Kawa w PiKawie

PiKawę nietrudno jest znaleźć. Nie jest zagubiona między kamieniczkami, nie jest ukryta pod schodami, nie wchodzi się do niej, mając w pamięci sekretne hasło, wskazane przez wtajemniczonego bywalca. I bardzo dobrze. Otwarta dla każdego i na każdego.

1 z 10Kawa w PiKawie

Obraz
© Krzysztof Kwiecień

PiKawę nietrudno jest znaleźć. Nie jest zagubiona między kamieniczkami, nie jest ukryta pod schodami, nie wchodzi się do niej, mając w pamięci sekretne hasło, wskazane przez wtajemniczonego bywalca. I bardzo dobrze. Otwarta dla każdego i na każdego, ma klimat i smak, który sprawia, że chce się do niej wracać. Brzmi może banalnie i trochę jak slogan reklamowy, ale jest prawdą najprawdziwszą:) Niektórzy z licznie wędrujących po Gdańsku, omijają charakterystyczny szyld, nie wiedząc, że popełniają wielki błąd. W niedużej, urokliwej kawiarni na parapetach siedzą porcelanowe koty a w akwarium pływają zupełnie nie-porcelanowe ryby. Nad „kącikiem czytelnika”, z fotelem w wielką kratę, tyka stary zegar i wystarczy sięgnąć ręką, by z niedużej biblioteczki wyjąć bardzo kolorowe czasopismo lub pozostawioną przez kogoś książkę. Jest tu anielski kącik i drewniany „chłopek roztropek”, stojący na straży kawiarnianych gości.

Gdańsk, ul. Piwna 5/6

zapraszamy codziennie 10-24

tel. 058 309 14 44

2 z 10Kawa w PiKawie

Obraz
© Krzysztof Kwiecień

PiKawę nietrudno jest znaleźć. Nie jest zagubiona między kamieniczkami, nie jest ukryta pod schodami, nie wchodzi się do niej, mając w pamięci sekretne hasło, wskazane przez wtajemniczonego bywalca. I bardzo dobrze. Otwarta dla każdego i na każdego, ma klimat i smak, który sprawia, że chce się do niej wracać. Brzmi może banalnie i trochę jak slogan reklamowy, ale jest prawdą najprawdziwszą:) Niektórzy z licznie wędrujących po Gdańsku, omijają charakterystyczny szyld, nie wiedząc, że popełniają wielki błąd. W niedużej, urokliwej kawiarni na parapetach siedzą porcelanowe koty a w akwarium pływają zupełnie nie-porcelanowe ryby. Nad „kącikiem czytelnika”, z fotelem w wielką kratę, tyka stary zegar i wystarczy sięgnąć ręką, by z niedużej biblioteczki wyjąć bardzo kolorowe czasopismo lub pozostawioną przez kogoś książkę. Jest tu anielski kącik i drewniany „chłopek roztropek”, stojący na straży kawiarnianych gości.

Gdańsk, ul. Piwna 5/6

zapraszamy codziennie 10-24

tel. 058 309 14 44

3 z 10Kawa w PiKawie

Obraz
© Krzysztof Kwiecień

PiKawę nietrudno jest znaleźć. Nie jest zagubiona między kamieniczkami, nie jest ukryta pod schodami, nie wchodzi się do niej, mając w pamięci sekretne hasło, wskazane przez wtajemniczonego bywalca. I bardzo dobrze. Otwarta dla każdego i na każdego, ma klimat i smak, który sprawia, że chce się do niej wracać. Brzmi może banalnie i trochę jak slogan reklamowy, ale jest prawdą najprawdziwszą:) Niektórzy z licznie wędrujących po Gdańsku, omijają charakterystyczny szyld, nie wiedząc, że popełniają wielki błąd. W niedużej, urokliwej kawiarni na parapetach siedzą porcelanowe koty a w akwarium pływają zupełnie nie-porcelanowe ryby. Nad „kącikiem czytelnika”, z fotelem w wielką kratę, tyka stary zegar i wystarczy sięgnąć ręką, by z niedużej biblioteczki wyjąć bardzo kolorowe czasopismo lub pozostawioną przez kogoś książkę. Jest tu anielski kącik i drewniany „chłopek roztropek”, stojący na straży kawiarnianych gości.

