Obuwie niemieckiej firmy Hive rozkłada ciężar ciała na większej powierzchni, jak na taki rodzaj sprzętu przystało. Sprawdzi się zatem podczas wędrówek po zaśnieżonych wzgórzach. Podeszwy z kolcami i metalowymi rakami ułatwią też poruszanie się po oblodzonych terenach.
Od innych butów tego rodzaju Hive odróżnia to, że gdy dotrzemy już na szczyt możemy pozbawić je "uzbrojenia". Chowamy kolce i raki, a Hive zamieniają się w wygodne mininarty.
Profesjonaliści nie będą zachwyceni, ale niektórym amatorom rozwiązanie się przyda. [Hive, Gizmag]
Wydanie internetowe: www.gizmodo.pl