Dostępność komunikacyjna Bieszczad

Dojazd w rejon Bieszczadów zapewniają dalekobieżne (zwykle nocne) pociągi z Warszawy przez Rzeszów, Jasło i Krosno oraz z Gliwic i Krakowa przez Tarnów, Rzeszów, Jasło i Krosno.

Obraz

Dojazd w rejon Bieszczadów zapewniają dalekobieżne (zwykle nocne) pociągi z Warszawy przez Rzeszów, Jasło i Krosno oraz z Gliwic i Krakowa przez Tarnów, Rzeszów, Jasło i Krosno. Latem uruchamiane są także połączenia z Łodzi i Gdyni.

W Bieszczady można dojechać także autobusami z Warszawy, Katowic, Krakowa, Zakopanego, Nowego Sącza, Lublina, Rzeszowa i Przemyśla, kursującymi do Krosna, Zagórza, Leska, Sanoka lub Ustrzyk Górnych i Dolnych oraz niektórych innych miejscowości. Tu także ilość połączeń rośnie w sezonie wakacyjnym, podczas którego można np. dojechać bezpośrednio z Krakowa do Wołosatego.

Komunikacja autobusowa
Największe znaczenie ma w Bieszczadach komunikacja autobusowa. Jej lokalnymi węzłami są Sanok (obsługujący większość linii w zachodnich i środkowych Bieszczadach), Ustrzyki Dolne (skąd odjeżdżają autobusy do miejscowości położonych we wschodniej części regionu) oraz, w nieco mniejszym stopniu, Zagórz i Lesko. Głównym punktem startowym w Bieszczady jest Sanok (posiada dobre połączenia z Krakowem, Przemyślem i Rzeszowem, a także pojedyncze z Warszawą) – stąd odjeżdżają autobusy do Wetliny przez Baligród, Jabłonki i Cisną, Komańczy przez Tarnawę (i dalej do Nowego Łupkowa i Woli Michowej) oraz do Ustrzyk Górnych przez Ustrzyki Dolne i Lutowiska. Oprócz tego liczne autobusy kursują do miejscowości położonych nad Jeziorem Solińskim – m.in. Soliny, Polańczyka i Bukowca. Realizowane są także kursy do mniejszych miejscowości: Kalnicy, Bereżnicy Wyżnej, Górzanki i in. Latem ilość połączeń wzrasta, realizowane są m.in., bezpośrednie kursy do Ustrzyk Górnych przez Baligród i Wetlinę lub Polańczyk i Bukowiec.

Z Ustrzyk Dolnych można dojechać głównie do Równi, Łobozewa, Ustrzyk Górnych (przez Czarną i Lutowiska), Polan, Zatwarnicy (przez Dwernik i Sękowiec), Nasicznego, a także do położonej nad Jeziorem Solińskim Teleśnicy Oszwarowej. Charakterystyczną cechą bieszczadzkiej komunikacji autobusowej jest wyraźny podział na dwa sezony – wakacyjny i pozostałą część roku. W sezonie letnim autobusy kursują stosunkowo często, uruchomiane są także dodatkowe kursy łączące Sanok i Ustrzyki Dolne z najbardziej popularnymi miejscowościami jak Polańczyk czy Wołosate. Poza sezonem autobusów jest dużo mniej i zawsze należy wcześniej sprawdzić, czy w ogóle kursują daną trasą. Komunikacja z mniejszymi, położonymi w bocznych dolinach wsiami jest problematyczna – część kursów może być czasowo odwołana ze względu na warunki śniegowe.

Popularne latem gród i Cisną, z odgałęzieniem do Polańczyka, Bukowca i Soliny) i Ustrzyk Dolnych oraz z Ustrzyk Dolnych do Ustrzyk Górnych (z bocznymi nitkami do Polany i Zatwarnicy). Planowanie wycieczki należy zatem rozpocząć od określenia możliwości dojazdu i powrotu (informacja PKS: Krosno, tel.: 13 4320810; Lesko, tel.: 13 4698543; Sanok, tel.: 013 4643916, 4635773; Ustrzyki Dolne, tel.: 13 4611203).

