18-11-2012 (11:31)

Sardynia - zaklęta w kamieniu

Cagliari to prowincja na południowych połaciach Sardynii, słynąca z kilometrów przepięknych plaż (najsłynniejsza to 13-kilometrowa Poetto); z tajemniczych, kamiennych wież zwanych nuragami i ze śródziemnomorskiej architektury w kolorze ecru, lśniącej w słońcu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Sardynia - zaklęta w kamieniu
(© Gabriele Maltinti - Fotolia.com)
WP

*Sardynię – drugą co do wielkości wyspę na Morzu Śródziemnym, położoną dokładnie w połowie drogi między wybrzeżem Włoch a Tunezją – łączy ze światem stolica Cagliari, z lotniskiem, z nowoczesnym portem i z terminalem dla wycieczkowców. * Cagliari to również nazwa prowincji na południowych połaciach, słynącej z kilometrów przepięknych plaż (najsłynniejsza to 13-kilometrowa Poetto); z tajemniczych, kamiennych wież zwanych nuragami i ze śródziemnomorskiej architektury w kolorze ecru, lśniącej w słońcu.

Magiczne nuragi wyglądają jak gigantyczne wiadra odwrócone do góry dnem. Pochodzą z cywilizacji nurowskiej, powstawały mniej więcej w połowie II tysiąclecia p.n.e. Samotnie stojące i rozrzucone po całej Sardynii, jest ich około 7 tysięcy. Nazywane są też „wieżami ciszy”, cylindryczne wieże budowano z masywnych bloków bez użycia zaprawy. Warto zobaczyć chociaż jeden, na przykład Nuraghe Arrubiu, położony 5 km na pd-wsch. od miasteczka Orroli na terenie Barbagii.

„Bella Sardegna” - jest bardzo włoska, typowy klimat Italii odnajdziemy w makaronach w kuchni, w suszeniu prania na balkonach w wąskich zaułkach kamienic, w jazgocie kultowych skuterów, które królują na ulicach. A przede wszystkim w katolicyzmie, szczególnie na prowincji, gdzie całe życie toczy się wokół kościoła.

WP

Klasyczny krajobraz Sardynii to brzeg morza i laguny w kolorach mieniących się od szmaragdowego przez turkus po lazur. Granity i skaliste klify wyrzeźbione przez wodę i wiatr, nierzadko nazywane (np. Sella del Diavolo – przypominający Diabelskie Siodło). Charakterystyczne są zużyte solanki, już po wydobyciu soli zbiorniki przekształcono w rezerwaty przyrody, i dzisiaj zasiedliły je różowe flamingi.

Wybrzeże Sardynii urzeka dziewiczym pięknem!, nie jest zniszczone dzięki zakazowi władz budowania czegokolwiek do trzech kilometrów od morza. Blisko brzegu odnawiane są stare rybackie wioski. Sardynia może pochwalić się 1850 kilometrami plaż!

Antyczne Caglarii położone jest jak Rzym na siedmiu wzgórzach, nad Zatoką Aniołów (Golfo del Angeli). Zostało założone w 8 w. p.n.e. przez Fenicjan, a w kolejnych stuleciach przetoczyli się przez te ziemie: Kartagińczycy, Rzymianie, Barbarzyńcy, Bizantyjczycy, Hiszpanie, Pizańczycy…. i ślady tych kultur widać w starożytnych ruinach, fortecach, portykach, kościołach. Może właśnie z powodu kolejnych najeźdźców, piratów i muzułmanów, a może z powodu typowej wyspiarskiej izolacji Sardyńczycy są nieufni. Historia ich doświadczyła, a charakter Sardyńczyków najlepiej ilustruje przysłowie: „Osiołka sardyńskiego oszukać można tylko raz”.

Nazwa Cagliari (rzymskie Caralis) wywodzi się być może od fenickiego boga imieniem Karal albo od znanego w krajach basenu Morza Śródziemnego wyrazu: „cara” (kamień). Zwiedzanie stolicy warto rozpocząć od dzielnicy Castello z fortecą z dwiema charakterystycznymi wieżami obronnymi, wzniesionymi jeszcze przez Pizańczykow na początku XIV wieku. Torre di San Pancrazio (św. Pankracego) Torre dell’Elefante ( Słoniowa), z położonej na wzgórzu Starówki można sfotografować przepiękną panoramę miasta.

