Zdjęcia z Węgier. Taka sytuacja zdarzyła się pierwszy raz od niemal 10 lat
Zdjęcia z Węgier obiegły sieć. Największe jezioro kraju, które latem przyciąga tłumy turystów, zamarzło po raz pierwszy od 2017 r. Choć Balaton w zimowej scenerii wygląda zjawiskowo, może być niebezpieczny.
W ostatnich dniach temperatury w wielu miejscach Europy, w tym na Węgrzech, spadły na tyle, że po raz pierwszy od 2017 r. na powierzchni największego jeziora kraju pojawił się lód. Naturalne procesy zlodzenia zostały jednak utrudnione przez silne wiatry, które wielokrotnie rozbijały i przemieszczały kry. Warunki te opóźniły rozwój zwartej, nieprzerwanej warstwy lodu.
Zamarznięty Balaton
Wczesny piątkowy poranek przyniósł wyraźne wyciszenie warunków atmosferycznych. Wiatr ucichł, a w wielu miejscach temperatura spadła poniżej -10 st. C. Pozwoliło to na ostateczne połączenie się lodu w ciągłą taflę na powierzchni jeziora, tworząc widok niespotykany od prawie dekady.
- To niecodzienny widok, który pojawia się dopiero po kilku latach - komentuje węgierski serwis meteorologiczny Idokep. Dla mieszkańców i turystów zjawisko ma charakter wyjątkowy, dzięki czemu przyciąga uwagę mediów.
"Halo Polacy". W Polsce hit za czasów PRL. "Szalenie popularne do dziś"
Eksperci podkreślają jednak, że lód nie osiągnął jeszcze optymalnej grubości, aby móc wchodzić na jezioro. Służby apelują więc o ostrożność. Lodowa pokrywa nie jest wystarczająco stabilna do uprawiania sportów zimowych, np. do jazdy na łyżwach. Władze apelują o rozwagę i unikanie wchodzenia na taflę.
Jezioro w sezonie przyciąga tłumy turystów
Balaton to miejsce, które zachwyca i przyciąga rzesze turystów szczególnie latem. Jego turkusowa woda kusi do kąpieli, a ogromna baza noclegowa pozwala na wspaniały urlop, niezależnie od tego, jakim budżetem dysponujemy. Kuszący jest także szybki dojazd. Przykładowo z Cieszyna nad Balaton dojedziemy w niewiele ponad pięć godzin. To znacznie krótszy czas niż potrzebny jest na dojazd do Chorwacji, a można cieszyć się podobnym klimatem.