jeszcze wizyta w niewielkiej, saharyjskiej oazie Merzouga, gdzie obejrzymy niesamowity spektakl w wykonaniu zachodzącego słońca i imponujących wydm. Na tym odcinku pustyni piaszczyste wzgórza osiągają wysokość nawet 150 m i ciągną się na długości 20 km.

Shutterstock.com
Podziel się
wp

Teraz już z czystym sumieniem możemy przenieść się do Marrakeszu. Czerwone Miasto kryje wiele skarbów, od których zaświecą się oczy nie tylko wielbicielom orientu, ale również… mody. Jednym z nich jest stworzony prawie 100 lat temu ogród Majorelle, który przez 20 lat należał do samego Yves’a Saint Laurenta. Położony w sercu miasta ogród, który wybitny projektant wraz ze swym partnerem przez lata dopieszczał, kryje setki wspaniałych roślin przywiezionych z różnych części świata. Po prostu nie można pozostać niewrażliwym na egzotyczną atmosferę, którą kreują rosnące tu bugenwille, bambusóy i hibiskusy oraz niezliczone kaktusy!

Shutterstock.com
Podziel się

Marrakesz to oczywiście również Medyna. Stare miasto z budynkami o ponad tysiącletniej tradycji, zostało wpisane na listę UNESCO. Wąskie uliczki tutejszych arabskich bazarów (suków) stale pulsują życiem. Od setek zakrętów, kolorów, zapachów, dźwięków może zakręcić się w głowie! A to dopiero początek, bo przed nami gwóźdź programu: gwarny plac Dżamaa al-Fina. O każdej porze pełno tu muzyków, opowiadaczy historii, zaklinaczy węży, treserów zwierząt, ale na dobre plac ożywa dopiero po zmroku. Zamienia się w jedyną w swoim rodzaju restaurację na świeżym powietrzu, gdzie można skosztować specjałów z całego kraju. Maroko można smakować bez końca!

Polub WP Turystyka
wp
wp
wp
wp
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.