Turystka zniszczyła pokój w Chinach. Zapłaciła wysoką karę
W Chinach doszło do niecodziennego incydentu w jednym z hoteli na wyspie Hainan. Turystka, której odmówiono zwrotu pieniędzy za zarezerwowany pokój, postanowiła go zniszczyć. Na miejscu interweniowała policja.
Turystka, niezadowolona z warunków zakwaterowania i odmowy zwrotu pieniędzy, celowo zalała swój pokój, powodując szkody warte ponad 20 tysięcy juanów, czyli około 10 tys. złotych. Za swoje zachowanie kobieta musiała zapłacić prawie 30 tysięcy juanów (ok. 15,4 tys. złotych) – kilkaset razy więcej, niż wynosiła cena jednej doby hotelowej.
Kobieta zarezerwowała pokój w tanim hotelu w Hainan za pośrednictwem platformy internetowej, płacąc 108 juanów (ok. 55 złotych) za noc. Po zaledwie pół godzinie od zameldowania zażądała zwrotu pieniędzy, tłumacząc się zmianą planów i narzekając na niski standard pokoju oraz brak odpowiedniego wyciszenia. Menedżer obiektu przypomniał jednak, że po dokonaniu meldunku, zgodnie z regulaminem hotelu rezerwacji nie można anulować.
Urlop po sezonie. Które miejsca chętnie wybierają Polacy?
Personel próbował załagodzić sytuację, oferując kobiecie bezpłatne poprawienie standardu pokoju, ale ta odmówiła i postanowiła eskalować konflikt – wezwała policję oraz złożyła skargę.
Czekając na przyjazd funkcjonariuszy, wróciła do swojego pokoju i zaczęła go dewastować. Najpierw wrzuciła pościel do łazienki, oblała ją żelem pod prysznic, a następnie odkręciła kran i prysznic, zalewając pomieszczenie wodą.
Do zalania doszło około drugiej w nocy. Personel zorientował się dopiero, gdy woda zaczęła przeciekać z drugiego piętra do hotelowego lobby. Po osuszeniu pomieszczenia okazało się, że zniszczenia objęły ściany, podłogę oraz wyposażenie pokoju. Hotel wezwał policję i zażądał od kobiety pełnej rekompensaty.
W efekcie turystka zgodziła się pokryć koszty naprawy w wysokości niemal 30 tysięcy juanów. Zgodnie z chińskim prawem, umyślne zniszczenie mienia o dużej wartości może skutkować grzywną, a nawet karą więzienia do trzech lat.
Sprawa wywołała duże poruszenie w chińskich mediach społecznościowych. Komentujący wskazywali, że wysoka kara finansowa jest uzasadniona i stosunkowo łagodna, biorąc pod uwagę, że kobieta mogła stanąć przed sądem. W opinii wielu internautów incydent ten jest przestrogą, że impulsywne reakcje i gniew mogą prowadzić do poważnych konsekwencji – zarówno prawnych, jak i finansowych.
Źródło: dailymail.co.uk