Chaos nie tylko na Bliskim Wschodzie. Turyści z Azji utknęli w Europie
Nie tylko turyści, którzy utknęli w krajach nad Zatoką Perską, mają problem w obliczu lotniczego paraliżu, spowodowanego wojną na Bliskim Wschodzie. Jak podaje scandasia.com, kilka tysięcy azjatyckich turystów przebywających w Europie, m.in. w Skandynawii, nie może wrócić do domu po zamknięciu części przestrzeni powietrznej oraz wstrzymaniu licznych operacji linii lotniczych.
Od kilku dni Polacy i inni Europejczycy, którzy wypoczywali w Dubaju i innych miastach nad Zatoką Perską, próbują wydostać się do swoich krajów. Problem występuje także po drugiej stronie. Kilka tysięcy azjatyckich podróżnych utknęło w Skandynawii i innych częściach Europy z powodu chaosu lotniczego, wywołanego konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Wojna na Bliskim Wschodzi uderza w turystów
Norweskie media opisują sytuację w mieście Tromsø, popularnym w sezonie zorzy polarnej, wśród miłośników obserwacji. To właśnie tam ma przebywać wielu azjatyckich turystów, którzy nie mogą wrócić do krajów pochodzenia z powodu odwołanych lub poważnie opóźnionych lotów do Azji. Są to nie tylko osoby mieszkające w krajach arabskich, ale także tych bardziej odległych, jak np. Tajlandia, ale w czasie lotu mieli mieć przesiadkę lub międzylądowanie w jednym z portów w Zjednoczonych Emiratach Arabskich lub Katarze.
Jak podaje scandasia.com, obecne problemy azjatyckich turystów w Europie przypominają trudności, z jakimi mierzą się europejscy turyści, w tym Polacy, na Bliskim Wschodzi i w dalekiej Azji, np. w Tajlandii i na Sri Lance.
Musisz pamiętać przed podróżą. Ekspert mówi, jak zadbać o bezpieczeństwo
Pomoc dla turystów
Władze Tajlandii wprowadziły już tymczasowe ułatwienia dla osób dotkniętych zakłóceniami lotów. Obejmują one m.in. zniesienie kar za przekroczenie dopuszczalnego czasu pobytu oraz możliwość ubiegania się o przedłużenie wizy nawet o trzydzieści dni. Dodatkowo sekretarz do spraw Sportu i Turystyki Natthriya Thaweevong wyjaśnia, że ministerstwo ustanowiło Fundusz Pomocy dla Zagranicznych Turystów. Ma być z niego wypłacane wsparcie w wysokości 2 tys. bahtów (ok. 230 zł) dziennie. Wsparcie ma być wypłacane w poważnych i przedłużających się sytuacjach, szczególnie wtedy, kiedy biura podróży, hotele i inne powiązane części sektora turystycznego nie będą w stanie pokryć kosztów pobytu i wyżywienia.
Podobnie władze miast w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, np. Abu Zabi, oświadczyły, że pokryją koszty przedłużonego pobytu turystów, którzy utknęli w mieście. Póki co w Europie nie mówi się o takich inicjatywach.
Źródło: scandasia.com