Nigdy nie ubieraj tego do samolotu. Kłopoty zaczną się już na lotnisku
Podróż samolotem potrafi być męcząca. Sytuacji nie poprawia dodatkowy stres spowodowany zamartwianiem się o takie rzeczy, jak np. kontrola bezpieczeństwa. Warto wiedzieć, czego nie ubierać do samolotu, aby oszczędzić sobie problemów.
Lotnisko to miejsce, gdzie tempo dyktują rutyna i procedury. Wystarczy jednak jeden drobiazg, by zburzyć ten porządek. Wielu pasażerów nie zdaje sobie sprawy, że powodem ich problemów może stać się np. nieodpowiednie obuwie.
Niejeden pasażer zestresował się, słysząc podczas kontroli bezpieczeństwa komendę: "proszę zdjąć buty". Wielu zastanawia się wówczas, dlaczego to właśnie oni, spośród dziesiątek pasażerów, musieli zdjąć buty podczas kontroli. Odpowiedź jest prosta.
Lepiej unikać butów za kostkę podczas lotu samolotem
Źródłem problemów są buty za kostkę. Obuwie trekkingowe, masywne sneakersy czy eleganckie botki, choć sprawdzają się w codziennym życiu, to na lotniku i w podróży mogą być utrapieniem. Przede wszystkim dlatego, że obsługa lotniska zawsze każe je zdejmować podczas kontroli bezpieczeństwa.
Egzotyczny hit na jesień i zimę. Na miejscu słońce i 30 st. C
Warto wiedzieć, że to nie kaprys pracowników, a element standardowych procedur bezpieczeństwa, obowiązujących na większości lotnisk. W obuwiu, zwłaszcza wysokim, masywnym lub z grubą podeszwą, można ukryć metalowe przedmioty, ostre narzędzia, a nawet niewielkie urządzenia elektroniczne.
W przeszłości zdarzały się przypadki prób przemytu niebezpiecznych substancji właśnie w butach, dlatego wprowadzono nakaz ich prześwietlania. Buty za kostkę są też trudniejsze do sprawdzenia za pomocą skanera ciała, który obejmuje jedynie powierzchnię ubrania. Z tego powodu funkcjonariusze proszą pasażerów o ich zdjęcie i położenie na taśmociągu razem z bagażem podręcznym.
Buty za kostkę mogą też powodować dyskomfort podczas lotu
Buty za kostkę ciężko szybko zdjąć i często posiadają metalowe elementy, przez co potrafią uruchomić alarm przy bramce bezpieczeństwa. Decydując się na podróżowanie w nich samolotem, jednoznacznie narażamy się na ich zdejmowanie, stres i spojrzenia zniecierpliwionych współpasażerów.
Tego typu obuwie może dać się też we znaki później, już w samolocie. Podczas długiego lotu stopy puchną, a obcisłe obuwie może zacząć uciskać nogi i powodować dyskomfort. Chodzi zatem nie tylko o kwestię wygody, ale też krążenia. Lekkie, luźniejsze modele wykonane z miękkich materiałów pozwalają stopom "oddychać" i uniknąć nieprzyjemnego uczucia sztywności po wylądowaniu.
Niestety, mogą też okazać się problematyczne w sytuacjach awaryjnych, kiedy liczy się szybkość i swoboda ruchu. Dlatego buty, które ograniczają kostkę, nie są najlepszym pomysłem. Nie bez powodu linie lotnicze odradzają też noszenie szpilek, klapków czy sandałów. Idealne obuwie do samolotu powinno być wygodne i funkcjonalne.