Gdzie wszyscy garnki lepią

Jest w Bolesławcu taka zaskakująca ulica wyłożona kwadratową kostką, biegnie łukiem, nie odsłaniając się od razu. Nagle przed klasycystyczną willą ukazuje się 5-metrowa, pospawana ze stalowych elementów figura francuskiej Marianny. Obok,
na kikucie ściętego drzewa, ktoś postawił olbrzymi dzbanek - oblany kremową glazurą, pomalowany w pawie oczka. Gdy nagle ulicę zalewa słoneczne światło, bruk prawie fosforyzuje, Marianna mocniej ściska drzewce metalowej flagi, a garnek - jak to garnek z Bolesławca. Stoi i puszcza kobaltowe oczko.

1 z 12Gdzie wszyscy garnki lepią

Obraz
© Marta Sapała/Voyage

2 z 12Gdzie wszyscy garnki lepią

Obraz
© Marta Sapała/Voyage

3 z 12Gdzie wszyscy garnki lepią

Obraz
© Marta Sapała/Voyage

4 z 12Gdzie wszyscy garnki lepią

Obraz
© Marta Sapała/Voyage

5 z 12Gdzie wszyscy garnki lepią

Obraz
© Marta Sapała/Voyage

6 z 12Gdzie wszyscy garnki lepią

Obraz
© Marta Sapała/Voyage

- Fiołkowa farba po wypaleniu zamienia się w głębokie indygo

7 z 12Gdzie wszyscy garnki lepią

Obraz
© Marta Sapała/Voyage

8 z 12Gdzie wszyscy garnki lepią

Obraz
© Marta Sapała/Voyage

9 z 12Gdzie wszyscy garnki lepią

Obraz
© Marta Sapała/Voyage

10 z 12Gdzie wszyscy garnki lepią

Obraz
© Marta Sapała/Voyage

11 z 12Gdzie wszyscy garnki lepią

Obraz
© Marta Sapała/Voyage

12 z 12Gdzie wszyscy garnki lepią

Obraz
© Marta Sapała/Voyage
Wybrane dla Ciebie