Wystawił dzieło bez wiedzy pracowników. "To nie jest sztuka"
W Muzeum Narodowym w Cardiff pojawiła się praca, o której istnieniu nikt nie wiedział. Autor, Elias Marrow, wystawił swoje dzieło bez wiedzy pracowników, co zaskoczyło zarówno gości, jak i muzealne władze. Nie to było jednak najbardziej szokujące. Otóż obraz został stworzony przez... sztuczną inteligencję.
Elias Marrow, artysta znany z niekonwencjonalnych działań, zaskoczył odwiedzających Muzeum Narodowe w Cardiff. Wystawił tam bez zgody muzeum swoją pracę. W rzeczywistości twórcą pracy nie był on sam, a... sztuczna inteligencja. „Praca wisiała kilka godzin i została zauważona przez setki osób” - relacjonował artysta, cytowany przez New York Post.
Umieścił dzieło sztucznej inteligencji w prawdziwym muzeum
Dzieło przedstawiało chłopca w szkolnym mundurku z książką i pustym talerzem na kolanach. Marrow wykonał szkic, a następnie przetworzył go za pomocą AI, nadając pracy styl historycznego malarstwa. Obok obrazu umieścił tabliczkę z informacją o tytule "Empty Plate", co miało zmylić odwiedzających muzeum.
Praca wywołała spore zainteresowanie wśród zwiedzających. Przez czas, kiedy wisiała na ścianie muzeum wśród prawdziwych dzieł sztuki, została zobaczona przez tłumy osób. Większość interesowała się obrazem i chętnie go fotografowała. "To nie jest sztuka, to symbol mocy chwili" - napisał artysta na Instagramie, gdzie opublikował zdjęcie "dzieła".
Perełka w Anglii. Setki pubów, największa katedra i średniowieczny klimat
W końcu ktoś dostrzegł w obrazie coś niepokojącego. - Zastanawialiśmy się, dlaczego dzieło takiego poziomu nie było oznaczone jako stworzone przez AI - powiedział jeden z turystów z Irlandii, po czym poinformował o tym fakcie pracowników muzeum. Ci nie mieli pojęcia o pochodzeniu oraz dacie pojawienia się pracy na wystawie.
Po zgłoszeniu muzeum szybko usunęło obraz. - Został on umieszczony bez naszej zgody - przyznał rzecznik instytucji. Pomimo tego niespodziewanego incydentu, Marrow jest zadowolony z reakcji publiczności, która chętnie fotografowała jego twórczość.
Refleksja nad postępem sztucznej inteligencji
Działanie Marrowa miało skłonić do refleksji nad rolą instytucji sztuki w decydowaniu o tym, co jest warte pokazywania. Artysta podkreślił, że wykorzystanie AI to "naturalna ewolucja narzędzi artystycznych" i nie zamierza rezygnować z takich eksperymentów.
To nie pierwszy raz, gdy Marrow wywołuje zamieszanie swoim działaniem. W lipcu w podobny sposób umieścił niesankcjonowane dzieła w innych brytyjskich muzeach, co stało się jego znakiem rozpoznawczym.
Źródło: NYPost/Instagram@elias_marrow