Budapesztański Park Miejski to znacznie więcej niż teren do spacerów i rekreacji. Ulubiony park mieszkańców stolicy Węgier, kryje mnóstwo ciekawych miejsc i architektonicznych perełek. Jednej z nich absolutnie nie można przegapić. To zaprojektowany przez Ignáca Alpára Zespół Budynków Historycznych, lepiej znany jako zamek Vajdahunyad lub "Węgierski Disneyland".
Ten niezwykły, malowniczo położony zamek, będący konglomeratem kopii słynnych budynków z terenu tzw. Wielkich Węgier, został zbudowany w 1896 r. na Wystawę Milenijną z okazji 1000-lecia Węgier. Z założenia kompleks miał być czasową ozdobą Budapesztu, więc do jego postawienia użyto głównie drewna i kartonu.
Tymczasowa budowla przetrwała trzy lata, jednak mieszkańcom tak się spodobała, że podjęto decyzję, by projekt zrealizować z jeszcze większym rozmachem i z użyciem solidniejszych materiałów (przede wszystkim kamienia). Budowa trwała sześć lat - od 1902 do 1908 roku.
Zamek z wampirami w tle
Pod względem architektonicznym zamek Vajdahunyad to mieszanka stylu romańskiego, gotyckiego, renesansowego i barokowego. Swoją nazwę zawdzięcza najbardziej charakterystycznej budowli, którą odtworzono w budapesztańskim kompleksie - zamkowi Korwina w Hunedoarze (w dzisiejszej Rumunii) po węgiersku zwanemu Vajdahunyad. Ponoć był w nim więziony Vlad Palownik, dzięki czemu rumuński zamek określany jest jednym z domów Draculi.
Wyobrażenia najsłynniejszego wampira nie mogło więc zabraknąć także w budapesztańskim zamku. Nie jest jednak zbyt duży i trzeba się trochę wysilić, by go znaleźć. Podobnych smaczków w Vajdahunyad jest znacznie więcej. W jednej z nisz ukrywa się np. aktor, który jako pierwszy wcielił się w rolę Draculi - Bela Lugosi, a dokładniej jego popiersie.
Siedmiogrodzki zamek to tylko jedna z wielu budowli, których kopie odnajdziemy w Budapeszcie. W imponującej kaplicy odkryjemy inspiracje kościołem w Lébény oraz opactwem w Ják. Z kolei wysoka na blisko 40 m katownia to odwzorowanie wież obronnych z terenów Górnych Węgier, czyli współczesnej Słowacji.
Urok tkwi w szczegółach
Wędrując między budynkami i zaglądając do historycznych wnętrz, warto przyjrzeć się pięknie wykonanym detalom i poszukać postaci "mieszkających" na terenie zamku. Jest ich bardzo wiele, a chyba najsłynniejszym obok Draculi, jest Anonimus, bezimienny notariusz z XII w.
Na teren kompleksu i do wielu pomieszczeń, np. kaplicy, wejście jest bezpłatne. Biletowane są niektóre wystawy. W części renesansowo-barokowej zamku mieści się Węgierskie Muzeum Rolnictwa.
Atrakcją dla turystów jest nie tylko sam zamek, ale i jego malownicze położenie. Kompleks zbudowany został na wyspie, na którą prowadzą aż cztery mosty. Po otaczającym budowlę jeziorze latem można pływać łódką, a zimą - jeździć na łyżwach. A jeśli chcemy spojrzeć na zamek Vajdahunyad z góry, możemy wsiąść do balonu i wybrać się na wycieczkę nad parkiem i "Węgierskim Disneylandem".