Trwa ładowanie...
d29kryo

Obcokrajowcy w Polsce - co ich do nas przyciąga?

Wizerunek Polski za granicą stale się poprawia, co ma przełożenie w statystykach dotyczących liczby osób odwiedzających nasz kraj. Dane Polskiej Organizacji Turystycznej pokazują, że z roku na rok jest lepiej, a coraz więcej obcokrajowców osobiście przekonuje się, że państwo położone na wschód od Odry jest warte odwiedzenia. Jaki jest jednak główny powód przyjazdu zagranicznych gości? Czy do odwiedzin bardziej zachęcają ich liczne atrakcje, czy niskie ceny i galerie handlowe, które w ostatnich latach wyrosły w wielu miastach jak grzyby po deszczu?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Obcokrajowcy w Polsce - co ich do nas przyciąga?
(hxdbzxy / Shutterstock.com)
d29kryo

Polskę w 2014 r. odwiedziło prawie 74 miliony cudzoziemców, z czego 16 mln przyjechało tu typowo w celach turystycznych. Był to wzrost o 2 miliony w porównaniu do roku poprzedniego - wskazują dane opracowane przez Główny Urząd Statystyczny. Już teraz wiadomo, że rok 2015 r. jest jeszcze bardziej udany. Co ma na to wpływ? Turystyka w naszym kraju rozwija się m.in. dzięki funduszom unijnym, promocjom najbardziej atrakcyjnych regionów za granicą. Nie bez znaczenia jest też ciekawość mieszkańców na przykład Anglii czy Szwecji, którzy mają kontakt z naszymi rodakami żyjącymi na obczyźnie. W dużej mierze do większego wzrostu zainteresowania przysłużyły się także tanie linie lotnicze, które oferują bezpośrednie połączenia do największych miast Polski z wielu miejsc Europy. Do najczęściej odwiedzanych rejonów należą województwa pomorskie, dolnośląskie i małopolskie.

Kto nas odwiedza?

Najliczniej przyjeżdżają do nas turyści m.in. z Niemiec, krajów skandynawskich, Anglii, Rosji, Litwy czy Włoch. Pod względem atrakcyjności na świecie zajmujemy 17. miejsce, a w Europie 10., wyprzedzając tym samym Czechy, Węgry i Słowację. Przyjazd obcokrajowców wiąże się ze sporym zastrzykiem gotówki dla wielu branż związanych z turystyką. W ubiegłym roku było to ponad 43 mld zł, z czego ok. 23 mld zł wydali cudzoziemcy, którzy przyjechali tu w celach turystycznych. Środki przeznaczali na nocleg (4 mld zł), wyżywienie (3 mld zł), transport i usługi, takie jak bilety wstępu (5 mld zł) i zakupy (6 mld zł). Wynika z tego, że na ubrania, biżuterię czy sprzęt elektroniczny wydali więcej niż na atrakcje. Warto skupić się też na tzw. odwiedzających "jednodniowych", którzy przyjeżdżali do Polski wyłącznie w celu zrobienia zakupów. Z danych wynika, że było to 44,5 mln osób, a ich wydatki są szacowane na blisko 16 mld zł.

d29kryo

Statystki są niepodważalne, jednak postanowiliśmy zapytać turystów, jaki jest powód ich przyjazdu. Marlon, 24-letni student z Hiszpanii, jest Kolumbijczykiem, który od kilku lat mieszka w Maladze. O Polsce wielokrotnie słyszał od znajomych, którzy w Gdańsku i Wrocławiu byli na wymianach studenckich. Jak przyznaje, przyjechał, bo był ciekawy, jak wygląda państwo położone w środkowej części Europy. - Przyjaciele mieszkali tutaj przez kilka miesięcy i mieli okazję przekonać się, jak żyje się w Polsce. Oczywiście chcę zobaczyć główne atrakcje w Gdańsku, ale nie będę ukrywać, że chętnie kupię kilka rzeczy do domu. Znajomi przygotowali mi listę produktów, za którymi tęsknią. Szczerze mówiąc jest tu trochę lepiej niż się spodziewałem i kiedyś tu jeszcze wrócę - opowiada.

Wielu ekspertów przekonuje, że turystyka zakupowa w Polsce będzie jeszcze długo się rozwijać i w chwili obecnej daleko nam do popularności Mediolanu czy Londynu. Twierdzą również, że oferta zakupowa w Polsce może się rozwinąć do takiego stopnia, że możemy być w przyszłości poważną konkurencją dla tych miast. Turystów przyciągają nie tylko niskie ceny, ogromna liczba galerii handlowych, ale także dogodne połączenia z wieloma europejskimi metropoliami. Silje i Edgar, para 30-latków z Norwegii, przylecieli z *Trondheim *do stolicy Polski na weekend. Są tutaj już po raz drugi. - Byliśmy po raz pierwszy w Warszawie w maju. Pogoda sprzyjała, bilety były w bardzo dobrej cenie. Byliśmy w sumie 5 dni i zobaczyliśmy większość atrakcji w mieście, odwiedziliśmy także Żyrardów. Tym razem nie było sensu planować wycieczki obejmującej zwiedzanie, jeśli mamy do dyspozycji tylko 3 dni. Ponieważ znowu udało nam się znaleźć bilety lotnicze za ok. 400 koron norweskich (ok. 180 zł) dla naszej dwójki, to postanowiliśmy
przyjechać tu na zakupy. Galerie handlowe są w głównych miejscach w mieście, są także większe od norweskich, a ceny produktów i ubrań w niektórych sklepach niższe. Następnym razem chcemy zabrać ze sobą znajomych - opowiada para z Norwegii.

Porozmawialiśmy także z Mohammadem o tym, co sądzi na temat atrakcyjności Polski. Pochodzi z Egiptu, jednak od kilku lat mieszka w Aberdeen na północy Szkocji. Przylatuje do Gdańska w celach służbowych. - Od ponad roku jestem w Polsce średnio raz na dwa miesiące. Udało mi się poznać kilka osób i zawsze, kiedy przylatuję, starają się zorganizować mi czas i zabierają w miejsca, których wcześniej nie widziałem. Na zakupy nie chodzę, ponieważ nie mam za dużo wolnego czasu. Planuję kiedyś odwiedzić inne miasta w Polsce. Słyszałem, że różnią się między sobą i warto byłoby osobiście to zobaczyć - dodaje.

Dobre opinie o Polsce

Polska Organizacja Turystyczna dokonała analizy satysfakcji i potrzeb turystów na podstawie ankiet. Wynika z niej, że turyści zagraniczni w Polsce najbardziej zadowoleni byli z atmosfery pobytu (87 proc.), atrakcji turystycznych (86 proc.), bezpieczeństwa (86 proc.) i kosztów wyjazdu (85 proc.). Wysoko ocenione zostały również zakwaterowanie, wyżywienie, czystość i pogoda.

d29kryo

Przedstawiciele POT próbowali dowiedzieć się również, co zdaniem badanych może zachęcić turystów do przyjazdu do Polski. Respondenci wskazali przede wszystkim niskie ceny (51 proc.), dobre jedzenie (35 proc.), piękne krajobrazy (27 proc.) oraz łatwość dojazdu do Polski (22 proc.).

wg/ik

d29kryo

Podziel się opinią

Share

d29kryo

d29kryo