Najtańszy nocleg kosztuje tam 6 tys. zł. "Pokoje jak komnaty królewskie, a w łazience woda płynie ze złotych kranów"
W moim świecie hotel to budynek, który w podróży zastępuje dom. Oferuje łóżko, prysznic, dostęp do internetu, a czasem także śniadanie. Taki opis zdecydowanie jednak nie pasuje do Burdż al-Arab. Siedmiogwiazdkowy symbol Dubaju to luksus, na który stać niewielu. Jeśli jednak chcemy się choć o niego otrzeć, możemy to zrobić. Wystarczy wykupić bilet i przez 90 minut czuć się jak prawdziwy celebryta.