Trwa ładowanie...
Materiał prasowy Tattoo Konwent

Tatuaże okiem jurora

Tattoo Konwent, jako największy w Polsce cykl festiwali związanych z tatuażem, niesie na swoich barkach pewną odpowiedzialność - kreowanie pozytywnego wizerunku świata tatuażu, a także promowanie i nagradzanie najlepszych artystów z branży. Najważniejszym elementem każdej konwencji tatuażu jest konkurs, w którym wyłaniane są oryginalne i dopracowane pod kątem technicznym prace. Każdy projekt zgłoszony do konkursu podlega ocenie profesjonalnego jury. To na jurorach spoczywa odpowiedzialność wybrania i nagrodzenia najlepszych, spośród setek zgłoszonych prac. Czy to zadanie jest trudne? Spytaliśmy o to kilku tatuatorów zasiadających w jury podczas imprez spod znaku Tattoo Konwent. 

Share
 Źródło: materiały partnera
d4zc5rp

Każdy tatuaż, tak jak każdy człowiek i artysta – jest inny. W wyborze najlepszego dzieła z pomocą przychodzą więc różne kryteria oceny, kategorie konkursowe i samo doświadczenie jurorów. Każdego roku w składzie jury zasiadają wyjątkowe osoby z branży, które bacznie przyglądają się zgłoszeniom i wspólnie nagradzają utalentowanych tatuatorów. Zdecydowaliśmy się zadać im pytania dotyczące oceniania, samego konkursu i wyzwań, jakie za nim stoją. Odpowiedzi na te trudne kwestie udzielili:

Źródło: materiały partnera
Marcin Pawlus
  • Marcin Pawlus – założyciel gdyńskiego studia "Dwa Śledzie", pracuje głównie w czerniach i skali szarości, uczestnik istotnych wydarzeń na polskiej scenie tatuażu, nagrodzony na wielu konwencjach, a w latach 2016-2019 – juror gdańskiej edycji Tattoo Konwentu;
  • Tomasz Skoczypiec – w branży tatuatorskiej obecny już od ponad 30 lat – od początku lat 90. współtworzył jeden z pierwszych salonów tatuażu, w którym swoje prace wykonywał najbardziej znanym celebrytom w Polsce;
  • Joanna Fąferko – tatuatorka związana ze studiem Black Pearl Tattoo w Brzegu, a także twórczyni treści projektu Tattoo Seminar, w ramach którego prowadzi wykłady związane z tatuażem, różnymi jego stylami i technikami;
  • Jagoda "Jagood" Jęcikowska – mistrzyni nasyconych kolorami tatuaży, dla której tatuowanie to styl życia, na codzień związana ze studiem Azazel Praga. Prywatnie chętnie wspiera zwierzęta w potrzebie.
d4zc5rp

Czy według Ciebie konkursy, takie jak ten w czasie Tattoo Konwentu, są potrzebne?

- "Konkursy na konwencji są czysto rozrywkowym elementem. Publiczność ma okazję zobaczyć na żywo wiele prac, usłyszeć kto i z jakiego studia wykonał dany tatuaż, bez względu na to, czy zostanie on nagrodzony czy nie. Z mojej perspektywy, to najważniejszy argument za utrzymaniem kategorii konkursowych. Jednak dobrze by było dążyć do braku hierarchiczności przy okazji takich wydarzeń, a każda formuła konkursowa z elementem oceny wspiera hierarchię. Sprzęt do tatuowania jest relatywnie tani i dostępny, prosty w obsłudze, a tatuaż obecny w mainstreamie – po prostu modny. Coraz więcej osób tatuuje dorywczo lub zawodowo, a jednak wiele_u młodych tatuatorek_ów świadomie pomija udział w konwencjach i konkursach. Być może czeka nas więc zmiana dotychczasowej formuły" – odpowiada Marcin Pawlus

.

Tomasz Skoczypiec zwraca uwagę na to, że wygrana w konkursie nie zawsze jest najważniejsza dla artysty: "Naturalnie są potrzebne, ale nie są najważniejsze i nie ma nic złego w tym, że danego dnia dany artysta nie zdobył nagrody. Najważniejsze jest to, że mógł wykonać na konwencji swój własny, autorski wzór i spełnił się w tym w stu procentach."

Joanna Fąferko - "Jako tatuatorka i osoba, która prowadziła własne studio przez ładnych pare lat, uważam, że konwenty są potrzebne. Zarówno tatuatorom, jak i osobom, które myślą o pierwszym lub kolejnym tatuażu. Poza rolą czysto integracyjną, dają nam możliwość zaprezentowania tego, co chcemy pokazać światu przez naszą sztukę, znaleźć nowych klientów oraz w zdrowy sposób rywalizować, podnosząc sobie poprzeczkę. Konkursy wprowadzają klasyfikację, dzięki której łatwiej dobrać właściwą dla siebie kategorię. Podoba mi się, że ekipa TK cały czas pyta i słucha - co poprawić, co zmienić, jak sprawić żeby zasady były jeszcze bardziej przejrzyste. Podział konwentów na różne konkurencje (w każdym mieście możemy znaleźć coś świeżego) jest moim zdaniem mega fajnym rozwiązaniem, bo będąc jurorem wiem, że choćby się chciało, to podczas dwóch dni nie można zrobić 12 kategorii - tak, żeby każdy był szczęśliwy ;)"

d4zc5rp

"Oczywiście! – dodaje Jagoda "Jagood" Jęcikowska – Otrzymać nagrodę na takim wydarzeniu to ogromne wyróżnienie, ale w konkursach nie tylko o to chodzi. Można przede wszystkim pokazać swoje prace szerszej publiczności i dotrzeć do większego grona odbiorców. Nasze prace są wtedy zauważane nie tylko przez potencjalnych klientów, ale również przez innych tatuatorów. Sama w ten sposób poznałam wielu świetnych artystów, których prace z przyjemnością dziś oglądam."

 materiały partnera
Źródło: materiały partnera

Czym kierujesz się w czasie oceniania prac konkursowych? Na jakie aspekty zwracasz uwagę i dlaczego?

- "O moim doświadczeniu jako jurora opowiadałem w rozmowie z magazynem Tattoofest, a całkiem niedawno w wywiadzie udzielonym portalowi Tattoo Space. Przy okazji naszej rozmowy, uważam, że warto powtórzyć: pamiętajmy, że tatuaż to dziedzina w pełni uznaniowa. Obiektywnie, posiadając wiedzę i doświadczenie, można ocenić jedynie kwestie techniczne. Osobiście zwracam uwagę również na dopasowanie tatuażu do anatomii, jak jest zakomponowany projekt. Z własnego doświadczenia wiem, że ciężko przebić się z np. bardziej ascetyczną, surową propozycją – staram się więc docenić niestandardowe rozwiązania w ocenianych pracach. Ktoś eksperymentuje, szuka czegoś nowego – super!" – mówi Marcin Pawlus

Tomasz Skoczypiec - "Dla mnie zwycięska praca musi mieć to coś, to "wow"! Zatem według mnie najważniejszy jest pomysł, który wyróżnia właśnie ten jeden projekt ze stu innych. A później przyglądam się już sprawom technicznym: jak został poprowadzony kontur, jak został wbity kolor, czy skóra nie jest przeorana."

d4zc5rp

- "Zazwyczaj wraz z resztą jury najpierw zapoznajemy się dokładnie z zasadami, jakie narzuca dana kategoria. – opowiada Joanna Fąferko – I to jest coś, na co niezwykle bardzo zwracam uwagę - wielkość, styl, czy miejsce musi (!) być zgodne z daną kategorią. Następnie często dogadujemy spójne kryteria, takie jak: technika, kompozycja i pomysłowość. Myślę, że właśnie w tej kolejności, w jakiej je wymieniłam, są one dla mnie niezwykle istotne."

- "Dwa najważniejsze aspekty dla mnie to kompozycja i czystość pracy – mówi Jagoda Jęcikowska. – To coś, co rzuca się jako pierwsze w oczy – gdy praca jest widoczna z daleka i nie trzeba domyślać się, co się na niej dzieje. Jeśli z daleka wygląda dobrze, to trzeba podejść bliżej, żeby ocenić czy technicznie tatuaż jest prawidłowo zrobiony. Proste linie, dokładnie wbity kolor, gładkie przejścia są równie ważne jak kompozycja i ułożenie tatuażu w stosunku do ciała."

Co jest da Ciebie największym wyzwaniem w roli jurora?

Marcin Pawlus - "Pomimo świadomości, że od tej oceny nie zależy czyjeś "być lub nie być", zawsze czuję presję jednoznacznie słusznej oceny. W gronie jurorskim mamy system punktowy, w którym ostatecznie działa matematyka – żaden głos nie jest więc decydujący. Ważne jest zachowanie pełnej uwagi, jury ogląda wiele prac, a scena tatuażu w Polsce jest na wysokim poziomie. Czuję olbrzymie zażenowanie jako uczestnik konwencji, gdy modelki_le sygnalizują, że ktoś z jury nawet nie obejrzał ich tatuażu lub rzucił niestosowny komentarz. Całe szczęście zdarza się to rzadko. Będąc samemu jurorem pamiętam o tym, że nawet w formule zabawy, szacunek i kultura to po prostu podstawa - bez względu na to jak boomersko to brzmi. :)"

Tomasz Skoczypiec mówi wprost - "Dla mnie największym wyzwaniem jest to, aby przy dużej ilości prac konkursowych nie pominąć, ze względu na pośpiech, znakomitej pracy. Zawsze staram się każdą dokładnie obejrzeć i każdej dać szansę na zwycięstwo."

d4zc5rp

"To, że najchętniej każdą pracę bym omówiła z tatuatorem ;) Często prace bardzo dobre, pomysłowe czy wykonane perfekcyjnie pod kątem technicznym po prostu nie mieszczą się na podium. A ja mam w zwyczaju obserwowanie tatuatorów podczas pracy w ciągu dnia i zdarza mi się po konkursach podchodzić i gratulować tym, którym zabrało niewiele. Myślę, że motywacja jest niezwykle ważna, jednak nie jestem w stanie odnaleźć 50. osób… ani rozdać 20. nagród. Mimo to, że w większości konkursów samo podium jury wybiera dość jednomyślnie, to ja mam z tylu głowy masę świetnych prac, które zobaczyłam. I chciałabym podejść do jej autorów, przybić piątkę, powiedzieć co zrobiło na mnie wrażenie lub o coś podpytać." – opowiada Joanna Fąferko.

Natomiast Jagoda Jęcikowska podsumowuje krótko, że dla niej największym wyzwaniem jest - "Wybrać tylko trzy prace, które otrzymają nagrody."

Ostatnim pytaniem jest to najbardziej osobiste: co wolisz – być ocenianym, czy samemu oceniać?

- "Dla mnie jako tatuatora – odpowiada Marcin Pawlus – konwencje są przede wszystkim dobrą okazją do spotkania z większą grupą znajomych z branży. Wartość własnej pracy znam – byłoby niezdrowo, gdybym po tylu latach nie był siebie pewnym. Chętnie prezentuję wykonane przeze mnie tatuaże w odpowiednich kategoriach, z racji na wspomnianą już widzialność. Kiedy pokazuję moje prace, muszę jednak brać pod uwagę czynnik ludzki – są kKlienci_tki, u których publiczne pokazanie tatuażu i wyjście na scenę, wywołuje zbyt duży dyskomfort i ja to absolutnie rozumiem. Element oceny obecny na konwencjach traktuję więc znacznie poważniej, gdy pełnię rolę jurora - z oczywistego poczucia pewnej odpowiedzialności."

Tomasz Skoczypiec - "Na obecnym etapie mojej kariery tatuatorskiej zdecydowanie wolę oceniać prace i wyróżniać nowych, młodszych Artystów. Nie ukrywam, że mam ogromną satysfakcję, kiedy decyzje moje, moich kolegów i koleżanek z jury wywołują euforię, uśmiech i radość u nagradzanych Artystów."

d4zc5rp

Joanna Fąferko odpowiada - "Lubię obie formy. Kiedyś strasznie się wszystkim stresowałam, teraz staram się bawić swoimi umiejętnościami i pokazywać coś ciekawego. Nie spinam się, ale zawsze daje swoje 100% i obserwuje zaciekle twarze jury, kiedy mój model wchodzi na scenę. Ocenianie innych z kolei rozwija mnie jako tatuatorkę, pozwala wiedzieć nowe trendy, poznać nowe twarze naszej sceny. To jest niesamowite, choć często niełatwe."

Jagoda "Jagood" z przekonaniem dodaje - "Oceniać! Kiedy jestem oceniana nigdy nie wiem, co jurorzy myślą o moich pracach. Zasiadanie w jury to zawsze ogromne wyzwanie, ale też fantastyczny czas. Obserwowanie tak wielu prac z bliska jest bardzo inspirujące."

Jak pokazują odpowiedzi dotychczasowych członków jury Tattoo Konwentu, bycie jurorem to zarówno wyzwanie, jak i wielka satysfakcja. Jako osoby oceniające, muszą wykazać się odpowiedzialnością, wiedzą i doświadczeniem, ale także zrozumieniem artystów. O ile samo wygrywanie konkursów nie jest najważniejszym aspektem zawodu tatuatora, o tyle rozgłos, uznanie i zauważalność mogą zdecydowanie pomóc jego pracy. Konkursy to także świetna okazja do zawiązania relacji w środowisku oraz podzielenia się własną twórczością i talentem. Kategorie konkursowe mają swój częściowo stały charakter, jednak każda konwencja posiada własne, dodatkowe aspekty oceny. W przypadku zbliżającego się katowickiego Konwentu chętni będą mogli zgłosić swoje prace w następujących kategoriach:

  • tatuaż czarny
  • tatuaż akwarelowy / watercolor
  • tatuaż oldschoolowy
  • tatuaż graficzny / geometryczny
  • tatuaż realistyczny (wykonywany w trakcie konwentu)
  • tatuaż związany ze Śląskiem (wykonany w trakcie konwentu)
  • najlepszy tatuaż pierwszego dnia (wykonany w trakcie konwentu)
  • najlepszy tatuaż drugiego dnia (wykonany w trakcie konwentu).

Jeśli więc zastanawiacie się, czy wasze dzieło sztuki zasługuje na tytuł najlepszego, w weekend 20 i 21 sierpnia odwiedźcie Tattoo Konwent w Katowicach w Międzynarodowym Centrum Kongresowym na Placu Sławika i Antalla 1!

Materiał prasowy Tattoo Konwent
d4zc5rp
d4zc5rp
d4zc5rp