Gdańsk, ul. Piwna 5/6

zapraszamy codziennie 10-24

tel. 058 309 14 44

4 z 10Kawa w PiKawie

Obraz
© Krzysztof Kwiecień

PiKawę nietrudno jest znaleźć. Nie jest zagubiona między kamieniczkami, nie jest ukryta pod schodami, nie wchodzi się do niej, mając w pamięci sekretne hasło, wskazane przez wtajemniczonego bywalca. I bardzo dobrze. Otwarta dla każdego i na każdego, ma klimat i smak, który sprawia, że chce się do niej wracać. Brzmi może banalnie i trochę jak slogan reklamowy, ale jest prawdą najprawdziwszą:) Niektórzy z licznie wędrujących po Gdańsku, omijają charakterystyczny szyld, nie wiedząc, że popełniają wielki błąd. W niedużej, urokliwej kawiarni na parapetach siedzą porcelanowe koty a w akwarium pływają zupełnie nie-porcelanowe ryby. Nad „kącikiem czytelnika”, z fotelem w wielką kratę, tyka stary zegar i wystarczy sięgnąć ręką, by z niedużej biblioteczki wyjąć bardzo kolorowe czasopismo lub pozostawioną przez kogoś książkę. Jest tu anielski kącik i drewniany „chłopek roztropek”, stojący na straży kawiarnianych gości.

Gdańsk, ul. Piwna 5/6

zapraszamy codziennie 10-24

tel. 058 309 14 44

5 z 10Kawa w PiKawie

Obraz
© Krzysztof Kwiecień

PiKawę nietrudno jest znaleźć. Nie jest zagubiona między kamieniczkami, nie jest ukryta pod schodami, nie wchodzi się do niej, mając w pamięci sekretne hasło, wskazane przez wtajemniczonego bywalca. I bardzo dobrze. Otwarta dla każdego i na każdego, ma klimat i smak, który sprawia, że chce się do niej wracać. Brzmi może banalnie i trochę jak slogan reklamowy, ale jest prawdą najprawdziwszą:) Niektórzy z licznie wędrujących po Gdańsku, omijają charakterystyczny szyld, nie wiedząc, że popełniają wielki błąd. W niedużej, urokliwej kawiarni na parapetach siedzą porcelanowe koty a w akwarium pływają zupełnie nie-porcelanowe ryby. Nad „kącikiem czytelnika”, z fotelem w wielką kratę, tyka stary zegar i wystarczy sięgnąć ręką, by z niedużej biblioteczki wyjąć bardzo kolorowe czasopismo lub pozostawioną przez kogoś książkę. Jest tu anielski kącik i drewniany „chłopek roztropek”, stojący na straży kawiarnianych gości.

Gdańsk, ul. Piwna 5/6

zapraszamy codziennie 10-24

tel. 058 309 14 44

6 z 10Kawa w PiKawie

Obraz
© Krzysztof Kwiecień

PiKawę nietrudno jest znaleźć. Nie jest zagubiona między kamieniczkami, nie jest ukryta pod schodami, nie wchodzi się do niej, mając w pamięci sekretne hasło, wskazane przez wtajemniczonego bywalca. I bardzo dobrze. Otwarta dla każdego i na każdego, ma klimat i smak, który sprawia, że chce się do niej wracać. Brzmi może banalnie i trochę jak slogan reklamowy, ale jest prawdą najprawdziwszą:) Niektórzy z licznie wędrujących po Gdańsku, omijają charakterystyczny szyld, nie wiedząc, że popełniają wielki błąd. W niedużej, urokliwej kawiarni na parapetach siedzą porcelanowe koty a w akwarium pływają zupełnie nie-porcelanowe ryby. Nad „kącikiem czytelnika”, z fotelem w wielką kratę, tyka stary zegar i wystarczy sięgnąć ręką, by z niedużej biblioteczki wyjąć bardzo kolorowe czasopismo lub pozostawioną przez kogoś książkę. Jest tu anielski kącik i drewniany „chłopek roztropek”, stojący na straży kawiarnianych gości.

