Dziewicze wyspy Kambodży

Takich miejsc na Ziemi jest coraz mniej. Ośrodki wczasowe funkcjonują dzięki cywilizacji, a turyści nie wyobrażają już sobie urlopu bez elektryczności czy samochodu, nie mówiąc już o komórkach czy Internecie. Czasem jednak warto "odłączyć się" i udać się na wakacje bez wszechobecnych kabli. Oto kilka wysp w Zatoce Tajlandzkiej u wybrzeży Kambodży, gdzie cywilizacja wciąż nie ma wstępu, a niszczycielska działalność człowieka ograniczona jest do minimum.


1 z 5Koh Rong

Obraz
© lokryan, Licencja Creative Commons, flickr.com

Znajdująca się o dwie godziny rejsu od stałego lądu wyspa Rong wygląda jak wyjęta z folderu turystycznego. Idealnie biały piasek pokrywa plaże, a turkusowa woda zachęca do kąpieli i surfowania. To prawdziwy raj, który stopniowo jest odkrywany przez turystów i jego unikalny urok może wkrótce zaniknąć. Wyspa ma niecałe 78 km kw. z czego 43 km to plaże. Można tu nurkować i snurkować, a dla wielbicieli pieszych wędrówek są przygotowane szlaki trekkingowe. Część Koh Rong jest już opanowana przez restauratorów serwujących owoce morza, a wynajęcie domku na plaży nie jest już żadnym problemem. Jednak na tych, którzy cenią spokój z dala od turystycznego szaleństwa czekają liczne zakątki, gdzie wciąż nie dotarła nowoczesna technika.

at/pw

2 z 5Koh Rong Saloem

Obraz
© expressionposthumus, Licencja Creative Commons, flickr.com

Siostrzaną wyspą Rong jest mniejsza Rong Saloem. To miejsce jest uznawane za jeden z ostatnich dziewiczych zakątków w całej Kambodży. Być może wkrótce się to zmieni, bo rząd przeznaczył na rozwój tego miejsca duże sumy pieniędzy. Jednak dopóki nie wyrosły tu ekskluzywne hotele, a plaże nie roją się od turystów, warto wybrać się tu na trekking czy na beztroski odpoczynek. To idealne miejsce na samotny urlop.

3 z 5Koh Ta Kiev

Obraz
© Flickr by NowYouSeeUs

O godzinę drogi od położonego na stałym lądzie Sihanoukville znajduje się niewielka wyspa Ta Kiev. To wymarzone miejsce dla wielbicieli kempingu i obozowania pod gołym niebem. Dla bardziej wymagających turystów są przygotowane niewielkie chatki na drzewach w dżungli. Można tu łowić ryby w tradycyjny sposób - np. z włócznią oraz wypuszczać się na wędrówki po dżungli. Takie wakacje to szansa na poznanie prawdziwie pierwotnego życia, niczym z opowieści o Robinsonie Crusoe.

4 z 5Koh Totang

Obraz
© Flickr by frangrit

Kolejnym miejscem, gdzie agresywna cywilizacja nie ma wstępu jest Koh Totang. Znajduje się ona na północ od Koh Ta Kiev i jest jeszcze mniejsza niż pozostałe wyspy. To miejsce idealne dla ekoturystów - na gości czekają przyjazne przyrodzie domki i organiczne jedzenie. Można tu się wybrać na rejsy dookoła wyspy o zachodzie słońca albo lenić się na hamakach rozwieszonych na plaży. Telefon komórkowy? Telewizja? Nie tutaj!

5 z 5Koh Thmei

Obraz
© Flickr by Bruno Rijsman

Niemal całkowicie bezludną wyspą jest Thmei, którą porastają imponujące lasy namorzynowe. Jest tu tylko jedno miejsce, gdzie można zatrzymać się na noc - to Koh Thmei Resort, nastawiony na ekologię ośrodek, w którego skład wchodzi kilka rustykalnych domków na plaży. Wszystko zasilane jest energią słoneczną, co oznacza że właśnie tu, wyjątkowo, jest prąd! To dość nietypowe na niewielkich wyspach w Zatoce Tajlandzkiej. Goście wolą jednak spędzać czas poza kwaterami - tutejsze plaże pokrywają egzotyczne muszle, w pobliżu brzegu znajduje się rafa koralowa, a w otaczających ośrodek lasach można obserwować ponad 100 gatunków wyjątkowo rzadkich ptaków.

at/pw

Wybrane dla Ciebie