WAŻNE
TERAZ

Wieczorna rozmowa z Netanjahu. Szokująca opowieść Leszka Millera

Co straszy w Malborku?

Stare mury zachowują pamięć o różnych dramatycznych wydarzeniach, które kiedyś się wśród nich rozegrały. Moc rozmaitych klątw, tragicznych zdarzeń i rytuałów czarnej magii może utrzymywać się przez wieki, a zjawy potrafią dać w kość nawet największym niedowiarkom.

Obraz
Źródło zdjęć: © by bartdubelaar http://www.flickr.com/photos/bartdubelaar/1589901722/sizes/l/ Creative Commons

Stare mury zachowują pamięć o różnych dramatycznych wydarzeniach, które kiedyś się wśród nich rozegrały. Moc rozmaitych klątw, tragicznych zdarzeń i rytuałów czarnej magii może utrzymywać się przez wieki, a zjawy potrafią dać w kość nawet największym niedowiarkom.

Wielokrotnie mogli się o tym przekonać pracownicy Muzeum Zamkowego w Malborku. Jednym z najbardziej „nawiedzonych” miejsc w tym zabytkowym zespole są drewniane, kręcone schody, pochodzące prawdopodobnie z końca XIX w. Są usytuowane w północnym skrzydle Zamku Średniego, nad głównym wejściem do krzyżackiej twierdzy. Bardzo trudno uzyskać zgodę na ich obejrzenie. Tego miejsca nigdy nie pokazuje się zwyczajnym turystom. W ich sąsiedztwie znajdują się duże pomieszczenia. Obecnie urządzono tam biura, wcześniej była noclegowania dla wycieczkowiczów na przeszło dwieście łóżek.

Nawiedzone schody

– Pracowałam w tej noclegowni na zmiany i często zostawałam sama w nocy. Wtedy na zamku nie było jeszcze telefonów, a bramy pilnował tylko jeden strażnik. To było w 1958 roku. Przyszłam do pracy na szesnastą. Siedziałam sama do północy. Czekałam na dużą wycieczkę, która zapowiedziała swój przyjazd. O dwunastej doszłam do wniosku, że chyba nie przyjadą, więc położyłam się spać. Mój pokój był na pierwszym piętrze, tam, gdzie dzisiaj są kadry. Leżałam już w łóżku, kiedy usłyszałam głośne kroki. Wstałam i obeszłam pomieszczenia, żeby sprawdzić, kto to chodzi. Nikogo nie było, więc wróciłam do siebie. Wtedy usłyszałam te same kroki po raz drugi.

No to wzięłam do ręki ciężkie klucze i pomyślałam, że jak złapię tego intruza, to go chyba nimi zabiję. I nagle usłyszałam łoskot, jakby po schodach leciały jakieś garnki. To wyglądało jak błyszcząca, duża brytfanna, biała w środku, czarna na zewnątrz i prędko zsuwało się po tych drewnianych, kręconych schodach ze stopnia na stopień. Spadło na półpiętro i rozbiło się w drobny mak! Tych punkcików była cała masa, a błyszczały złotem jak gwiazdy. Patrzę, a nagle wszystkie podnoszą się do góry, ustawiają tak jakoś symetrycznie… Usłyszałam tylko taki szum, fiuu, i to coś poleciało dalej za schody. Wtedy uciekłam do siebie. Usiadłam, pomodliłam się, zmówiłam „Pod twoją obronę”, a potem położyłam się i spałam do rana. Później nic tam mnie więcej nie straszyło, ale pamiętam to wydarzenie, jakby było wczoraj – opowiada Jadwiga Carzyńska, emerytowana kasjerka, która przepracowała w zamku prawie 40 lat.

W latach 70. w tej samej części budynku, też obok kręconych schodów, miała mieszkanie służbowe inna pracownica zamku. Pewnego razu siedziała w pokoju przed toaletką i czesała się. Nagle spojrzała w lustro i zobaczyła, że za nią otwierają się drzwi i wchodzi przez nie jakiś mężczyzna ubrany na czarno, w kapeluszu na głowie. Odwróciła się szybko, a tam nikogo, tylko drzwi do pokoju były otwarte. Zawołała strażników, którzy przyszli z psami, żeby poszukać nieznajomego. Nikogo nie znaleźli, ale psy się czegoś bały. Jeden z nich, wielki owczarek niemiecki, piszczał i chował głowę między nogi strażników.

– Ja też uważam, że tam straszy!

To było jakoś jesienią, po południu, zostałam w zamku sama na dyżurze. Już robiło się ciemno... Szłam po wodę do toalety, żeby sobie zrobić herbatę. Przechodziłam obok tych schodów, kiedy usłyszałam, że z dołu, z magazynka, dochodzą odgłosy, jakby coś się przewracało. Słychać było też jakieś inne hałasy i ludzkie głosy. Poszłam sprawdzić – nikogo! Wracam na górę i znów słyszę to samo. Mam wrażenie, że tam się coś dzieje! Wzięłam nóż i poszłam jeszcze raz. I znowu pusto! Ale ja to słyszałam naprawdę – zapewnia Teresa Krawczyk.

Wydanie internetowe: *www.4wymiar.pl*

Wybrane dla Ciebie
"Wioska widmo". Znajduje się w jednym z najpiękniejszych parków narodowych
"Wioska widmo". Znajduje się w jednym z najpiękniejszych parków narodowych
Długo był w cieniu Krakowa czy Wrocławia. Teraz to modne miejsce w Polsce
Długo był w cieniu Krakowa czy Wrocławia. Teraz to modne miejsce w Polsce
Nowa atrakcja Małopolski. "Widoki, jakich nie było"
Nowa atrakcja Małopolski. "Widoki, jakich nie było"
Pendolino wróciło do polskiego miasta. Ceny kuszą
Pendolino wróciło do polskiego miasta. Ceny kuszą
Podróżni przecierali oczy. Oto jak pasażer stawił się na lotnisku
Podróżni przecierali oczy. Oto jak pasażer stawił się na lotnisku
Europa na celowniku turystów. "Nie zdziwcie się, jeśli ceny wystrzelą"
Europa na celowniku turystów. "Nie zdziwcie się, jeśli ceny wystrzelą"
Turyści na to czekali. TPN podjął decyzję
Turyści na to czekali. TPN podjął decyzję
Unikatowe miejsce w Polsce. Nowa atrakcja przyciągnie jeszcze więcej turystów
Unikatowe miejsce w Polsce. Nowa atrakcja przyciągnie jeszcze więcej turystów
To nie był żart. W plecaku turysty znaleźli amunicję
To nie był żart. W plecaku turysty znaleźli amunicję
Wakacyjny raj stracił setki tysięcy turystów. Ceny poleciały w dół
Wakacyjny raj stracił setki tysięcy turystów. Ceny poleciały w dół
Hotelarze zacierają ręce. Obłożenie sięga prawie 100 proc.
Hotelarze zacierają ręce. Obłożenie sięga prawie 100 proc.
Największe hity Polaków. Tam spędzą Wielkanoc
Największe hity Polaków. Tam spędzą Wielkanoc
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