300 osób żyło w opuszczonym hotelu. "Ocupas" usunięci
Prawie 300 dzikich lokatorów – niemal po roku starań właścicieli – wyprowadziło się z opuszczonego hotelu na największej kanaryjskiej wyspie. Gwardia Cywilna wyprowadziła nielegalnych mieszkańców, którzy nakazem sądu mieli dobrowolnie opuścić budynek do 10 grudnia 2025 r.
To była spektakularna akcja Gwardii Cywilnej. 10 grudnia 2025 r. funkcjonariusze musieli siłowo wejść do niektórych hotelowych pokoi obiektu Callao Sport, co pokazała Telewizja Canaria.
Akcja na Kanarach
Według Gwardii Cywilnej, gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce prawie wszyscy z 300 lokatorów już opuścili dobrowolnie budynek, a w środku pozostało tylko sześciu lub siedmiu nielegalnych mieszkańców.
Obiekt znajduje się w znanym turystycznym kurorcie Costa Adeje na południu wyspy. Stowarzyszenie hotelowe Teneryfy twierdzi, że długie opóźnienie w usunięciu lokatorów spowodowało rozległe szkody i wysokie koszty dla właścicieli, firmy Domasa S.A. W rozmowie z telewizją Atlántico Hoy, dyrektor generalny Ashotelu, Juan Pablo González, z zadowoleniem przyjął "całkowitą eksmisję hotelu", ale skrytykował władze publiczne za to, że nie podjęły działań wcześniej. W poprzednim wyroku sąd zdecydował, że nie można wyrzucić nielegalnych lokatorów na bruk, gdyż właściciele nie potrzebują hotelu na własne potrzeby mieszkaniowe.
Co kraj, to obyczaj. Absurdalnie śmieszne świąteczne maratony
Od lutego 2025 r. hotel był zajmowany początkowo przez 50, później 100, aż w końcu 300 osób. Sąd Prowincjonalny Teneryfy nakazał jego eksmisję na początku listopada 2025 r. po stwierdzeniu oznak działalności przestępczej, w tym kradzieży, handlu narkotykami i znacznych strat materialnych. W ostatnich miesiącach kilka osób zostało przyłapanych na wynoszeniu mebli i próbach ich sprzedaży. Wartość samych skradzionych przedmiotów szacuje się na dziesiątki tysięcy euro.
Właściciele mogli już ponownie wejść do budynku, co potwierdziło obawy dotyczące rozmiarów zniszczeń. Podczas okupacji budynek dwukrotnie uległ pożarowi. W pierwszym, latem, postawiono zarzuty jednej osobie. Do drugiego doszło 5 grudnia 2025 r.
Callao Sport został otwarty w 2009 roku, wybudowany przez Construcciones Domasa na terenie dawnych obiektów sportowych. Został zaprojektowany jako czterogwiazdkowy hotel z 92 pokojami, skierowany do francuskich turystów, łączący luksusowe zakwaterowanie z ofertą sportową i wellness.
Hotel został zamknięty w 2020 roku po wprowadzeniu lockdownu związanego z COVID-19 i pozostawał zamknięty do lutego 2025 r. roku, kiedy to próba włamania szybko przerodziła się w pełnowymiarową okupację, w wyniku której setki osób zajęły pokoje. Dodatkowo okazało się, że dzicy lokatorzy wynajmowali za opłatą pokoje hotelowe na krótki i dłuższy czas.
Właścicielka hotelu, Margarita Domínguez, powiedziała, że stan nieruchomości jest fatalny i wyznała, że była zmuszona zapłacić 30 tys. euro rachunków za prąd w czasie, gdy budynek był nielegalnie zajmowany. A nie mogła odciąć wody, prądu czy gazu, bo zgodnie z hiszpańskim prawem mogłaby być oskarżona o… nękanie lokatorów, a także trafić za to do więzienia.
Pełna skala szkód jest nadal szacowana, a firma podejmuje decyzję o kolejnych krokach dotyczących przyszłości hotelu.