Gdańsk, ul. Piwna 5/6

zapraszamy codziennie 10-24

tel. 058 309 14 44

7 z 10Kawa w PiKawie

Obraz
© Krzysztof Kwiecień

PiKawę nietrudno jest znaleźć. Nie jest zagubiona między kamieniczkami, nie jest ukryta pod schodami, nie wchodzi się do niej, mając w pamięci sekretne hasło, wskazane przez wtajemniczonego bywalca. I bardzo dobrze. Otwarta dla każdego i na każdego, ma klimat i smak, który sprawia, że chce się do niej wracać. Brzmi może banalnie i trochę jak slogan reklamowy, ale jest prawdą najprawdziwszą:) Niektórzy z licznie wędrujących po Gdańsku, omijają charakterystyczny szyld, nie wiedząc, że popełniają wielki błąd. W niedużej, urokliwej kawiarni na parapetach siedzą porcelanowe koty a w akwarium pływają zupełnie nie-porcelanowe ryby. Nad „kącikiem czytelnika”, z fotelem w wielką kratę, tyka stary zegar i wystarczy sięgnąć ręką, by z niedużej biblioteczki wyjąć bardzo kolorowe czasopismo lub pozostawioną przez kogoś książkę. Jest tu anielski kącik i drewniany „chłopek roztropek”, stojący na straży kawiarnianych gości.

Gdańsk, ul. Piwna 5/6

zapraszamy codziennie 10-24

tel. 058 309 14 44

8 z 10Kawa w PiKawie

Obraz
© Krzysztof Kwiecień

PiKawę nietrudno jest znaleźć. Nie jest zagubiona między kamieniczkami, nie jest ukryta pod schodami, nie wchodzi się do niej, mając w pamięci sekretne hasło, wskazane przez wtajemniczonego bywalca. I bardzo dobrze. Otwarta dla każdego i na każdego, ma klimat i smak, który sprawia, że chce się do niej wracać. Brzmi może banalnie i trochę jak slogan reklamowy, ale jest prawdą najprawdziwszą:) Niektórzy z licznie wędrujących po Gdańsku, omijają charakterystyczny szyld, nie wiedząc, że popełniają wielki błąd. W niedużej, urokliwej kawiarni na parapetach siedzą porcelanowe koty a w akwarium pływają zupełnie nie-porcelanowe ryby. Nad „kącikiem czytelnika”, z fotelem w wielką kratę, tyka stary zegar i wystarczy sięgnąć ręką, by z niedużej biblioteczki wyjąć bardzo kolorowe czasopismo lub pozostawioną przez kogoś książkę. Jest tu anielski kącik i drewniany „chłopek roztropek”, stojący na straży kawiarnianych gości.

Gdańsk, ul. Piwna 5/6

zapraszamy codziennie 10-24

tel. 058 309 14 44

9 z 10Kawa w PiKawie

Obraz
© Krzysztof Kwiecień

PiKawę nietrudno jest znaleźć. Nie jest zagubiona między kamieniczkami, nie jest ukryta pod schodami, nie wchodzi się do niej, mając w pamięci sekretne hasło, wskazane przez wtajemniczonego bywalca. I bardzo dobrze. Otwarta dla każdego i na każdego, ma klimat i smak, który sprawia, że chce się do niej wracać. Brzmi może banalnie i trochę jak slogan reklamowy, ale jest prawdą najprawdziwszą:) Niektórzy z licznie wędrujących po Gdańsku, omijają charakterystyczny szyld, nie wiedząc, że popełniają wielki błąd. W niedużej, urokliwej kawiarni na parapetach siedzą porcelanowe koty a w akwarium pływają zupełnie nie-porcelanowe ryby. Nad „kącikiem czytelnika”, z fotelem w wielką kratę, tyka stary zegar i wystarczy sięgnąć ręką, by z niedużej biblioteczki wyjąć bardzo kolorowe czasopismo lub pozostawioną przez kogoś książkę. Jest tu anielski kącik i drewniany „chłopek roztropek”, stojący na straży kawiarnianych gości.

