Trwa ładowanie...

Turcja - czy to wciąż bezpieczny kraj?

Po poniedziałkowym zamachu terrorystycznym w mieście Suruc na południu Turcji, przy granicy z Syrią, bilans ofiar śmiertelnych wynosi 32, a ponad 40 osób jest rannych. Państwo Islamskie odcięło się od tego zamachu. Natomiast w Stambule i miastach wschodniej Turcji doszło do zamieszek. Jak w obliczu tych wydarzeń można ocenić bezpieczeństwo w tureckich kurortach?

Share
Turcja - czy to wciąż bezpieczny kraj?
Źródło: Sailorr - Fotolia.com
d3eh8kf

Według polskiego MSZ sytuacja w miejscach popularnych wśród turystów nie uległa zmianie. We wciąż obowiązującym komunikacie z 10.10.2014 r. możemy przeczytać, że "kurorty położone nad Morzem Śródziemnym oraz Morzem Egejskim są bezpieczne." Ze względu na napiętą sytuację w południowo-wschodniej części kraju, ogólna rekomendacja ministerstwa dla Turcji brzmi "ostrzegamy przed podróżą". Jednak jeśli spojrzymy na mapkę obrazującą zagrożone rejony, to większość terytorium tego państwa została oznaczona przez polskie służby jako bezpieczna. Zaleca się obywatelom polskim powstrzymanie się od podróży na pogranicze turecko-syryjskie oraz turecko-irackie. Szczegóły znajdziemy na stronach MSZ.

fot.msz.gov.pl
fot.msz.gov.pl

- To, co zagraża sytuacji w Turcji to nie Państwo Islamskie, a pogarszająca się sytuacja wewnętrzna w kraju *- mówi nam dr Wojciech Szewko, ekspert w dziedzinie Bliskiego Wschodu i były doradca premiera RP. - W tej chwili zachód kraju jest dość bezpieczny, należy jednak obserwować sytuację, bo to zaostrzenie zamieszek czy powstanie Kurdów może powodować sytuacje niebezpieczne - nie ze względu na bezpośrednie ataki na turystów, ale ogólną destabilizację. *Obcokrajowcy mogą wówczas "dostać rykoszetem", gdy np. zostaną zamknięte lotniska, odcięte woda czy prąd - dodaje.

d3eh8kf

Istambuł. Gazi. To już nie demonstracja ale walki z użyciem broni http://t.co/q9McahiPIq

— Wojciech Szewko (@wszewko) lipiec 21, 2015

Natomiast Tomasz Otłowski, b. ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego i analityk wywiadu w administracji państwowej RP uważa, że zamach w Suruc wpisuje się w konflikt wewnątrzpaństwowy. Potwierdza on tezę, że zagrożeniem może stać się destabilizacja w kraju, a nie bezpośrednie zamachy. - Należy obserwować bieżące wydarzenia, w tej chwili nie widzę realnego zagrożenia w kurortach czy europejskiej części Stambułu - uspokaja.

- Na terenie kraju działa wiele legalnych i półlegalnych grup terrorystycznych, zarówno skrajnie nacjonalistycznych, jak i lewackich, które mogą być odpowiedzialne za zamach w Suruc. Jak dołożymy do tego problemy z uformowaniem rządu i napięcia z ok. 20-milionową społecznością Kurdów, mamy mieszankę wybuchową - podsumowuje sytuację Szewko.

d3eh8kf

Urszula Drukort-Matiaszuk/ik

d3eh8kf

Podziel się opinią

Share
d3eh8kf
d3eh8kf