Już wielu wieków temu wyjazdy kuracyjne były dobrze znane wśród warstw zamożniejszych. Niejednokrotnie jeżdżono bardzo daleko, by spotkać znanego lekarza lub też używać wód leczniczych. Zwyczaj ten jest bardzo stary. Ma wyraźne tło religijno-magiczne, jest nacechowany wiarą w cudowne źródła, które leczą różne dolegliwości. W dawnej Polsce nie brakowało takich cudownych wód, stawów czy też źródeł, do których pielgrzymowano, aby odzyskać zdrowie.
Z przekazów wiemy np. o sadzawce św. Stanisława na Skałce z właściwościami leczącymi oczy oraz o źródle błogosławionego Wincentego Kadłubka w Karwowie pod Opatowem. O cudowności miejsca świadczyły jego osobliwe walory, np. smak lub woń wody. Z czasem, wraz z postępem nauk przyrodniczych i medycznych, źródła zaczęto badać i określać ich walory kuracyjne. Na ziemiach polskich było takich miejsc dość dużo. Były coraz popularniejsze o czym może świadczyć fakt, iż tematyka ta stała się nawet tematem ówczesnej poezji. Wacław Potocki w wierszu \"Jaka woda najlepsza?\" pisze:
_ Ten w Egrze, inny studnie chwali na Drużbaku, Ten we Szkle, ten w Iwończu kędyś na Pogórzu, Ten na parchy i świerzby radzi kąpiel w morzu. Co kto widział lub słyszał, lub też czytał drugi, Różne krynice, różne wybierali strugi. _
Szkło - miejscowość pod Jaworowem (k. Lwowa)
, znana już od XVI w. jako silne źródło siarczane. Z polecenia króla Batorego badał je lekarz dworski Wojciech Oczko, który opisał wyniki swej pracy w wydanym dziele. Szkło doczekało się jeszcze jednej publikacji autorstwa znanego lwowskiego lekarza Erazma Sykstusa. Król Jan III Sobieski zachwalał te wody ukochanej Marysieńce pisząc do niej: \"jest to woda, w której jest siarka i saletra, ale sama przez się jest zimna; pachnie jakby jajcami pieczonymi. Leczył się w tej wodzie nieboszczyk Władysław król i pomogła mu bardzo; opisał ją jeden doktor przedni…\" W następnych latach Szkło wyszło z mody.
W XVI w. ogromną rolę w promocji balneologii spełnili wybitni lekarze: Wojciech Oczko oraz Jan Petrycy. Przez pewien czas w ciągu XVIII w. były w modzie źródła siarczane w Krzeszowicach. Powstały tam nawet budynki dla gości kąpielowych wraz z wielką salą balową. Lwów przez lata jeździł do źródeł siarczanych w pobliskim Lubieniu. Zaczęły masowo powstawać uzdrowiska: Świeradów 1774 r, Krynica 1793 r., Połczyn 1812 r., Duszniki 1826 r., Ciechocinek 1836 r., Polanica 1856 r., Rabka 1857 r., Nałęczów 1880 r. Z wód podkarpackich znany był Iwonicz, o którym dziwne krążyły wersje, a także Krynica i Truskawiec, do których zaczęto jeździć w osiemnastym wieku. Wielką popularnością cieszyły się wody po południowej stronie Karpat. Przede wszystkim Drużbami, Bardiów i Cieplice Trenczyńskie.
Kąpiele morskie należały do rzadkości. Dopiero integracja z Ukrainą i popularne podróże do Odessy umożliwiły powstanie mody na kąpanie się w morzu. W tych czasach odkryto też wartość górskiego klimatu. Pojawiają się pierwsi \"piersiowo chorzy\" kuracjusze zamieszkujący w górskich szałasach i zażywający żętycznej kuracji. Warto wymienić całą plejadę polskich uczonych, którzy w licznych badaniach naukowych potwierdzili walory zabiegów uzdrowiskowych. Są to m. in. Józef Struś, Wojciech Oczko, Jakub Moneta, Józef Dietl, Zenon Orłowski.
Prekursorem lecznictwa uzdrowiskowego w Europie był żyjący w XVI w. Paracelsus, który zalecał terapię wodą. W Polsce pierwsze takie kuracje oferowano w Iwoniczu Zdroju i Cieplicach, gdzie królowa Marysieńka w gorących wodach siarczkowych wraz z licznym dworem leczyła syfilis, którym zaraziła też króla Sobieskiego. Od jej imienia nazwano jedno z tamtejszych źródeł. \"Pomoc znakomitą w używaniu tej wody - pisano - mają ludzie, których trapią zawracania głowy, boleści rozmaite, paraliż, suchoty, szumy, katary, kaszle, dychawice, choroby nerkowe, rozmaite zatkania boków, puchliny, świerzby, krosty i gośćce\".
W XIX w. uzdrowiska stały się szczególnie popularne, gdy niemiecki ksiądz Sebastian Kneipp propagował jako \"cudowną kurację\" wodolecznictwo wspomagane dietą i piciem wód mineralnych. W tym czasie powstało w Europie powstało około tysiąca uzdrowisk, a Józef Dietl, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, przeprowadził pierwszą klasyfikację wód leczniczych. Słynne były wody pitne, zwłaszcza te, które miały nieprzyjemne smaki i zapachy, na przykład nafty ze źródła \"Naftusia\" w Truskawcu, zgniłych jaj w ujęciu Aleksander w Busku Zdroju oraz słonawo-gorzkawy, jak Zuber w Krynicy Zdroju.
