Choć Albania od lat jest promowana jako największa konkurencja dla Chorwacji, to już od dawna powinna być nazywana nową królową Bałkanów. Obłędnie lazurowa woda, piaszczyste plaże i mnóstwo zabytków, to coś, co sprawia, że turyści z Europy coraz chętniej wybierają ten kierunek na urlop.
Albanię pokochali także Polacy. Z oficjalnych danych wynika, że w 2024 r. ten bałkański kraj odwiedziło 314 tys. naszych rodaków, co oznacza wzrost o 35 proc. wobec roku poprzedniego.
Tanie loty
Popularność Albanii wśród Polaków bez wątpienia wzrosła dzięki tanim lotom. Do Tirany można polecieć z Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Gdańska, Katowic i Poznania. Podróż zajmuje ok. 2,5 godziny, a bilety kosztują już od 70 zł w jedną stronę.
W zależności od tego, na jak długo przylatujemy do Albanii, mamy do wyboru mnóstwo niezwykłych miast, które możemy zobaczyć. Kurort położony najbliżej stolicy to urocze Durres.
Z lotniska do tego miasta nad Adriatykiem jedzie się ok. 45 minut. Można dojechać autobusem (za 6 euro), taksówką (za ok. 35 euro) lub wynajętym autem (koszt to ok. 30 euro za dobę).
Durres idealne na ulrop
Wybór noclegów w Durres jest ogromny. Można wynająć prywatną kwaterę z własną kuchnią czy pokój w hotelu przy samej plaży. Po sezonie tydzień w dobrze ocenianym hotelu (ze śniadaniem) dla dwóch osób to koszt ok. 600 zł.
Ale czy jesień to dobry moment na wizytę w Albanii? Absolutnie tak! W październiku i listopadzie temperatury w ciągu dnia wciąż przekraczają tam 20 st. C, a woda w morzu nadaje się do kąpieli.
- Jest jak w Bałtyku – mówią Polacy, których na miejscu nie brakuje.
Na plażach nie ma tłumów, ale wiele osób opala się, a nawet kąpie w morzu. Nierzadko na plażach wciąż stoją leżaki, za które po sezonie nikt nie pobiera opłaty.
Ceny w Durres
Nasi rodacy w Durres i w zasadzie w całej Albanii, doceniają nie tylko piękne piaszczyste plaże, ale też ceny w restauracjach.
Na deptaku przy plaży hamburger z frytkami kosztuje ok. 15 zł, sałatka grecka ok. 18 zł, pljeskavica (siekany kotlet) z dodatkami to koszt ok. 27 zł, a smażone kalmary kupimy za ok. 45 zł. Im dalej od plaży, tym jeszcze taniej.
Co zobaczyć?
W Durres, poza plażą i deptakiem, warto zobaczyć antyczny amfiteatr, wieżę wenecką czy Wielki Meczet. Sam spacer uliczkami starego miasta pozwoli odkryć ciekawe zaułki do zdjęć czy lokale, w których warto zatrzymać się na kawę czy lody.
Podczas spaceru po mieście koniecznie trzeba dotrzeć do Sfinksi – to betonowa instalacja w formie schodów, która prowadzi wprost do morza. Można na niej przesiadywać o każdej porze dnia, ale szczególnie warto wybrać się tam wieczorem.
Zachody słońca w tym miejscu są niezapomniane. Durres to także świetna baza wypadowa. Zaledwie 45 km od kurortu leży malownicza Kruja.
Wizyta w Albanii nie liczy się także bez odwiedzenia Beratu - miasta wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 2008 r. ze względu na unikalny przykład osmańskiej architektury. Na miejscu można spędzić cały dzień, spacerując uliczkami dzielnic Mangalem i Gorica oraz zwiedzając malowniczą okolicę.