Szorstki brzeg Morza Libijskiego. Tego miejsca nie znajdziesz w folderach
Na północnym wybrzeżu Krety urlop kupuje się w pakiecie: hotel z basenem, wygładzony piasek i święty spokój, często all inclusive. Wystarczy jednak przeciąć wyspę na południe, by dotrzeć do miejsca, gdzie asfalt ustępuje przestrzeni, a jasny klif nad wodą wciąż nosi ślady ludzi, którzy na zawsze postanowili wypisać się z systemu. Matala, dawny azyl hipisów i starożytny port, to opowieść o ucieczce, która nie potrzebuje marketingowej emalii.