WP

Typowa pocztówka wysyłana z Cagliari przedstawia górującą nad miastem Cytadelę Muzeów na Pizza Arsenale (Cittadella dei Musei,) zbudowaną w 1825 roku przez wicekróla Sardynii Karola Feliksa na pozostałościach piemonckiej twierdzy, którą zdobi okazały renesansowy portal.

W Cagliari nie sposób się zgubić, ma doskonałe punkty orientacyjne: port i cytadelę. A miasto jest bardzo przyjazne, na ulice wylega mnóstwo młodych ludzi, może atmosferą przypomina trochę Niceę. Cagliari zachwyca nie tylko położeniem: architektura na wzgórzach, klify, morze…, ale i przepięknymi śródziemnomorskimi willami z lat trzydziestych, np. tych wzdłuż Via Europa, z ogrodami tonącymi w mimozach, dżakarandach, palisandrach.

Patronką Sardynii jest Madonna di Bonaira (Matka Boża Dobrotliwa), jej statuetkę można obejrzeć na ołtarzu w bazylice Nostre Signora di Bonaira na Piazza Bonaira. Jej historia związana jest z cudownym ocaleniem, w 1370 roku u wybrzeży Cagliari podczas sztormu zatonął hiszpański statek, fale wyrzuciły na plażę drewnianą kasę, którą znaleźli zakonnicy. W środku znajdowała się właśnie figura.

Warto zorganizować sobie jednodniowe wycieczki, by poznać cała prowincję Cagliari. Na przykład na północny-zachód do miejscowości Pula, by zwiedzić ruiny starożytnego miasta Nora, które zostało założone przez Fenicjan 800 lat p.n.e.

WP

Pula słynie jeszcze z innego wydarzenia: z majowej procesji ku czci Sant’ Efisio, która wyrusza z figurą świętego z Cagliari, by po 33 kilometrach dotrzeć do celu. Sant’Efisio to męczennik z czasów rzymskich, któremu przypisuje się ocalenie w 1652 roku Cagliari od epidemii dżumy.

Inny pomysł to: Domus de Janas (groty czarodziejek) i samotne pustkowia. Dla Sardynii charakterystyczny jest podziemny świat grot i jaskiń, które powstały nawet w erze paleozoicznej. Groty mają po 300 metrów długości, a w środku można obejrzeć przepiękne stalaktyty i stalagmity.

Sardynia - kuchnia długowieczności
Według badań Sardyńczycy żyją najdłużej na świecie. Dożywają nawet 110, 113 lat! Może dzięki diecie śródziemnomorskiej, opartej na rybach, owocach morza, serach owczych i kozich. A to wszystko popijane gęstym czerwonym winem.

W oczekiwaniu na posiłek przegryza się tradycyjny chleb: pane carasau (okrągły, płaski, suchy, przypominający nasze podpłomyki), o którym Sardyńczycy opowiadają, że jak go jesz to dźwięczy (carde de musica). Cienki chlebek ma długą trwałość spożycia, bo aż sześć-siedem miesięcy.

WP

Warto skosztować wszystkich lokalnych specjałów. Od rybaków: bottargi – ikry ugniecionej i suszonej pod solą na słońcu (najmniej przez 20 dni) – to rodzaj sardyńskiego kawioru. A od pasterzy: eksportowanego na cały świat: pecorino sardo, owczego sera (można wybierać od średnio dojrzałego aż do suchego).
W restauracjach podają fregulę (o arabskich korzeniach, podobna do kus-kus, drobna makaronowa kasza polana gęstym mięsnym sosem albo wersja z owocami morza: kałamarnicami, małżami, krewetkami).

Do tradycyjnego wina Karell pasuje wyniesione prosto ze spiżarni sardyńskie prosciutto (wędzona szynka pokrojona w tak cienkie plasterki, że aż przezroczyste).

Sardyńczycy przy stole są głośni, radośni, gościnni i szczodrzy, częstują gestem nie znoszącym odmowy.

_ Tekst: Olga Dębicka/Wirtualna Polska _

WP
Polub WP Turystyka
WP
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP