Tragedia w parku narodowym. Nie żyje pięcioro turystów
W chilijskiej Patagonii, w parku narodowym Torres del Paine, śnieżyca doprowadziła do śmierci pięciorga zagranicznych turystów. Władze Chile potwierdziły narodowość ofiar.
Podczas burzy śnieżnej w słynnym parku narodowym Torres del Paine w Chile doszło do tragicznego wypadku, w wyniku którego życie straciło pięcioro turystów. Zgubili się w pobliżu obozowiska Los Perros. Jak podały chilijskie władze, dwie ofiary pochodziły z Niemiec, dwie z Meksyku, a jedna była obywatelem Wielkiej Brytanii.
Chwile grozy w parku narodowym
Ekstremalne warunki pogodowe, w tym intensywne opady śniegu oraz silne porywy wiatru, dotknęły w sumie dziesięcioro turystów odwiedzających to popularne miejsce. Pięciu z nich udało się uratować.
Porywy wiatru momentami osiągały prędkość aż do 193 km/h, co odpowiada sile huraganu trzeciej kategorii w pięciostopniowej skali Saffira-Simpsona. Trudne warunki pogodowe dodatkowo utrudniają poszukiwania i akcje ratunkowe.
"Kierunek magiczny". Do raju dolecimy bezpośrednio z Polski
Władze regionu okazały rodzinom ofiar wsparcie i złożyły najszczersze kondolencje.
Wyjątkowe miejsce przyciąga turystów
Park narodowy Torres del Paine, uważany za jedno z najpiękniejszych miejsc w Patagonii, przyciąga każdego roku tysiące turystów. Zachwycają ich licznie występujące na terenie parku lodowce i jeziora, a także monumentalne formacje skalne. Park jest takze domem dla wielu gatunków zwierząt. Żyją tam m.in. gwanako andyjskie, nandu, flamingi i kondory.
Obszar ten był początkowo rezerwatem, utworzonym w 1959 r., następnie zamienionym na park narodowy. W 1978 r. organizacja UNESCO wpisała go na listę rezerwatów biosfery.
Źródło: PAP/The Straits Times/Wikipedia