Lasy ciągnące się wzdłuż Mierzei Wiślanej to prawdziwe El Dorado dla poszukiwaczy skarbów i odkrywców historii. Wciąż można tu znaleźć liczne ślady działań wojennych sprzed niemal 100 lat oraz "relikwie" z czasów PRL.
W Piaskach, niedaleko głównych zejść na plażę, przy trasie rowerowej R10 w kierunku granicy z Rosją stoją betonowe posterunki – bunkry. Wyznaczały one strefę przygraniczną ze Związkiem Radzieckim i oznaczały początek zakazanego pasa. Tu zwykły obywatel nie miał wstępu przez wiele dekad.
Niemal w każdym miejscu, spacerując po lesie, można natknąć się na pozostałości po okopach czy ogromnych stanowiskach czołgowych i artyleryjskich - wystarczy dobrze się rozejrzeć. Na odcinku pomiędzy Sztutowem a Jantarem i później między Jantarem a Mikoszewem jest ich przynajmniej kilkadziesiąt.
Przy ujściu Wisły w Mikoszewie stoją bunkry, wybudowane przez Niemców w celu obrony przed desantem wojsk przez rzekę. W lasach regularnie można natrafić na stare naczynia, menażki, dzbany czy talerze. Poszukiwacze historii często wspominają też o licznych pozostałościach amunicji czy łusek, szczególnie często odnajdywanych w okolicach pomiędzy Krynicą Morską a Piaskami.