Komunikacja kolejowa
Obrzeżami Bieszczadów biegną dwie lokalne linie kolejowe – z Zagórza do Łupkowa (i dalej na Słowację, do Medzilaborców) oraz do Krościenka (przez Ustrzyki Dolne) i położonego na Ukrainie, tuż za granicą, Chyrowa (informacja PKP: Krosno, tel.: 9436; Sanok, tel.: 13 4630404; Ustrzyki Dolne, tel.: 13 4614160). Na obu trasach kursują nieliczne pociągi, obie linie są, delikatnie mówiąc, nierentowne i od dawna rozważa się zawieszenie na nich połączeń osobowych. Dziś trudno sobie wyobrazić, że przed I wojną światową przez Ustrzyki Dolne, Zagórz i Łupków prowadziła dwutorowa (!) linia kolejowa, którą kursowały pociągi pospieszne ze Lwowa do Budapesztu!

Własnym samochodem
Bieszczady posiadają bardzo przejrzystą sieć komunikacyjną. Głównym ciągiem jest duża obwodnica, zwana też dużą pętlą bieszczadzką. Biegnie ona z Leska przez Hoczew i Baligród do Cisnej, a stamtąd, wiodąc przez górskie przełęcze, łączy Wetlinę i Ustrzyki Górne, po czym zakręca ku północy, by przez Lutowiska i Ustrzyki Dolne z powrotem dotrzeć do Leska. W Hoczwi odgałęzia się od niej mała obwodnica, która prowadzi przez Polańczyk i Wołkowyję, a następnie przez Polanę do Czarnej, gdzie ponownie łączy się z dużą obwodnicą.


Obraz
Obraz

Uzupełnieniem jest droga z Zagórza do Komańczy, łącząca się z „szosą karpacką”, która biegnie z Tylawy w Beskidzie Niskim, przez Jaśliska i Wisłok Wielki do Cisnej. W głębi gór przebiegają dwie drogi mające znaczenie dla turystów zmotoryzowanych – odremontowane niedawno, asfaltowe drogi łączą Dołżycę koło Cisnej i Bukowiec nad Jeziorem Solińskim oraz Dwernik z Berehami Górnymi. Ponadto dostępne są liczne drogi boczne, umożliwiające dojazd do mniejszych, położonych na uboczu miejscowości, szczególnie liczne na Pogórzu Bieszczadzkim i w rejonie Jeziora Solińskiego. Poruszanie się po Bieszczadach zimą wymaga doświadczenia i obycia z „partyzanckimi” warunkami. Podstawowym wymogiem jest posiadanie łańcuchów i umiejętność jazdy po utrzymanych „na biało” nawierzchniach, często zalodzonych lub pokrytych świeżym śniegiem. Cześć dróg (w tym fragment dużej pętli bieszczadzkiej między Wetliną a Ustrzykami Górnymi oraz droga z Terki do Dołżycy) nie jest odśnieżana.

Warto pamiętać, że nawet jeśli już uda się gdzieś dojechać, niekoniecznie musi udać się wyjechać – przeszkodzić mogą temu obfi te opady śniegu. Bieszczady pokrywa także dość gęsta sieć dróg leśnych. Chociaż wiele z nich jest przejezdnych dla samochodów osobowych lub terenowych, nie są one dostępne dla turystów zmotoryzowanych – to zakładowe drogi Lasów Państwowych. Przy ich wylotach znajdują się zwykle szlabany. odcinki dróg: szosy Wetlina – Ustrzyki Górne, Terka – Dołżyca i Bukowiec – Polana są w zimie praktycznie niedostępne komunikacyjnie (nie są regularnie odśnieżane, czyli w praktyce znikają!), a między Komańczą i Wolą Michową lub Tarnawą a Kalnicą autobusy kursują sporadycznie.

