Półwysep Akrotiri i Aptera

Półwysep leży w pobliżu Chanii, kilka kilometrów na wschód od niej. Choć nie ma tu ani spektakularnych zabytków, ani porażających widoków, jest to jedno z ulubionych miejsc weekendowego odpoczynku mieszkańców Chanii.

Obraz
Źródło zdjęć: © sxc.hu

Półwysep Akrotiri

Półwysep leży w pobliżu Chanii, kilka kilometrów na wschód od niej. Choć nie ma tu ani spektakularnych zabytków, ani porażających widoków, jest to jedno z ulubionych miejsc weekendowego odpoczynku mieszkańców Chanii. Dla leniwego turysty to dobry cel jednodniowej wycieczki wynajętym samochodem (dla ambitnych – wycieczki rowe-
rowej).

Kreta stała się na powrót grecka na przełomie XIX i XX w. głównie dzięki działalności urodzonego w Chanii polityka Elefteriosa Venizelosa (1864–1936). Jego grób – z prostą dużą tablicą – znajduje się w odległości 4 km na wschód od granic miasta, w parku przy wiosce Kanteris (zjazd na lewo od drogi, oznaczony również angielskojęzycznym napisem „Venizelos Tombs”; liczba mnoga, bowiem pochowano tu też syna Elefteriosa). Z platformy przy grobach roztacza się wspaniały widok na Chanię.

Na północ od zajmującego środek przylądka lotniska, wznosi się nastrojowy klasztor Agia Triada (Świętej Trójcy). Można tu dojechać z Chanii autobusem (odjazd z Chanii: pn., śr., pt. 6.30 i 13.00; odjazd z Agia Triady do Chanii: 7.00 i 13.30; przejazd zajmie ok. 30 min i kosztuje 2,10 EUR). Monastyr został założony w XVII w. przez dwóch braci, Włochów, którzy przeszli na prawosławie (stąd dzwonnica jest typową włoską campanile). Dziś mieści się tu seminarium duchowne (szary budynek po północnej stronie dziedzińca). W kościele, w przedsionku, zwisa z powały strusie jajo symbolizujące opiekę, którą nad człowiekiem roztacza Bóg. W ikonostasie zwracają uwagę duże przedstawienia archaniołów Michała (po lewej stronie) i Gabriela. Kopułę ozdabia wizerunek tryumfującego Chrystusa z wysoko uniesionymi ramionami. W muzeum przechowywany jest m.in. XII-wieczny pergamin z tekstem mszy św. Bazylego i ikony (najstarsza to Św. Jan Ewangelista z 2. poł. XVI w.). Mnisi sprzedają pocztówki i wino organiczne (6,30 EUR za
butelkę).

Klasztor Świętej Trójcy; otwarty dla zwiedzających: codz. 9.00–13.00 i 17.00–19.00; bilety: 2 EUR.
Miłośnikom filmu Michaela Caco-yannisa Grek Zorba (1964) z pewnością nie obcym wyda się podwórzec monastyru. Tu właśnie nakręcono kilka scen głośnego obrazu, a końcową, z tańczącymi Anthonym Quinnem i Alanem Batesem, w kamieniołomach Stavros, 9 km na północny zachód od klasztoru.

W odległości 3,5 km na północ od klasztoru Świętej Trójcy wznosi się jeszcze jeden klasztor: Moni Gouvernetou z 1548 r. – z pierwszymi zabudowaniami zapewne już z XI w. – o wyraźnie obronnej architekturze. Powstał w okresie, gdy częste były ataki piratów, współpracujących z Turkami przygotowującymi się do inwazji wyspy. W kościele, odnowionym w latach 50. XX w., znajduje się ikona Matki Boskiej (Panagia) z XVI w. Na tyłach monastyru zakonnicy hodują kury.
Klasztor Gouvernetou; otwarty dla zwiedzających: pn., wt., czw. 9.00–12.00
i 17.00–19.00, sb., nd. 5.00–11.00 i 17.00–20.00; bilety: 2 EUR.

Turysta dysponujący czasem (ok. 30 min) i obuwiem na grubej podeszwie może stąd dojść do groty z grobem św. Jana – słynnego XI-wiecznego eremity, budowniczego wielu klasztorów. Ruiny jednego z nich (oznaczone napisem „Katholiko”) mija się po drodze do grobu pustelnika.

Aptera

Wycieczka do Aptery to propozycja dla zainteresowanych starożytnością. Ruiny znajdują się tylko 14 km na wschód od Chanii. Możemy dotrzeć do nich, zbaczając po drodze z Chanii nieco na północ, by osiągnąć zatokę Souda, gdzie znajdują się porty marynarki wojennej (zakaz fotografowania). Jest tu m.in. baza VI Floty amerykańskiej. Przy samej nasadzie półwyspu Akrotiri, a więc w zachodniej części zatoki, znajduje się duży cmentarz z ponad tysiącem grobów żołnierzy alianckich (głównie Brytyjczyków, ale spoczywa tu też Polak – inżynier lotnictwa
J. Zbyszyński – grób nr 16E) poległych w obronie Krety przed Niemcami w 1940 r. W grobie 10E złożono ciało archeologa Johna Pendlebury’ego, który zastąpił Evansa w pracach wykopaliskowych w Knossos. Uczony – zwolniony w ojczyźnie z odbywania służby wojskowej, bo miał jedno szklane oko – zginął z karabinem w ręku, broniąc Heraklionu.

Po minięciu zatoki Souda z drogi na Rethymnon należy zjechać – właściwie wjechać, bo będziemy się wspinać na wzgórze – na południe, za Platani. Wkrótce dotrzemy do wykopalisk w Apterze. Grecką Apterę założono w VI w. p.n.e., ale wzgórze zamieszkałe było już wcześniej przez Minojczyków. Miasto miało kilka tysięcy mieszkańców i mury o długości 4 km. To one zachowały się najlepiej. W niektórych partiach sięgają 2 m wysokości. Z galimatiasu częściowo zarośniętych ruin porozrzucanych na dużym obszarze najłatwiej będzie zidentyfikować wielką cysternę, zbudowaną już w czasach rzymskich, zapewne w I w. Znajduje się ona przy samym wejściu (po lewej stronie), a widoczna jest już zza siatki. W jednym z pomieszczeń pobliskiego klasztoru św. Jana zorganizowano poglądową wystawę, z której można się np. dowiedzieć, że największe cysterny w Apterze mieściły po 3000 m3 wody (tj. ilość wystarczającą na 2–3 miesiące dla 10 tys. osób).

Ścieżka biegnąca na północny wschód zaprowadzi nas po 150 m do ruin łaźni z I–IV w. i jeszcze jednej, wspaniale zachowanej, trójdzielnej cysterny. Na południe od niej znajduje się rumowisko będące niegdyś teatrem. Duża budowla na horyzoncie, od wschodu, jest fortem wzniesionym przez Turków na początku XIX w., wykorzystywanym dziś jako
więzienie.

Peter Zralek

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!