Napięta sytuacji w Tajlandii. Ambasada ostrzega Polaków
Sytuacja na granicy między Tajlandią a Kambodżą znacząco się pogorszyła. Polska ambasada w Bangkoku wydała ostrzeżenie, odradzając podróże do kilku regionów. Eskalacja konfliktu zagraża bezpieczeństwu turystów.
Sytuacja na granicy tajlandzko-kambodżańskiej staje się coraz bardziej niebezpieczna. Popularne wakacyjne miejsca znalazły się w strefie konfliktu, co zmusiło polskie służby dyplomatyczne do wydania ostrzeżenia dla osób odwiedzających te tereny. Ambasada RP w Bangkoku poinformowała o zagrożeniach, odradzając podróże do prowincji takich jak m.in. Ubon Ratchathani, Sisaket czy Buriram.
Komunikat ambasady
"Wydział Konsularny i Polonii Ambasady RP w Bangkoku informuje, że w związku z niestabilną sytuacją na granicy tajsko-kambodżańskiej odradza się podróże, które nie są konieczne do prowincji Ubon Ratchathani, Sisaket, Surin, Buriram, SaKaeo, Trat wraz z wyspami Koh Chang, Ko Kut i Ko Mak (w Tajlandii) oraz Preah Vihear, Oddar Meanchey, Banteay Meanchey (w Kambodży). Ponadto odradza się podróże, które nie są konieczne do przygranicznych regionów prowincji Chanthaburi (Tajlandia) oraz Koh Kong i Pursat (Kambodża)" - czytamy w komunikacie opublikowanym na stronie ambasady.
Kambodża zamknęła w sobotę wszystkie przejścia graniczne z Tajlandią. Decyzja ta jest reakcją na akty agresji i śmierć cywilów. Obie strony konfliktu oskarżają się nawzajem o prowokację. Zamknięcie granic dotyczy wszelkiego ruchu i pozostaje w mocy do odwołania.
Najlepszy sposób podróżowania. "Jedyny, który może ocalić planetę"
Godzina policyjna w Tajlandii
Władze Kambodży zaleciły swoim obywatelom pozostanie na miejscu do momentu ustabilizowania sytuacji. Rząd Tajlandii wprowadził godzinę policyjną w niektórych obszarach, co podkreśla powagę sytuacji. Walki objęły regiony przybrzeżne, co jest dodatkowym zagrożeniem dla turystów przebywających w kurortach.
Konflikt, zakończony chwilowym rozejmem w październiku, ponownie przybrał na sile. Strony konfliktu starały się zawrzeć pokój, ale mimo to nie udało się uniknąć dalszych starć zbrojnych.
W obliczu takiej sytuacji wszyscy planujący wyjazdy do Azji Południowo-Wschodniej powinni stosować się do najnowszych zaleceń polskiej ambasady i pamiętać o ryzyku związanym z podróżowaniem w te rejony.
Źródło: Ambasady RP w Bangkoku, PAP