Generalnie poza sezonem (czyli także wiosną i jesienią) ruch na wielu bocznych liniach prawie zamiera – autobusy, jeśli nawet kursują, są nieliczne i dostosowane do potrzeb miejscowej ludności (typowo poranny kurs do miasta i powrotny wczesnym popołudniem; często brak jakichkolwiek kursów w sobotę i niedzielę). Zimą autobusy kursują dosyć licznie i regularnie tylko na trasach z Sanoka do Komańczy, Wetliny (przez Lesko, Balioprac. Bartłomiej Cisowski, Marta Grabek, Paweł Klimek

Bieszczady w strefie Schengen
21 grudnia 2007 r. dziewieć kolejnych państw, w tym Polska i Słowacja, weszło w obszar strefy Schengen. Wejście do strefy oznacza dla turystów z Polski zniesienie kontroli dokumentów na wewnętrznych (zawartych wewnątrz strefy) granicach wszystkich państw-sygnatariuszy układu.

Na Słowację można zatem wchodzić lub wjeżdżać praktycznie w dowolnym miejscu – ograniczenia dotyczą jedynie przygranicznych obszarów chronionych, w obrębie których zasady poruszania się regulują wewnętrzne przepisy parków narodowych. Jak zatem wygląda dostępność Bieszczadów? W przypadku ich wschodniego i południowo wschodniego krańca – polsko-ukraińskiego odcinka granicy – sytuacja nie uległa zmianie. Granica z Ukrainą, niedostępna dotąd także ze względu na przepisy parkowe, stanowi obecnie zewnętrzną granicę strefy Schengen, i jako taka jest objęta dodatkową ochroną. Najbliższym miejscem, w którym można ją przekroczyć pozostaje międzynarodowe przejście graniczne w Krościenku.

Jakościowa i ważna dla turystów zmiana dotyczy natomiast odcinka granicy ze Słowacją. W tym przypadku na ustalenia układu z Schengen nakładają się przepisy Bieszczadzkiego Parku Narodowego oraz Ciśniańskio - Wetlińskiego Parku Krajobrazowego po stronie polskiej oraz Obszaru Chronionego Wschodnie Karpaty (Chránená Krajinná OblasťVýchodné Karpaty) i Parku Narodowego Połoniny (Narodný Park Poloniny) po stronie słowackiej. Na ich obszarze poruszać się można wyłącznie drogami publicznymi i szlakami znakowanymi, granicę zaś przekraczać można tylko tam, gdzie polski szlak bezpośrednio łączy się ze słowackim. Pamiętać też należy o innych ograniczeniach – np. regulamin BdPN zabrania poruszania się po zmroku, do obu parków narodowych nie można wprowadzać żadnych zwierząt domowych.

Przepisy parków narodowych są w tych przypadkach nadrzędne względem ustaleń układu z Schengen. Oczywiście zniesienie kontroli nie zwalnia z obowiązku posiadania dokumentów – paszport lub dowód osobisty należy mieć przy sobie, na wypadek kontroli, jakie przeprowadzają lotne patrole służb granicznych i celnych działające na terenie całego kraju (przede wszystkim w strefie nadgranicznej). Warto zwrócić uwagę na datę ważności dokumentów – możemy mieć kłopoty jeśli wygasa ona przed upływem sześciu miesięcy, a także na ich stan – dokumenty nie powinny być uszkodzone: porwane, rozwarstwione itp.

Teoretycznie, wchodząc lub wjeżdżając na terytorium Słowacji, należy mieć także gotówkę odpowiadającą równowartości ok. 100 EUR na każdy dzień pobytu (dzieci do 16 lat – połowę tej kwoty), ale wobec Polaków przepisy te nie są z reguły stosowane. Pamiętać też należy, że wejście do strefy Schengen nie znosi ograniczeń przewozu towarów akcyzowych – nadal można przenosić lub przewozić je w ilościach „do użytku osobistego”.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!