Wbiegł na płytę lotniska. Chwilowo wstrzymano loty
Nagłe pojawienie się młodego niedźwiedzia na płycie, znajdującej się przed hangarami lotniskowymi, doprowadziło do czasowego zamknięcia portu lotniczego Hanamaki w Japonii. Lokalne służby natychmiast zareagowały.
Wizyta niedźwiadka na lotnisku Hanamaki w prefekturze Iwate w północno-wschodniej części Japonii spowodowała chwilowy paraliż lotów. Zwierzę zostało zauważone na płycie przed hangarami.
Nagle wbiegł na teren lotniska
Władze lotniska podjęły decyzję o natychmiastowym wstrzymaniu lotów. Rozpoczęto intensywne poszukiwania zwierzęcia, które trwały ok. 90 minut, jednak okazały się bezowocne. Mimo to, po tym czasie zdecydowano o wznowieniu funkcjonowania lotniska.
To już kolejny przypadek, kiedy dzikie zwierzę zmusiło władze japońskich portów lotniczych do chwilowego zawieszenia działalności. Wcześniej, w czerwcu tego roku, podobna sytuacja miała miejsce na lotnisku Yamagata, gdzie również pojawił się niedźwiedź.
Nagle wyszedł na szlak. Wszyscy chwycili za telefony
Palący problem w Japonii
Sytuacje te pokazują, że Japonia zmaga się z poważnym problemem, rosnących incydentów z udziałem niedźwiedzi. Służby na miejscu są zmuszone do szybkiego reagowania w celu uniknięcia niebezpieczeństwa zarówno dla zwierząt, jak i ludzi.
Najtrudniejsza sytuacja panuje na wyspie Honsiu, a dokładniej w miasteczku Kazuno w prefekturze Akita, gdzie niedźwiedzie stały się poważnym zagrożeniem dla ludności, w tym dla turystów. W ostatnim czasie odnotowano tam szereg ataków na mieszkańców. To skłoniło władze do niecodziennego rozwiązania. Zawiadomiono wojsko, aby wesprzeć lokalne społeczności w walce z tym problemem.
Według japońskiego Ministerstwa Środowiska liczba ataków niedźwiedzi wzrosła do ponad stu w skali kraju od kwietnia. Rekordowe dwanaście osób straciło życie, z czego większość incydentów miała miejsce w Akicie i sąsiedniej prefekturze Iwate.
Źródło: Reuters/CBSNews