Przekonywano, że wody lecznicze mają właściwości cenniejsze niż ówczesne farmaceutyki. W uzdrowiskach leczono niemal wszystkie choroby. Pod koniec XIX w. do Krynicy Zdroju wyjeżdżali Jan Matejko, Henryk Sienkiewicz i Józef Kraszewski. W okresie międzywojennym przyjeżdżali tam Helena Modrzejewska, Władysław Reymont i Jan Kiepura. W Rymanowie Zdroju leczyli się Kornel Makuszyński i Stanisław Wyspiański. Z kolei Nałęczów wychwalali Henryk Sienkiewicz, Ignacy Paderewski, Zofia Nałkowska i Bolesław Prus. Po I wojnie światowej, wraz z rozwojem farmacji, europejskie uzdrowiska zaczęły pustoszeć.
Natomiast w Polsce i w innych krajach socjalistycznych po II wojnie światowej masowe wyjazdy do sanatoriów uznano za jedno z największych osiągnięć \"demokracji ludowej\". W latach 80. XX w. w Polsce do sanatoriów, na koszt państwa, wyjeżdżało ponad 800 tys. osób, a turnus trwał miesiąc.
W lecznictwie uzdrowiskowym od kilku stuleci zaleca się te same kuracje. \"Wodami miłości\", jak nazywana w XVIII w. Wody radonowe, w Lądku Zdroju kurowali się królowie pruscy, Johann Wolfgang Goethe, car Aleksander i prezydent USA John Quincy Adams. Kudowę i jej wody zalecano w XIX w. na \"blednicę, brak krwi, ubezwładnienia i zakatarzenia delikatnych organów\".
W roku 1926 zorganizowano w Polsce Związek Uzdrowisk Polskich. Był on kontynuacją Krajowego Związku Zdrojowisk i Uzdrowisk, który powstał w roku 1910 w czasie I Krajowego Zjazdu Przemysłowo-Balneologicznego w Galicji. Jego pierwszym prezesem był Jan hr. Potocki. Związek Uzdrowisk Polskich był ważnym organem koordynującym często sprzeczne interesy przemysłu uzdrowiskowego i udowadniał w ciągu swojej działalności do roku 1946, jak słuszna jest zasada życia: \"w jedności siła\".
W celu zobrazowania działalności Związku Uzdrowisk w latach międzywojennych należy podać kilka przykładów z roczników 1937 i 1938 Biuletynu Związku.
W roku 1937 Związek liczył 54 członków (podmiotów uzdrowiskowych). Do Związku należały tylko nie tylko renomowane zdrojowiska, ale także takie miejscowości uzdrowiskowe, jak Otwock, Jaworze, Ojców, Zakopane, Jastrzębia Góra i inne. Związek uczestniczył w pracach Państwowej Rady Zdrowia, jako organu rządowego, a w której istniała Sekcja Uzdrowiskowa. Główne wysiłki Związku zmierzały do pozyskania dla uzdrowisk tanich kredytów, staranie się o zorganizowanie Towarzystwa Kredytowego Uzdrowisk. Związek reprezentował uzdrowiska w staraniach o poprawę komunikacji do uzdrowisk, o zniżki kolejowe powrotne z uzdrowisk. Związek ochraniał interesy polskich uzdrowisk przez sprzeciwianie się nadmiernym ułatwieniom w wyjazdach z Polski do uzdrowisk zagranicznych. Związek organizował promocyjne stoiska uzdrowisk na wystawach krajowych i zagranicznych (m. in. w Izraelu i USA). Reprezentował także uzdrowiska w organizacjach międzynarodowych i tak m.in. w roku 1938 przystąpił do Międzynarodowej Federacji Uzdrowisk i Klimatyki
(FITEC), organizował doroczne zjazdy uzdrowisk polskich.
Ważnym elementem działalności Związku były starania o rozwój produkcji butelkowanych wód mineralnych oraz o ukazanie się ustawy o eksploatacji i obrocie butelkowanymi wodami mineralnymi. Związek zajmował się propagowaniem polskich uzdrowisk, wydawał foldery, albumy uzdrowiskowe oraz plakaty. poza tym współpracował z gminami i miastami uzdrowiskowymi. Celem rozwoju podstaw naukowych uzdrowisk organizowano konkursy na prace o tematyce balneologicznej. Powołano Fundację Instytutu Balneologicznego i dzięki zebranym funduszom wybudowano w Al. Focha 33 na parceli ofiarowanej przez władze miejskie w Krakowie gmach instytutu. Po wykonaniu robót końcowych w gmachu przy Al. Focha 33 w Krakowie powołano do życia Instytut Balneologiczny po kierownictwem wybitnego balneoklimatologa prof. dr med. Antoniego Sabatowskiego, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego. Instytut ten istniał do roku 1952, to jest do chwili powołania Instytutu Balneologicznego w Poznaniu, zlikwidowanego przez Ministra Zdrowia w roku 1989. Obecnie
działa tu Miejski Zakład Rehabilitacyjny.
Na czele Związku stał zarząd z prezesem, wybieranym przez Walne Zebranie Członków Związku. Operatywna działalność należała do biura Związku, które mieściło się w Warszawie przy ul. Boduena 2. Kolejnymi prezesami Związku w okresie międzywojennym byli Medard Kozłowski - wójt gminy Zakopane, dr Ludwik Dudyński - kierownik zakładu zdrojowego w Morszynie, Rajmund Jarosz - właściciel Horyńca oraz w latach okupacji Roman Jarosz z Truskawca. Przez ostatnie 10 lat dyrektorem Związku była Halina Minkiewiczowa.
_ Tekst: Lesław Lipski Zdjęcia z archiwum Zespołu Uzdrowisk Kłodzkich Źródło: TTG Polska _