Gdańsk, ul. Piwna 5/6

zapraszamy codziennie 10-24

tel. 058 309 14 44

10 z 10Kawa w PiKawie

Obraz
© Krzysztof Kwiecień

PiKawę nietrudno jest znaleźć. Nie jest zagubiona między kamieniczkami, nie jest ukryta pod schodami, nie wchodzi się do niej, mając w pamięci sekretne hasło, wskazane przez wtajemniczonego bywalca. I bardzo dobrze. Otwarta dla każdego i na każdego, ma klimat i smak, który sprawia, że chce się do niej wracać. Brzmi może banalnie i trochę jak slogan reklamowy, ale jest prawdą najprawdziwszą:) Niektórzy z licznie wędrujących po Gdańsku, omijają charakterystyczny szyld, nie wiedząc, że popełniają wielki błąd. W niedużej, urokliwej kawiarni na parapetach siedzą porcelanowe koty a w akwarium pływają zupełnie nie-porcelanowe ryby. Nad „kącikiem czytelnika”, z fotelem w wielką kratę, tyka stary zegar i wystarczy sięgnąć ręką, by z niedużej biblioteczki wyjąć bardzo kolorowe czasopismo lub pozostawioną przez kogoś książkę. Jest tu anielski kącik i drewniany „chłopek roztropek”, stojący na straży kawiarnianych gości.

Gdańsk, ul. Piwna 5/6

zapraszamy codziennie 10-24

tel. 058 309 14 44

Wybrane dla Ciebie
Nowa kolej gondolowa. Będzie najdłuższą w Polsce
Nowa kolej gondolowa. Będzie najdłuższą w Polsce
Najtańszy kraj na lato 2026. Dolecisz w 2,5 godz. "Bezpieczny kierunek całoroczny"
Najtańszy kraj na lato 2026. Dolecisz w 2,5 godz. "Bezpieczny kierunek całoroczny"
Miała być klapa, a będzie szaleństwo? Kilka dni przed majówką zaskakujący zwrot
Miała być klapa, a będzie szaleństwo? Kilka dni przed majówką zaskakujący zwrot
Gigantyczna akcja kamperów. Pół tysiąca samochodów blokowało drogi
Gigantyczna akcja kamperów. Pół tysiąca samochodów blokowało drogi
Nowość na trasie Baltic Express. Turyści jadący do Trójmiasta będą zachwyceni
Nowość na trasie Baltic Express. Turyści jadący do Trójmiasta będą zachwyceni
Sezon trwa w najlepsze. Pomyłka może mieć śmiertelne konsekwencje
Sezon trwa w najlepsze. Pomyłka może mieć śmiertelne konsekwencje
Polskie miasto reaguje za zbiórkę dla Cancer Fighters. Będzie krasnal z Łatwogangiem
Polskie miasto reaguje za zbiórkę dla Cancer Fighters. Będzie krasnal z Łatwogangiem
"Funkcjonariusze znaleźli dwie lufy". Turystce grozi do 8 lat więzienia
"Funkcjonariusze znaleźli dwie lufy". Turystce grozi do 8 lat więzienia
Koszmar na Majorce. Niemiecki turysta nie żyje
Koszmar na Majorce. Niemiecki turysta nie żyje
Uprawiali seks w samolocie. Załodze powiedzieli, że się modlą
Uprawiali seks w samolocie. Załodze powiedzieli, że się modlą
Więcej lotów do ulubionego kraju Polaków. Kurort przyciąga plażami i hotelami
Więcej lotów do ulubionego kraju Polaków. Kurort przyciąga plażami i hotelami
Nowy mieszkaniec wrocławskiego zoo. Przyjechał z Czech
Nowy mieszkaniec wrocławskiego zoo. Przyjechał z Czech