Cztery pory roku w 24 godziny. To nie jest typowa, wakacyjna wyspa
Rano wiatr pachnie tu otwartym oceanem, w południe rozgrzany piasek parzy w stopy, a wieczorem, wysoko w górach bez ciepłej bluzy nie da się wytrzymać. Gran Canaria drwi z definicji typowej wakacyjnej wyspy. To ląd kapryśny, który zmienia swoją tożsamość wraz z każdym zakrętem drogi i nagłym skokiem ciśnienia.
Agnieszka Kaszuba